Staś czeka na waszą pomoc. Zostało mało czasu

Alicja Katarzyńska
27.12.2011 aktualizacja: 2011-12-27 17:03
A A A Drukuj
Staś Stawicki z mamą Beatą Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Brakuje niewiele - trochę ponad 2 tys. euro - na przeprowadzenie kolejnej operacji Stasia w klinice we Francji. Chłopiec od urodzenia walczy z chorobą układu pokarmowego i musi być podłączony do pompy żywieniowej przez 18 godzin dziennie.
- Synek uwielbia pizzę, kukurydzę, spaghetti - mówi Beata Stawicka, mama 5,5 letniego Stasia (ponad rok temu założyła Fundację " żyć z POMPĄ", która wspiera m.in. dzieci żywione alternatywnie, w samym województwie pomorskim jest ok. 80 takich maluchów).

- Ale nie zna ich smaku, te potrawy zna tylko z widzenia. Jedyny sposób w jaki poznaje smaki to lizanie. A on jak każdy chciałby pić soki, jeść pizzę, lody.

Staś urodził się ze skomplikowaną wadą przełykowo-tchawiczą - jego układ pokarmowy łączy się z układem oddechowym. Ta wada spowodowała, że chłopiec od urodzenia odżywiany jest za pomocą specjalistycznej pompy żywieniowej, do której podłączony jest 18 godzin dziennie. To ona utrzymuje go przy życiu. Na normalne dzieciństwo ma codziennie tylko sześć godzin.

Chłopiec przeszedł pięć zabiegów chirurgicznych w Polsce, z wieloma powikłaniami i jedną operację we Francji. Ta ostatnią przeprowadzona w styczniu tego roku - na którą pieniądze zbierali także nasi Czytelnicy - polegała na odcięciu kanalików łączących przełyk z tchawicą, żeby nie było między nimi połączenia, dzięki czemu pokarm nie wpadałby do oskrzeli i tchawicy. Niestety choroba miała kolejny nawrót.

- Staś okazał się unikatem na skalę światową - mówi mama chorego chłopca. - Jego przełyk tym razem połączył się z oskrzelami na odległości 4 cm. To powikłanie, którego nikt się nie spodziewał. Teraz trzeba usunąć górny płat płuca i zrekonstruować ścianę przełyku. Nie można zwlekać, bo oskrzele ulega degradacji. To będzie już siódma operacja syna.

We francuskim szpitalu Hospital Jeanne de Flandre w Lille po raz drugi przeprowadzić ją ma prof. Arnold Coran z University of Michigan, specjalizujący się w operowaniu tego typu wad przełyku, jaką ma Staś. Chirurg przyleci do Francji na początku roku. Na 9 stycznia wyznaczono termin operacji. Jej koszt to 49 880 euro. Dzięki pomocy ludzi z całego świata udało się uzbierać ponad 47 tys. euro, potrzeba jeszcze 2190 euro na operację i 3500 dolarów na koszt udziału prof. Corana.

Po pierwszej operacji w Lille Staś ma się znacznie lepiej: nie kaszle już tak bardzo, w końcu przesypia całe noce, lepiej oddycha, nie musi przechodzić już tylu inhalacji. Teraz przechodzi intensywną rehabilitację, która przygotuje go do operacji. Staś, choć boi się kolejnego zabiegu, na razie cieszy się choinką i prezentami, zwłaszcza grą z bohaterami filmu Auta.

Pomoc dla Stasia

Konto bankowe : Caritas Archidiecezji Gdańskiej, al. Niepodległości 778, 81-805 Sopot, 13 1160 2202 0000 0001 1101 3675 z dopiskiem "Dla Stasia Stawickiego"1 proc. dla Stasia: Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych KRS 0000241772, cel szczegółowy: Staś Stawicki

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy