Sprawa Iwony Wieczorek: Nie ma dowodów, koniec śledztwa

Grzegorz Szaro
04.01.2012 aktualizacja: 2012-01-04 15:12
A A A Drukuj
Zaginiona Iwona Wieczorek Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
Po 17 miesiącach prokuratura umorzyła śledztwo prowadzone w związku z zaginięciem dziewczyny, bo nie udało się znaleźć żadnych dowodów, że faktycznie padła ona ofiarą przestępstwa.
SONDAŻ
Jak oceniasz działania policji i prokuratury w tej sprawie?

to skandal, za późno rozpoczęto poszukiwania
trudno powiedzieć, ale na pewno popełniono jakieś błędy
myślę, że nic więcej nie dało się zrobić

19-letnia gdańszczanka zaginęła 17 lipca 2010 r rano. Poprzedni wieczór i część nocy spędziła w Sopocie w dyskotece w towarzystwie znajomych. Nad ranem odłączyła się od grupy i sama poszła deptakiem w kierunku Gdańska. Zarejestrowały to kamery monitoringu. W tym miejscu ślad po dziewczynie się urywa, bo do domu nie dotarła.

- Mimo formalnego umorzenia postępowania przez gdańską Prokuraturę Okręgową, Iwona Wieczorek jest i nadal będzie poszukiwana w strefie Schengen jako osoba zaginiona. Poza tym, do państw współpracujących z Interpolem rozesłano profil genetyczny gdańszczanki w celu cyklicznego sprawdzania ujawnianych zwłok osób o nieustalonej tożsamości. W Polsce podobne czynności też są prowadzone - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która w związku z umorzeniem śledztwa zwołała w środę specjalną konferencję prasową. - Nie ma dowodów na popełnienie przestępstwa, ale nie ma także dowodów, że do tego przestępstwa nie doszło. Dlatego akta sprawy będą przechowywane przez najbliższe 30 lat i w każdej chwili można będzie wznowić postępowanie. Zaginięciem Iwony Wieczorek nadal ma zajmować się też nasza policja, w tym specjalna grupa powołana przez Komendę Główną Policji.

Oprócz Iwony funkcjonariusze mają poszukiwać także najważniejszego w tej sprawie świadka, którego media określiły jako "mężczyznę z ręcznikiem". Mimo publikacji portretu wykonanego na podstawie niewyraźnych zdjęć z monitoringu, mężczyzny nie udało się jak dotąd odnaleźć. Tymczasem kamery zarejestrowały, że w dniu zaginięcia mężczyzna szedł przez jakiś czas deptakiem za zaginioną. - Jest prawdopodobne, że "mężczyzna z ręcznikiem" był ostatnią osobą, która miała kontakt z Iwoną Wieczorek. Nadal liczymy na jego odnalezienie - dodała prokurator Wawryniuk i ujawniła nie przekazywaną dotąd mediom informację: - W połowie ub. roku śledczy znaleźli świadka - mężczyznę, który zajmował się sprzątaniem - który zeznał, że widział zaginioną i "mężczyznę z ręcznikiem" siedzących na jednej ławce. Według tego świadka mężczyzna i Iwona mieli jednak pójść w innych kierunkach, co częściowo potwierdził monitoring.

Psycholog, który na prośbę śledczych sporządził portret psychologiczny Iwony uznał za bardzo mało prawdopodobne, by uciekła ona z domu albo popełniła samobójstwo. Najbardziej prawdopodobne od początku wydawało się więc, że dziewczyna zniknęła na skutek porwania lub zabójstwa na tle seksualnym. Zakładano także możliwość nieszczęśliwego wypadku, np. utonięcia.

W ciągu trwającego 17 miesięcy śledztwa przesłuchano około 300 świadków. Niektórzy - głównie znajomi Iwony, którzy spędzili z nią ostatnie godziny przed zaginięciem - zostali przesłuchani za pomocą wariografu. Co najmniej dwukrotnie przeszukano trójmiejskie plaże i wydmy oraz pas nadmorski w okolicach, w których ostatnio była widziana dziewczyna. Sprawdzono także stawy i studzienki kanalizacyjne.

Sprawdzano także liczne zgłoszenia osób, które wskazywały na różne miejsca pobytu Iwony, w tym np. informacje, że jest przetrzymywana za granicą w domu publicznym. Zdesperowani śledczy przeszukiwali nawet miejsca wskazywane przez wróżów i jasnowidzów, którzy skontaktowali się z policją albo rodziną zaginionej.

Na konferencji prasowej w prokuraturze pojawił się Piotr Kinda, ojczym Iwony. Powiedział dziennikarzom, że decyzję o umorzeniu śledztwa ocenia negatywnie, bo teraz czynności poszukiwawcze wyhamują. - Po konsultacji z prawnikami żona zdecyduje czy zaskarży decyzję prokuratury - powiedział Kinda.

Polecamy - Matka Iwony Wieczorek: jestem bezradna!



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Re: Nie ma dowodów, koniec śledztwa ? nasza_sprawa 06.01.12, 04:53

    " Sposób osiągnięcia jakiegoś celu może być nieuczciwy, naganny, jeśli sam cel jest szczytny, chwalebny" Jednym zdaniem - cel uświęca środki»