Co z nowym kościołem? Radni PO podzieleni

Katarzyna Włodkowska
25.01.2012 aktualizacja: 2012-01-25 22:21
A A A Drukuj
Abp Głódź chce, by projekt świątyni powstał na bazie koncepcji Pro-Arte z Sopotu, która zajęła trzecie miejsce. Oto najświeższa wersja tego projektu, nad którą pracuje dr inż. Wiesław Kupść
Czy czwartkowa sesja gdańskiej rady miasta pokaże wyraźny podział w Platformie Obywatelskiej? Radnych poróżnił kościół, jaki abp Sławoj Leszek Głódź postanowił wybudować w Gdańsku-Południe
Radni PO nie mogą dojść do porozumienia w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ul. Wielkopolskiej i Ofiar Grudnia. To tam metropolita otrzymał od prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wartą 2,8 mln zł działkę za 1 proc. wartości, co oburzyło część radnych i szefową Platformy w Gdańsku Agnieszkę Pomaską. W efekcie odebrali prezydentowi kompetencję do przekazywania Kościołowi gruntów z 99-procentową bonifikatą, ale nie zakończyło to sporu.

Ten spotęgowała decyzja abp. Głódzia, by odrzucić projekt, który wygrał konkurs architektoniczny, organizowany przy udziale miasta. Klub PO, po burzliwej dyskusji, w wewnętrznym głosowaniu zdecydował więc, że radni odstąpią od dalszego procedowania planu, skoro duchowny nie wie, co i kiedy chce na tym terenie postawić. To oznacza, że będą obowiązywać dotychczasowe przepisy zezwalające na maksymalnie 14-metrową zabudowę. A wiadomo, że arcybiskup planuje znacznie wyższy obiekt. Kuria pracuje nad modyfikacją koncepcji sopockiej pracowni, która również brała udział w konkursie. Dwa tygodnie temu nastąpił pewien przełom - duchowny po spotkaniu z prezydentem Adamowiczem napisał do radnych i poprosił "o rozważne i odpowiedzialne podejście do sprawy budowy kościoła będącego miejscem modlitwy, a także społecznej integracji mieszkańców na nowym osiedlu".

To dało grupie skupionej wokół prezydenta powód, by wrócić do tematu. Ale na środowym spotkaniu każda nowa propozycja kończyła się remisem w klubowym głosowaniu. To oznacza, że obowiązuje poprzednia decyzja klubu i wszyscy powinni głosować za odrzuceniem planu.

- Nie sądzę, żeby ktoś wyłamywał się z dyscypliny klubowej, a jeśli już, to jednostki - mówi nam jeden z radnych PO. - Możemy się różnić, ale powinniśmy szanować wspólnie wypracowane decyzje.

PiS zapowiedział głosowanie przeciw, ale to radni PO decydują, dzięki większości mandatów. Co się stanie, jeśli radni odstąpią w czwartek od procedowania planu? Nic. Sprawa wróci do rady miasta, gdy arcybiskup przedstawi konkretne propozycje zmian w planie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów