Seniorzy bez stereotypów. Emerytura to nie boczny tor

Rozmawiała Aleksandra Kozłowska
17.01.2012 aktualizacja: 2012-01-17 09:24
A A A Drukuj
Seniorzy w domu sąsiedzkim Gościnna Przystań Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Niestety w Polsce, a więc i w Trójmieście ci aktywni, zadowoleni z życia seniorzy to wciąż mniejszość
Aleksandra Kozłowska: Przebadała pani trójmiejskich seniorów pod kątem emerytury - jak ją traktują: czy jako ciekawy czas nowych możliwości, czy też smutny moment odstawienia na boczny tor. Dlaczego akurat ten temat panią zainteresował?

Edyta Bonk: Z kilku przyczyn. Jedna jest osobista - od ośmiu lat prowadzę zajęcia na trzech Uniwersytetach Trzeciego Wieku w Trójmieście, są to na przykład: komunikacja międzyludzka, praca ze stresem, a także gimnastyka umysłu, czyli ćwiczenia na pamięć, koncentrację, szybkość myślenia. To bardzo trafia do seniorów, bo utrata tych zdolności stanowi jeden z ich największych lęków o podłożu psychologicznym w tej grupie wiekowej. Prowadzę też dla nich różne wykłady z psychologii ogólnej i społecznej, wiele osób się nią interesuje, to przecież nauka o życiu. A więc z seniorami i ich problemami stykam się na co dzień, i to był jeden z powodów mojego badania. Chciałam też sprawdzić, czy zajęcia w ramach Uniwersytetu Trzeciego Wieku dają coś tym ludziom, jakie potrzeby zaspokajają. Drugi powód to fakty demograficzne. Ludzi starszych jest coraz więcej i będzie przybywać. Potrzebni będą więc specjaliści, którzy będą pracować z i dla seniorów. W ramach polityki socjalnej bardzo ważne jest stworzenie odpowiednich instytucji i inicjatyw oraz właśnie wykształcenie takich osób. A z kolei to, jak seniorzy postrzegają emeryturę, bezpośrednio wpływa na ich samopoczucie.

Czy trójmiejscy seniorzy cieszą się przechodząc na emeryturę, czy raczej czują się przygnębieni? I co na to ma wpływ?

- Moja ankieta to właściwie wstęp do dalszych badań. Był to kwestionariusz, który wypełniło 86 seniorów, wszyscy byli słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a więc ludźmi aktywnymi, udzielającymi się towarzysko - większość z nich pozytywnie postrzega emeryturę. Właśnie jako czas na dokształcenie się, samorealizację. Dostrzegają też korzyści związane z uwolnieniem się od pracy, reżimu porannego wstawania. Ale niestety w Polsce, a więc i Trójmieście ci aktywni, zadowoleni z życia seniorzy to wciąż mniejszość. Osoby kończące pracę często czują się niepotrzebne, niepewne przyszłości, skazane na nudę i samotność. Niestety pomagają w tym wciąż panujące u nas negatywne stereotypy na temat roli babci i dziadka. Choć trzeba przyznać, że przechodzimy okres transformacji w tej kwestii - z jednej strony wielu z nas postrzega osoby starsze jako te, które z zasady zajmują się wnukami, a poza tym chorują i narzekają, z drugiej zaczynamy doceniać model zachodni, zgodnie z którym emeryci poświęcają się swoim zainteresowaniom i życiu towarzyskiemu, który sprzyja wydłużeniu się wieku życia i poprawie jego jakości. To dobry kierunek, dlatego powinniśmy zmienić sposób postrzegania seniorów w społeczeństwie, zachęcać ich do aktywizacji, do wyboru. Jednak na pozytywne starzenie się nie ma jednego przepisu, modelu. Będzie on uzależniony m.in. od osobowości, stylu życia i uwarunkowań zewnętrznych.

Z moich badań wynika, że przejście na emeryturę związane jest z naszym postrzeganiem tegoż okresu. Czy jest to okres oczekiwany, związany z odpoczynkiem i nowymi perspektywami, czy też kojarzy się nam pejoratywnie, ze stratą, smutkiem, chorobą?

Osoby badane, które w zakończeniu pracy widzą nowe możliwości (takie jak dokształcenie się czy rozszerzenie kontaktów społecznych), mają wyższy poziom zadowolenia z życia. Gdy emerytura jawi im się jako okres uwolnienia od porannego wstawania, obowiązków i przełożonego, tym więcej przejawiają zachowań prozdrowotnych (sen, dieta).

A jeśli widzą emeryturę jako coś bardzo przygnębiającego?

- Im bardziej senior czuje się niepotrzebny, niepewny przyszłości i jest przekonany o utracie kontroli nad własnym życiem - tym gorsze ma samopoczucie psychiczne oraz wskazuje wyższy poziom poczucia beznadziejności. W literaturze gerontologicznej dużo uwagi poświęca się zjawisku "użyteczności" osób w wieku senioralnym, które często pomagają wbrew oczekiwaniom, ponad swoje siły - by tylko czuć się potrzebnym. Stąd powstające projekty o wolontariacie wśród seniorów czy akcje międzypokoleniowe z "zastępczymi dziadkami". Kontrola nad własnym życiem to kolejny wątek szeroko podejmowany w dyskusji optymalizowania procesów starzenia się. Seniorzy pozbawieni wpływu, wyborów w różnych aspektach swojej codzienności szybciej podupadają na zdrowiu psychicznym i fizycznym.

To chyba nie stereotyp, że na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku zdecydowanie częściej zapisują się kobiety?

- To prawda. Statystyki pokazują, że mężczyźni w tej grupie stanowią zaledwie 11-12 procent. Dlaczego? Kobiety odpowiadają, że panowie są po prostu leniwi, a poza tym jest ich mniej w tej grupie wiekowej, mężczyźni zaś mówią, że faktycznie jest ich mniej, ale mają inne zainteresowania. To prawda - oni rzadziej udzielają się społecznie, bo wolą robić coś sami, np. dłubać w garażu, pracowni czy ogrodzie.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów