Nielegalna zupa. Nakarmili bezdomnych bez zgody urzędu

Maciej Sandecki
29.01.2012 aktualizacja: 2012-01-30 16:27
A A A Drukuj
Gdańscy bezdomni zjedli w niedzielę ciepły posiłek dzięki działaczom inicjatywy Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
  • Gdańscy bezdomni zjedli w niedzielę ciepły posiłek dzięki działaczom inicjatywy 'Jedzenie zamiast bomb'
  • Gdańscy bezdomni zjedli w niedzielę ciepły posiłek dzięki działaczom inicjatywy 'Jedzenie zamiast bomb'
  • Gdańscy bezdomni zjedli w niedzielę ciepły posiłek dzięki działaczom inicjatywy 'Jedzenie zamiast bomb'
  • Gdańscy bezdomni zjedli w niedzielę ciepły posiłek dzięki działaczom inicjatywy 'Jedzenie zamiast bomb'
Kilkudziesięciu gdańskich bezdomnych dostało w mroźną niedzielę darmowy, ciepły posiłek. Akcja była jednak nielegalna, bo aktywiści z inicjatywy "Jedzenie zamiast bomb", nie dostali na nią zgody z Urzędu Miasta
"Food not bombs" (jedzenie zamiast bomb) to ogólnoświatowa inicjatywa, która ma również swoich działaczy w Gdańsku. Już od dziesięciu lat, w mroźne dni, jesienią i zimą, rozdają oni jedzenie bezdomnym.

Przez ostatnie lata wolontariusze częstowali potrzebujących ciepłym posiłkiem na dworcu PKP, czyli tam, gdzie zimą gromadzi się najwięcej osób mieszkających na ulicy. W tym sezonie robią to jednak na Długim Targu, przy Neptunie.

- Rozdawanie jedzenia na terenach PKP nie wymagało uzyskania żadnej formalnej zgody - opowiada Mateusz z "Food not bombs". - W tym sezonie postanowiliśmy przenieść się jednak do centrum, bo po nasze posiłki zaczęli przychodzić nie tylko bezdomni, ale wielu mieszkańców Dolnego Miasta. W związku z tym wystąpiliśmy do władz Gdańska o formalną zgodę na przeprowadzenie akcji. Organizujemy ją już od listopada, w każdą niedzielę, w samo południe. Na rozdanie jedzenia w minioną niedzielę zgody jednak nie dostaliśmy.

W piśmie, które inicjatywa "Jedzenie zamiast bomb" otrzymała z gdańskiego Urzędu Miasta czytamy, że zakazuje się akcji rozdawania jedzenia, ponieważ 29 stycznia na Długim Targu odbywać się będzie plenerowa gra planszowa, a jej organizatorzy potrzebować będą 100 metrów kwadratowych przestrzeni. Gra miała być ostatnim akcentem kończącym obchody Roku Heweliusza w Gdańsku.

- Rozdajemy jedzenie w niedzielę, bo wtedy nie działa Caritas czy jadłodajnie, a zupa, którą od nas dostają bezdomni to jedyny ciepły posiłek, jaki w tym dniu jedzą - tłumaczy Mateusz. - Nie rozumiem więc, dlaczego w taki mroźny dzień jak ten urząd zabronił nam nakarmić ludzi.

Mimo braku zgody działacze "Food not bombs" rozdali jednak posiłki. Ponad 70 litrów grochówki rozlali zmarzniętym ludziom w dwadzieścia minut. - W tym czasie nikogo oprócz nas przy Neptunie nie było, ani władz miasta, ani uczestników tej gry planszowej - dodaje Mateusz.

Nie udało nam się dowiedzieć, czy magistrat będzie chciał ukarać młodych ludzi za złamanie urzędniczego zakazu.

Podziel się

  • 44 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    89 głosów

  • Nielegalna zupa. Nakarmili bezdomnych bez zgody... spondeo 30.01.12, 23:05

    Pal szesc "hucpe", rozglos, gw, reklame i zlosliwosci lub potyczki, gdzie lepiej zupe rozdawac.Kuriozalne zdaje sie byc brak urzedniczej zgody na rozdanie zupy.W przypadku cyklicznych »