PO nie zgadza się na kościół abp Głódzia. Na razie
26.01.2012
aktualizacja: 2012-01-27 09:42
Bo radni zapewniają, że jak tylko abp Sławoj Leszek Głódź zdecyduje, co chce wybudować w rejonie ul. Wielkopolskiej i Ofiar Grudnia, natychmiast wrócą do pracy nad nowym planem zagospodarowania przestrzennego
ZOBACZ TAKŻE
- Modlitwa przed projektowaniem, bo płaci abp Głódź (04-02-12, 10:44)
- Boże, daj nam Węgry (29-01-12, 21:00)
- Radni do Głódzia: nie działamy przeciwko sanktuarium (27-01-12, 11:59)
- Co z nowym kościołem? Radni PO podzieleni (25-01-12, 22:21)
- Abp Głódź o kościele: Ma być taki, jak ma być (14-01-12, 08:00)
- Sanktuarium pw. Jana Pawła II. Który projekt najlepszy?
- Abp Głódź do radnych: takiego kościoła nie zbudujemy (12-01-12, 18:50)
- Abp. Głódź niezadowolony z projektu: kościół to nie Lidl [ZDJĘCIA] (05-09-11, 14:25)
- Abp Głódź ogłosił konkurs na projekt kościoła (22-07-11, 07:00)
- Koniec sporu o Park Oliwski. Głódź oddaje park za ogród (13-07-11, 16:38)
- Arcybiskup Głódź opuścił Oliwę. Mieszka na Oruni (10-01-11, 10:19)
- To sygnał, że w mieście wolności brak wolności religijnej - oburzał się wczoraj w trakcie obrad gdańskiej rady miasta Wiesław Kamiński, szef radnych PiS.
Spór w radzie o plan pod nowy kościół w Gdańsku-Południe ciągnie się od ubiegłego roku. A zaczęło się od ujawnienia przez media, że teren wart 2,8 mln zł metropolita otrzymał od prezydenta Pawła Adamowicza za 1 proc. wartości. To oburzyło część radnych i szefową Platformy w Gdańsku Agnieszkę Pomaskę. W efekcie radni odebrali prezydentowi kompetencje do przekazywania Kościołom gruntów z 99-procentową bonifikatą.
Sprawę miał zakończyć ogłoszony w maju ub.r. przez kurię konkurs architektoniczny. Ale metropolita odrzucił zwycięski projekt. Klub PO, po burzliwej dyskusji, w wewnętrznym głosowaniu zdecydował więc, że radni odstąpią od dalszego procedowania planu, skoro arcybiskup nie wie, co i kiedy chce na tym terenie postawić. 5 stycznia br. Głódź napisał do radnych list prosząc o "rozważne i odpowiedzialne podejście do sprawy budowy kościoła będącego miejscem modlitwy, a także społecznej integracji mieszkańców na nowym osiedlu". To spowodowało powrót do dyskusji, ale na niewiele się zdało. Wczoraj radni swoją wcześniejszą decyzję przypieczętowali, mimo że grupa skupiona wokół prezydenta Pawła Adamowicza mocno naciskała na kontynuowanie prac nad planem.
Ostatecznie zawarto kompromis - szef radnych PO Maciej Krupa odczytał wspólnie przygotowane oświadczenie, a potem dostarczono do kurii list, w którym czytamy: "pragniemy wyjaśnić, że założeniem leżącym u podstaw przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego była chęć organizacji konkursu architektonicznego oraz wykorzystania jego wyników. Dlatego też, po odrzuceniu wyników konkursu kontynuowanie prac planistycznych wydaje się bezprzedmiotowe do czasu sformułowania przez właściciela terenu stanowiska odnośnie tego, czy i jakich zmian w planie oczekuje. Jednocześnie radni PO, którzy mają większość mandatów w gdańskiej radzie miasta, podkreślili, że nie oznacza to działania przeciwko powstaniu sanktuarium błogosławionego Jana Pawła II. Zapewniają, że po sformułowaniu wniosków do planu podejmą działania zmierzające do ponownego przystąpienia do jego zmiany.
- Będziemy wtedy brać pod uwagę znaczenie sanktuarium dla gdańskiego Kościoła, ale także uwarunkowania prawne, zasady kształtowania ładu przestrzennego i potrzeby mieszkańców, także tych niewierzących - powiedział w trakcie obrad Maciej Krupa.
Paweł Adamowicz negatywnie zaopiniował odstąpienie od prac nad planem, ale na obradach się nie pojawił.
Rada przegłosowała odstąpienie 21 głosami "za" i 10 "przeciw". Mimo że zawarto kompromis, można mówić o pewnym rozłamie. Trójka radnych PO, głosując "przeciw" razem z PiS wyłamała się z dyscypliny klubowej. Kolejna trójka wstrzymała się od głosu.
- Sprawa ma polityczne tło, wstrzymanie tej procedury nie przyniesie nic dobrego - przekonywał radny Platformy Piotr Dzik, który był przeciw.
Tymczasem metropolita zapowiada budowę minibazyliki. Projekt świątyni powstaje na bazie pracy pracowni Pro-Arte z Sopotu, która zajęła w konkursie trzecie miejsce. Jedną z kontrowersji jest wysokość wieży, która sięgnie około 34 metrów. Dziś plan pozwala na zabudowę do 14 metrów.
Spór w radzie o plan pod nowy kościół w Gdańsku-Południe ciągnie się od ubiegłego roku. A zaczęło się od ujawnienia przez media, że teren wart 2,8 mln zł metropolita otrzymał od prezydenta Pawła Adamowicza za 1 proc. wartości. To oburzyło część radnych i szefową Platformy w Gdańsku Agnieszkę Pomaskę. W efekcie radni odebrali prezydentowi kompetencje do przekazywania Kościołom gruntów z 99-procentową bonifikatą.
Sprawę miał zakończyć ogłoszony w maju ub.r. przez kurię konkurs architektoniczny. Ale metropolita odrzucił zwycięski projekt. Klub PO, po burzliwej dyskusji, w wewnętrznym głosowaniu zdecydował więc, że radni odstąpią od dalszego procedowania planu, skoro arcybiskup nie wie, co i kiedy chce na tym terenie postawić. 5 stycznia br. Głódź napisał do radnych list prosząc o "rozważne i odpowiedzialne podejście do sprawy budowy kościoła będącego miejscem modlitwy, a także społecznej integracji mieszkańców na nowym osiedlu". To spowodowało powrót do dyskusji, ale na niewiele się zdało. Wczoraj radni swoją wcześniejszą decyzję przypieczętowali, mimo że grupa skupiona wokół prezydenta Pawła Adamowicza mocno naciskała na kontynuowanie prac nad planem.
Ostatecznie zawarto kompromis - szef radnych PO Maciej Krupa odczytał wspólnie przygotowane oświadczenie, a potem dostarczono do kurii list, w którym czytamy: "pragniemy wyjaśnić, że założeniem leżącym u podstaw przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego była chęć organizacji konkursu architektonicznego oraz wykorzystania jego wyników. Dlatego też, po odrzuceniu wyników konkursu kontynuowanie prac planistycznych wydaje się bezprzedmiotowe do czasu sformułowania przez właściciela terenu stanowiska odnośnie tego, czy i jakich zmian w planie oczekuje. Jednocześnie radni PO, którzy mają większość mandatów w gdańskiej radzie miasta, podkreślili, że nie oznacza to działania przeciwko powstaniu sanktuarium błogosławionego Jana Pawła II. Zapewniają, że po sformułowaniu wniosków do planu podejmą działania zmierzające do ponownego przystąpienia do jego zmiany.
- Będziemy wtedy brać pod uwagę znaczenie sanktuarium dla gdańskiego Kościoła, ale także uwarunkowania prawne, zasady kształtowania ładu przestrzennego i potrzeby mieszkańców, także tych niewierzących - powiedział w trakcie obrad Maciej Krupa.
Paweł Adamowicz negatywnie zaopiniował odstąpienie od prac nad planem, ale na obradach się nie pojawił.
Rada przegłosowała odstąpienie 21 głosami "za" i 10 "przeciw". Mimo że zawarto kompromis, można mówić o pewnym rozłamie. Trójka radnych PO, głosując "przeciw" razem z PiS wyłamała się z dyscypliny klubowej. Kolejna trójka wstrzymała się od głosu.
- Sprawa ma polityczne tło, wstrzymanie tej procedury nie przyniesie nic dobrego - przekonywał radny Platformy Piotr Dzik, który był przeciw.
Tymczasem metropolita zapowiada budowę minibazyliki. Projekt świątyni powstaje na bazie pracy pracowni Pro-Arte z Sopotu, która zajęła w konkursie trzecie miejsce. Jedną z kontrowersji jest wysokość wieży, która sięgnie około 34 metrów. Dziś plan pozwala na zabudowę do 14 metrów.
- 52 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
46 głosów
-
Nie dla kościoła abp Głódzia.
delivered
26.01.12, 13:49
W tym kraju jest brak wolności OD religii! Wystarczy że jakiś purpurat tupnie nóżką, a zawsze się znajdzie jakiś polityk który z serwilistycznym oddaniem przyklaśnie nawet najbardziej »
-
Gdzie niby jest ta wolność?
bronimir
26.01.12, 13:51
W kraju ACTA nie może być wolności w miastach.Głódź pierwszą ofiarą umowy? Dość samowoli kościelnej, dobre i to.»
-
Nie dla kościoła abp Głódzia. Radni odrzucili plan
maura4
26.01.12, 17:14
A co tak Pomaską lansujecie. Pamiętam co powiedziała. Przede wszystkim stwierdziła, że nie widzi nic złego w rozdawaniu za grosze ziemi KK. Złe było tylko to, że w pobliżu są kościoły, a nie»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ale luksus. Zobacz do kogo należą loże w ...
- Gdzie jest Iwona Kitowska? Nagłe ...
- Trochę deszczu i na dworzec nie da się wejść
- Trójmiasto lubi TIR-y. Nadal będą jeździć ...
- Trakt Św. Wojciecha do remontu. 2,5 km za ...
- Gdzie jesteś, Iwono? Historia najbardziej ...
- Zaginiona Iwona Kitowska: Nawet jasnowidz ...






