Nowe standardy na lotnisku. Z uśmiechem do pasażera
29.11.2011
aktualizacja: 2011-11-29 19:42
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Obowiązki Straży Granicznej w gdańskim porcie lotniczym ma przejąć Straż Ochrony Lotniska. Władze Rębiechowa zapewniają, że to zmiana na lepsze
ZOBACZ TAKŻE
- Eurolot rozwija się w Gdańsku. Więcej połączeń (11-02-12, 09:00)
- Walczą o mieszkańców Królewca. Lotnisko po rosyjsku (05-02-12, 12:45)
- Gdańskie lotnisko lepsze od Katowic. Duży wzrost (02-02-12, 11:32)
- Chętnie latamy na narty do Popradu. Dlatego będzie więcej samolotów (24-01-12, 11:36)
- Kiss & bus, czyli problemy autobusów pod terminalem (17-01-12, 08:00)
- Nowe połączenie Ryanair z Gdańska: Girona pod Barceloną (10-01-12, 21:02)
- Jak Neptun z osobowym się ścigał. Winne są remonty (17-12-11, 09:00)
- Lotnisko na Euro. Kluczowe elementy układanki gotowe (12-12-11, 20:45)
- Kierowca i motorniczy mają umieć się zachować (12-12-11, 17:04)
- Gdańską komunikację można uzdrowić. To nie kosztuje (12-12-11, 07:00)
- Rozkład (nie)jazdy, czyli komunikacja po Gdańsku (10-12-11, 09:00)
- Sopot tnie dofinansowanie tramwaju na Hel (09-12-11, 10:27)
- Autokary do stolicy biją rekordy popularności (07-12-11, 06:00)
- Od czwartku latamy na narty do Popradu! (06-12-11, 19:42)
- Jeszcze więcej autokarów do stolicy (06-12-11, 13:41)
- Euro 2012. Irlandzka prasa o Gdańsku po losowaniu (05-12-11, 08:00)
- Taktyka Gdańska po losowaniu grup Euro 2012 (05-12-11, 06:00)
- Holandia czy Hiszpania? Dzisiaj losowanie grup Euro 2012 (02-12-11, 07:00)
- Michał Jamroż: gdańska "grupa marzeń" na Euro 2012 (02-12-11, 06:00)
- Mgła sparaliżowała lotnisko. Kiedy będzie ILS? (04-11-11, 18:45)
- Nowa droga na gdańskie lotnisko. Otwarta, niegotowa (02-11-11, 07:00)
- Do Hongkongu za 1,7 tys. zł. Tak się lata z Rębiechowa (20-10-11, 11:18)
- AirBerlin wraca na trasę do Berlina (18-10-11, 18:39)
- Mniejsze korki przy lotnisku. A będzie jeszcze lepiej (16-10-11, 17:53)
- Paraliż przy lotnisku przez ruch wahadłowy (09-10-11, 21:42)
- Mniej opóźnień na lotnisku dzięki nowej drodze (28-08-11, 19:02)
- Mniej połączeń z gdańskiego lotniska (08-08-11, 07:00)
- Z Rębiechowa polecisz Eurolotem na narty do Słowacji (01-08-11, 21:00)
SERWISY
Przejęcie obowiązków Straży Granicznej przez SOL to efekt zmiany Prawa Lotniczego. Zgodnie z nową ustawą, strażnicy ograniczą się do tego, do czego zostali powołani - kontroli granicznej. Będziemy nadal ich spotykali podczas wyjazdu do państw spoza strefy Schengen. W specjalnym okienku, już po przejściu przez tzw. kontrolę bezpieczeństwa, sprawdzą nasz paszport lub - jeśli lecimy do leżących poza strefą Schengen krajów UE - dowód osobisty.
Według zmienionych przepisów samą kontrolę bezpieczeństwa przeprowadzą funkcjonariusze SOL lub wynajęta przez lotnisko prywatna firma. Przeciwko temu rozwiązaniu od miesięcy protestowały wszystkie porty lotnicze w Polsce - przede wszystkim dlatego, że obecnie koszty utrzymania Straży Granicznej na ich terenie pokrywają wojewodowie, a więc de facto budżet centralny. Za dodatkowych funkcjonariuszy SOL bądź prywatną firmę zapłaci port lotniczy.
Inaczej na to wszystko patrzą pasażerowie. Od lat gdańskie lotnisko było uważane za - delikatnie mówiąc - najbardziej rygorystyczne jeśli chodzi o przepisy bezpieczeństwa. W praktyce pasażerowie narzekali na złośliwe uwagi strażników, brak znajomości języków obcych czy niechęć do rozładowywania kolejek do kontroli (czyli zwiększenia liczby punktów kontroli).
- Nie chodzi o to, że ktoś mi każe zdjąć buty czy pasek. Ja to rozumiem. Chodzi o to, że strażnicy wprowadzają nerwową, "wojenną" atmosferę, albo np. ostentacyjnie po polsku wydają komendy obcokrajowcom. To żenujące - mówi pan Adam, który w sprawie obsługi na lotnisku wysłał w ub. tygodniu maila do "Gazety".
Strażnicy, z którymi udało nam się porozmawiać, nie pozostawiają złudzeń. - To pasażerowie zachowują się wobec nas napastliwie. Poza tym rozlicza się nas nie z uśmiechów, a z zapewnienia bezpieczeństwa - powiedział nam jeden z nich.
I rzeczywiście - rokrocznie gdańskie lotnisko jest najlepsze w badaniach prowadzonych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, polegających na tym, że pracownik Urzędu próbuje przemycić do samolotu atrapę bomby i innych nielegalnych przedmiotów.
Władze gdańskiego portu o problemie nie chcą rozmawiać, bo w najbliższym czasie odbędą się negocjacje ze Strażą Graniczną w sprawie przejęcia obowiązków przez SOL. - W praktyce przejmowanie zadań zacznie się już 1 stycznia, a zakończy wraz z końcem przyszłego roku - mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy.
Nie jest jednak tajemnicą, że już nieraz na linii Port Lotniczy - Straż Graniczna było gorąco - także z powodu rygoryzmu strażników, np. wymagania kontroli paszportowej od załóg samolotów.
Jednak SOL wcale nie musi być lepszy od Straży Granicznej. SOL-iści zajmują się już kontrolą bezpieczeństwa w przypadku lotów krajowych. Opinie zbierają różne.
- Chcemy wykorzystać przejęcie obowiązków przez SOL dla poprawienia wizerunku kontroli bezpieczeństwa. Szykujemy intensywne szkolenia z tzw. podejścia do klienta i znajomości języków obcych. Wprowadzimy też procedury oceny uzależnione nie tylko od skuteczności kontroli, ale też uwzględniające zachowanie kontrolujących wobec pasażerów - zapowiada Kloskowski. - Nie znaczy to, że pasażerowie nie będą musieli zdejmować butów, czy będą mogli wnosić niedozwolone przedmioty. To się nie zmieni. Atmosfera może się jednak poprawić, jeśli prośba o zdjęcie butów zostanie wypowiedziana z uśmiechem i w języku pasażera.
Według zmienionych przepisów samą kontrolę bezpieczeństwa przeprowadzą funkcjonariusze SOL lub wynajęta przez lotnisko prywatna firma. Przeciwko temu rozwiązaniu od miesięcy protestowały wszystkie porty lotnicze w Polsce - przede wszystkim dlatego, że obecnie koszty utrzymania Straży Granicznej na ich terenie pokrywają wojewodowie, a więc de facto budżet centralny. Za dodatkowych funkcjonariuszy SOL bądź prywatną firmę zapłaci port lotniczy.
Inaczej na to wszystko patrzą pasażerowie. Od lat gdańskie lotnisko było uważane za - delikatnie mówiąc - najbardziej rygorystyczne jeśli chodzi o przepisy bezpieczeństwa. W praktyce pasażerowie narzekali na złośliwe uwagi strażników, brak znajomości języków obcych czy niechęć do rozładowywania kolejek do kontroli (czyli zwiększenia liczby punktów kontroli).
- Nie chodzi o to, że ktoś mi każe zdjąć buty czy pasek. Ja to rozumiem. Chodzi o to, że strażnicy wprowadzają nerwową, "wojenną" atmosferę, albo np. ostentacyjnie po polsku wydają komendy obcokrajowcom. To żenujące - mówi pan Adam, który w sprawie obsługi na lotnisku wysłał w ub. tygodniu maila do "Gazety".
Strażnicy, z którymi udało nam się porozmawiać, nie pozostawiają złudzeń. - To pasażerowie zachowują się wobec nas napastliwie. Poza tym rozlicza się nas nie z uśmiechów, a z zapewnienia bezpieczeństwa - powiedział nam jeden z nich.
I rzeczywiście - rokrocznie gdańskie lotnisko jest najlepsze w badaniach prowadzonych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, polegających na tym, że pracownik Urzędu próbuje przemycić do samolotu atrapę bomby i innych nielegalnych przedmiotów.
Władze gdańskiego portu o problemie nie chcą rozmawiać, bo w najbliższym czasie odbędą się negocjacje ze Strażą Graniczną w sprawie przejęcia obowiązków przez SOL. - W praktyce przejmowanie zadań zacznie się już 1 stycznia, a zakończy wraz z końcem przyszłego roku - mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy.
Nie jest jednak tajemnicą, że już nieraz na linii Port Lotniczy - Straż Graniczna było gorąco - także z powodu rygoryzmu strażników, np. wymagania kontroli paszportowej od załóg samolotów.
Jednak SOL wcale nie musi być lepszy od Straży Granicznej. SOL-iści zajmują się już kontrolą bezpieczeństwa w przypadku lotów krajowych. Opinie zbierają różne.
- Chcemy wykorzystać przejęcie obowiązków przez SOL dla poprawienia wizerunku kontroli bezpieczeństwa. Szykujemy intensywne szkolenia z tzw. podejścia do klienta i znajomości języków obcych. Wprowadzimy też procedury oceny uzależnione nie tylko od skuteczności kontroli, ale też uwzględniające zachowanie kontrolujących wobec pasażerów - zapowiada Kloskowski. - Nie znaczy to, że pasażerowie nie będą musieli zdejmować butów, czy będą mogli wnosić niedozwolone przedmioty. To się nie zmieni. Atmosfera może się jednak poprawić, jeśli prośba o zdjęcie butów zostanie wypowiedziana z uśmiechem i w języku pasażera.
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
jak zawsze
mathieu13006fr
29.11.11, 22:14
jak zawsze, wszystko zalezy od czlowieka: trafialy mi sie w wiekszosci rzeczywiscie osobniki rodem z glebokiego PRL o iscie ubeckich metodach. Ale bywalo ze zegnajac sie z rodzina, w »
Najczęściej czytane24 htydzień




