Ziobryści tracą biura, ale łowią kolejnych ludzi PiS

Maciej Sandecki
01.12.2011 aktualizacja: 2011-12-01 19:52
A A A Drukuj
Solidarna Polska: Tadeusz Cymański, Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
PiS przejmuje biura europosła Jacka Kurskiego i wyrzuca z partii wszystkich ludzi, którzy zadeklarowali chęć przystąpienia do Solidarnej Polski. Ziobryści nie tracą jednak ducha i łowią kolejnych ludzi z PiS-u
Jacek Kurski stracił w środę filię swojego biura europosła w Elblągu. Biuro stanowił jeden pokój, Kurski poddzierżawiał je od elbląskiej placówki Prawa i Sprawiedliwości, które od wielu lat zajmuje całe piętro w kamienicy przy ul. 1 Maja.

- To by była mało komfortowa sytuacja, aby po tym, co się stało, mielibyśmy dzielić ze sobą naszą siedzibę - mówi nam poseł Leonard Krasulski, szef PiS-u w Elblągu. - Użyczaliśmy posłowi Kurskiemu pokoju, a on w zamian dokładał się nam do czynszu, ale w tej sytuacji postanowiliśmy wypowiedzieć mu umowę.

Pokój po Kurskim ma otrzymać młodzieżówka partii. W sobotę zarząd elbląskiego PiS-u wyrzuci też z partii dwóch współpracowników Jacka Kurskiego, którzy prowadzili mu tamtejsze biuro. Chodzi o Pawła Kowszyńskiego oraz Iwonę Szmurło.

- Poszli za pieniędzmi europosła i zaangażowali się w tworzenie jego partii, działają w ten sposób na szkodę PiS-u i zostaną wykluczeni - stwierdza poseł Leonard Krasulski.

Wykluczenia ziobrystów szykują się również w sobotę w Gdańsku. - Mamy zarząd i wszystkie osoby, które w jakikolwiek sposób zaangażowały się w tworzenie nowej formacji, zadeklarowały chęć przystąpienia do niej, zostaną z partii wykluczone - mówi poseł Andrzej Jaworski, szef PiS-u w okręgu gdańskim. - Szefowie terenowi partii przysyłają mi informacje o tych osobach, jest ich zaledwie kilku.

Wśród nich znajdzie się dwóch radnych sejmiku województwa pomorskiego - Piotr Zwara oraz Ryszard Jędrzejczak, którzy należą do najbliższych współpracowników Jacka Kurskiego.

Europoseł Kurski straci również swoje biuro w Białymstoku, gdzie - podobnie jak w Elblągu - mieści się ono w jednym budynku z siedzibą PiS. Jego biuro ma tam funkcjonować tylko do końca roku, a później ma się przenieść w inne miejsce. Z końcem roku Jacek Kurski wypowiedział również umowę najmu swoich biur poselskich w Olsztynie i Lidzbarku Warmińskim. Najprawdopodobniej pozostawi natomiast biuro w Iławie.

Utraty biur nie musi się za to obawiać inny europoseł - ziobrysta Tadeusz Cymański. Ma on na Pomorzu aż siedem filii swojego biura poselskiego - w Nowym Dworze Gdańskim, Kwidzynie, Sztumie, Tczewie, Starogardzie Gdańskim, Lęborku i Gdańsku. We wszystkich tych miejscach wynajmował on jednak lokale osobno, a nie jak Kurski przy siedzibie partii. PiS nie ma mu więc co zabierać. Europoseł Cymański mówi, że po wyrzuceniu go z PiS-u do jego biur zaczęło przychodzić więcej ludzi.

- Jest entuzjazm - stwierdza Tadeusz Cymański. - Jeździmy po całej Polsce i na nasze spotkanie przychodzi wiele osób. Tworzymy lokalne komitety poparcia Solidarnej Polski i naprawdę jest odzew. Myślę, że na Pomorzu przystąpi do nas jeszcze wielu działaczy PiS, ale na razie nie będę wymieniać nazwisk.

Jak się dowiedzieliśmy, nowa partia Ziobry, Kurskiego i Cymańskiego ma się zarejestrować po Nowym Roku.

- Musimy napisać statut partii, stworzyć logo, dokonać formalnej rejestracji, to wymaga wysiłku organizacyjnego - mówi europoseł Cymański. - My naprawdę nie byliśmy przygotowani na to, że nas wyrzucą z PiS, i musimy wszystko zaczynać od nowa. Robimy to bez pośpiechu, ale z optymizmem.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów