Arcybiskupia sprawiedliwość - nagradzać przestępcę
19.12.2011
aktualizacja: 2011-12-19 09:44
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Wobec ofiar przemocy abp. Sławoj Leszek Głódź domaga się prawdy, nieudawanego żalu i zadośćuczynienia. Niczego takiego ze strony metropolity nie doczekała się jednak molestowana przez proboszcza z Bojana dziewczyna
ZOBACZ TAKŻE
- Radni do Głódzia: nie działamy przeciwko sanktuarium (27-01-12, 11:59)
- Wałęsa, Głódź. Oni już zagłosowali [zdjęcia] (09-10-11, 12:27)
- Abp Sławoj Leszek Głódź przeciwko Nergalowi w TVP (09-09-11, 16:25)
- Abp. Głódź niezadowolony z projektu: kościół to nie Lidl [ZDJĘCIA] (05-09-11, 14:25)
- Abp Głódź ogłosił konkurs na projekt kościoła (22-07-11, 07:00)
- Koniec sporu o Park Oliwski. Głódź oddaje park za ogród (13-07-11, 16:38)
- Obchody 3 Maja. Abp Głódź: "Konstytucja to modlitwa" (03-05-11, 20:24)
- Arcybiskup Głódź opuścił Oliwę. Mieszka na Oruni (10-01-11, 10:19)
- Głódź: Media zrobiły "szakaladzio" na ks. Jankowskim (17-07-10, 14:19)
- Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź uhonorowany (26-05-10, 18:43)
SONDAŻ
Wasza Ekscelencjo Księże Arcybiskupie. Piszę ten list po lekturze wystąpień, które Jego Ekscelencja wygłosił podczas uroczystości upamiętniających 41. rocznicę masakry robotników Wybrzeża. Trudno nie zgodzić ze słowami, że "Wciąż rozbrzmiewa ballada o Janku Wiśniewskim, który padł. Ale czy ballada zamyka wszystko, czy jest zadośćuczynieniem? Nikt nie żąda krwi, ale wszyscy oczekują na sprawiedliwość. Sprawiedliwość to przecież nie odwet - chrześcijaństwo jest religią przebaczenia, ale jego warunkiem jest prawda, nieudawany żal i zadośćuczynienie, niekoniecznie materialne".
Bo choć zadośćuczynienie materialne rodziny ofiar otrzymały od rządu trzy lata temu, to nie wskazano winnych masakry. I niestety pewnie nigdy to już nie nastąpi.
Znamy jednak przypadki, w których winni krzywd są prawomocnie skazywani przez sąd, a o żalu sprawcy i zadośćuczynieniu ofiary mogą tylko pomarzyć.
Jego Ekscelencjo proszę wysłuchać słów ze swojego płomiennego wystąpienie pod pomnikiem i zacząć je realizować. Kilka dni temu, bliski współpracownik księdza arcybiskupa, awansowany na kanonika Kapituły Kolegiackiej przez Jego Eminencję już po tym jak został podejrzany o molestowanie - został prawomocnie skazany przez sąd. Ofiara proboszcza Mirosława B., wówczas 15-letnia dziewczynka z Bojana, była przez niego molestowana seksualnie na plebani po tym, jak ksiądz poczęstował ją alkoholem. Sąd zauważył, że sprawę tuszowano, do rodziny dziewczynki ciągnęły pielgrzymki "wiernych", aby nakłonić do zmiany zeznań. O wycofanie oskarżenia zabiegał też proboszcz z sąsiedniej wioski.
Dla skrzywdzonej dziewczynki nie ma dziś miejsca w Kościele. A dla przestępcy seksualnego jest. I to gdzie! Mirosława B. wziął Ksiądz Arcybiskup do grona elitarnej Kapituły utworzonej przy nowej rezydencji. To grono najbliższych współpracowników i powierników Metropolity Gdańskiego. Kodeks Prawa Kanonicznego mówi, że godność kanonika powinien nadawać biskup diecezjalny tylko kapłanom odznaczającym się nauką i prawością życia, którzy chwalebnie wypełniają posługę.
Skazany proboszcz nie wyraził żalu, nie mówiąc już o zadośćuczynieniu. Przed sądem bronił się twierdząc, że dziewczynka jest zdemoralizowana. W każdej zbiorowości i organizacji mogą znaleźć się ludzie popełniający niegodne czyny. Jest dla mnie zupełnie jasne, że gdyby Mirosław B. był na przykład policjantem, to komendant wojewódzki nie karał by go awansem, tylko wyrzucił z firmy. Gdyby był urzędnikiem, sprzedawcą kredytów, malarzem pokojowym podobnie - każdy przełożony zareagowałby dyscyplinarnie i w jego imieniu przeprosił ofiarę prosząc o wybaczenie.
Dziewczynka z Bojana zasługuje na prawdę, nieudawany żal i zadośćuczynienie. Skoro nie otrzymała go od proboszcza własnej parafii, to właśnie ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź ma moralny obowiązek przeprosić ją i jej rodzinę za krzywdę, którą doznali. Trudno w to uwierzyć, ale dotąd nikt ze strony Kościoła nawet jej nie przeprosił.
Ta skromna, wielodzietna kaszubska rodzina, nie żądała nigdy materialnego odszkodowania. Oni walczyli o prawdę. Nie muszę księdzu arcybiskupowi tłumaczyć, że gdyby rzecz działa się w Stanach Zjednoczonych, to na odszkodowanie musiałby ksiądz sprzedać swoją nową rezydencję, ale i podać do dymisji za nagrodę, jaką przyznał ksiądz przestępcy seksualnemu.
Pod pomnikiem ofiar Grudnia' 70 przewodniczący NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdynia SA Dariusz Adamski mówił "Nikt nie powinien wykorzystywać innego człowieka. Obojętność wobec krzywdy jest zaprzeczeniem solidarności".
Bo choć zadośćuczynienie materialne rodziny ofiar otrzymały od rządu trzy lata temu, to nie wskazano winnych masakry. I niestety pewnie nigdy to już nie nastąpi.
Znamy jednak przypadki, w których winni krzywd są prawomocnie skazywani przez sąd, a o żalu sprawcy i zadośćuczynieniu ofiary mogą tylko pomarzyć.
Jego Ekscelencjo proszę wysłuchać słów ze swojego płomiennego wystąpienie pod pomnikiem i zacząć je realizować. Kilka dni temu, bliski współpracownik księdza arcybiskupa, awansowany na kanonika Kapituły Kolegiackiej przez Jego Eminencję już po tym jak został podejrzany o molestowanie - został prawomocnie skazany przez sąd. Ofiara proboszcza Mirosława B., wówczas 15-letnia dziewczynka z Bojana, była przez niego molestowana seksualnie na plebani po tym, jak ksiądz poczęstował ją alkoholem. Sąd zauważył, że sprawę tuszowano, do rodziny dziewczynki ciągnęły pielgrzymki "wiernych", aby nakłonić do zmiany zeznań. O wycofanie oskarżenia zabiegał też proboszcz z sąsiedniej wioski.
Dla skrzywdzonej dziewczynki nie ma dziś miejsca w Kościele. A dla przestępcy seksualnego jest. I to gdzie! Mirosława B. wziął Ksiądz Arcybiskup do grona elitarnej Kapituły utworzonej przy nowej rezydencji. To grono najbliższych współpracowników i powierników Metropolity Gdańskiego. Kodeks Prawa Kanonicznego mówi, że godność kanonika powinien nadawać biskup diecezjalny tylko kapłanom odznaczającym się nauką i prawością życia, którzy chwalebnie wypełniają posługę.
Skazany proboszcz nie wyraził żalu, nie mówiąc już o zadośćuczynieniu. Przed sądem bronił się twierdząc, że dziewczynka jest zdemoralizowana. W każdej zbiorowości i organizacji mogą znaleźć się ludzie popełniający niegodne czyny. Jest dla mnie zupełnie jasne, że gdyby Mirosław B. był na przykład policjantem, to komendant wojewódzki nie karał by go awansem, tylko wyrzucił z firmy. Gdyby był urzędnikiem, sprzedawcą kredytów, malarzem pokojowym podobnie - każdy przełożony zareagowałby dyscyplinarnie i w jego imieniu przeprosił ofiarę prosząc o wybaczenie.
Dziewczynka z Bojana zasługuje na prawdę, nieudawany żal i zadośćuczynienie. Skoro nie otrzymała go od proboszcza własnej parafii, to właśnie ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź ma moralny obowiązek przeprosić ją i jej rodzinę za krzywdę, którą doznali. Trudno w to uwierzyć, ale dotąd nikt ze strony Kościoła nawet jej nie przeprosił.
Ta skromna, wielodzietna kaszubska rodzina, nie żądała nigdy materialnego odszkodowania. Oni walczyli o prawdę. Nie muszę księdzu arcybiskupowi tłumaczyć, że gdyby rzecz działa się w Stanach Zjednoczonych, to na odszkodowanie musiałby ksiądz sprzedać swoją nową rezydencję, ale i podać do dymisji za nagrodę, jaką przyznał ksiądz przestępcy seksualnemu.
Pod pomnikiem ofiar Grudnia' 70 przewodniczący NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdynia SA Dariusz Adamski mówił "Nikt nie powinien wykorzystywać innego człowieka. Obojętność wobec krzywdy jest zaprzeczeniem solidarności".
Polecamy - Ksiądz z Bojana prawomocnie skazany
- 80 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
81 głosów
-
Arcybiskupia sprawiedliwość - nagradzać przestępcę
przemo888
19.12.11, 08:51
problem jest po dwóch stronach wiernych i kościoła. Wierni wiele razy bronią księży a kościół majac takie przyzwolenie robi prawi co chce. Brak nauki w duchu wiary lecz tylko przepych »
-
Pijacy lubią tkwić w szambie.
bronimir
19.12.11, 13:05
Wystarczy się rozejrzeć po otoczeniu pijaka, czy to arcybiskup, czy to menel zawsze będzie trzymał z sobie podobnymi.»
-
Arcybiskupia sprawiedliwość - nagradzać przestępcę
badylanka.1
19.12.11, 22:50
To całkiem częsty schemat nie tylko wśród księży. Prezydent Kwaśniewski odznaczył Złotym Krzyżem Zasługi gwaciciela dzieci który działał pod przykrywką nauczyciela W-F w Zespole Szkół »
Najczęściej czytane24 htydzień




