Były pracownik ZDiZ w Gdańsku wziął 5 tys. zł łapówki
27.01.2012
aktualizacja: 2012-01-27 15:47
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Bartosz A. wziął łapówkę od właściciela firmy zajmującej się oczyszczaniem miasta obiecując w zamian przymykanie oka na ewentualne nieprawidłowości w jej pracy. Oskarżony przyznał się już do winy
Bartosz A. pełnił funkcję inspektora w Zarządzie Dróg i Zieleni w Gdańsku. W ramach swoich obowiązków nadzorował pracę prywatnych firm sprzątających ulice w mieście. W październiku 2011 r. skontaktował się z współwłaścicielem jednej z nich żądając 5 tys. zł w zamian za to, że nie będzie karał lub obniży karę za ewentualne niedociągnięcia w sprzątaniu.
Przedsiębiorca o tej propozycji poinformował policję. Potem w uzgodnieniu z funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego, umówił się z nieuczciwym pracownikiem ZDiZ na tzw. kontrolowane przekazanie łapówki. Bartosz A. mógł więc zostać zatrzymany na gorącym uczynku.
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, Bartosz A. początkowo wyparł się popełnienia zarzuconego mu przestępstwa, jednak ostatecznie przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Po tym, jak wpłacił 40 tys. zł poręczenia majątkowego, wypuszczono go z aresztu.
Po tej sprawie Zarząd Dróg i Zieleni zaostrzył nadzór nad pracą swoich inspektorów. - Wprowadziliśmy zasadę, w myśl której inspektorzy nie oceniają już jednoosobowo jakości pracy zewnętrznych firm, robią to w co
najmniej dwuosobowych zespołach, przy czym skład takich zespołów kontrolujących zmienia się co jakiś czas - powiedziała PAP Katarzyna Kaczmarek, rzeczniczka ZDiZ w Gdańsku
Przedsiębiorca o tej propozycji poinformował policję. Potem w uzgodnieniu z funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego, umówił się z nieuczciwym pracownikiem ZDiZ na tzw. kontrolowane przekazanie łapówki. Bartosz A. mógł więc zostać zatrzymany na gorącym uczynku.
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, Bartosz A. początkowo wyparł się popełnienia zarzuconego mu przestępstwa, jednak ostatecznie przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Po tym, jak wpłacił 40 tys. zł poręczenia majątkowego, wypuszczono go z aresztu.
Po tej sprawie Zarząd Dróg i Zieleni zaostrzył nadzór nad pracą swoich inspektorów. - Wprowadziliśmy zasadę, w myśl której inspektorzy nie oceniają już jednoosobowo jakości pracy zewnętrznych firm, robią to w co
najmniej dwuosobowych zespołach, przy czym skład takich zespołów kontrolujących zmienia się co jakiś czas - powiedziała PAP Katarzyna Kaczmarek, rzeczniczka ZDiZ w Gdańsku
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Re: Były pracownik ZDiZ w Gdańsku wziął 5 tys. zł
spondeo
27.01.12, 18:59
ale to stara informacja»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ten bar mleczny to legenda. Kmar działa ...
- Zobacz Strefę Kibica w Gdańsku na dzień ...
- Gdańsk z ręki marynarza. Wyjątkowy film z ...
- Marzenie ciężko chorego Dawida: obejrzeć Euro
- Dwuletni chłopczyk porażony prądem w ...
- Co jest, a co nie jest zabytkiem? Co ...
- Pełny kapsli i petów, "Grozi wybuchem" - ...




