Sopocka Platforma przeciw Wojciechowi Fułkowi
18.11.2011
aktualizacja: 2011-11-18 20:49
Sopoccy radni PO chcą odwołać Wojciecha Fułka z funkcji szefa rady miasta. To efekt burzliwej, piątkowej sesji, którą znowu zdominował temat statutu miasta
ZOBACZ TAKŻE
- Karnowskiemu nie udało się odwołać Wojciecha Fułka (27-01-12, 11:33)
Wojciech Fułek został przewodniczącym rady po wyborach na prezydenta Sopotu, które przegrał z Jackiem Karnowskim. Gdy rozpoczął prace nad nowym statutem miasta, krytyczni wobec niego radni Platformy Obywatelskiej (którzy po wyborach znaleźli się w opozycji), zarzucali mu, że dokument ma służyć zwiększeniu jego kompetencji, kosztem prezydenta. Wprowadzał m.in.: głosowanie imienne; obowiązek umieszczenia zapisu wideo z każdej sesji rady na stronie internetowej miasta; możliwość zwołania komisji rady w konkretnej sprawie, jeśli pod wnioskiem podpisze się 50 mieszkańców; instytucję doradcy społecznego komisji rady oraz asystenta społecznego radnego.
Pomysły na statut Sopotu Fułek zaczerpnął ze statutów kilkudziesięciu polskich miast, z których wybrał najciekawsze rozwiązania.
19 października wojewoda pomorski uchylił jednak ten dokument, stwierdzając niezgodność z prawem w 22 punktach. Cześć uwag wojewody było zasadnych, bo niektóre zapisy w statucie odbiegały od sformułowań zawartych w Ustawie o samorządzie gminnym. Co do innych zastrzeżeń wojewody prawnicy mieli podzielone zdania. Dlatego Wojciech Fułek postanowił odwołać się od decyzji wojewody do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Projekt uchwały upoważniający go do tego przyniósł na piątkową sesję rady Sopotu. Nie przedstawił natomiast radnym treści samego odwołania do WSA. Wywołało to gorącą dyskusję.
- Odwołujemy się od decyzji wojewody, ale nie wiemy, dlaczego, w jakich punktach. Jak mamy głosować za czymś, czego nie znamy? - dopytywał Grzegorz Wendykowski z PO. - Pański projekt statutu okazał się być totalną, polityczną klęską, a teraz nie chce pan udostępnić treści odwołania, aby tę swoją klęskę przykryć - atakował Fułka wiceprezydent Sopotu Bartosz Piotrusiewicz. - Hucpa ze statutem miasta kosztowała już sopocian 24 tysiące złotych, bo tyle wziął za swoją pracę mecenas Michał Majkowski. Teraz chce pan zrobić kolejną polityczną awanturę, w imię czego? Czy nie można pochylić się nad zastrzeżeniami wojewody i jeszcze raz popracować nad statutem?
- To jest spór prawników wojewody i Sopotu, o interpretacje przepisów ustawy, więc najlepiej, aby wątpliwości rozstrzygnął właśnie sąd - stwierdził radny Kazimierz Jeleński z PiS.
Małgorzata Maj zapowiedziała, że na najbliższej sesji złoży wniosek o odwołanie Fułka ze stanowiska. - Przewodniczący Fułek nie radzi sobie na tym stanowisku, choć po tylu latach pracy w samorządzie powinien być w tych sprawach oblatany - powiedziała "Gazecie" radna. - Przychodzi na sesje nieprzygotowany, uchwały, które wnosi, zawierają mnóstwo błędów, radnym opozycji bez przerwy odbiera głos, a w sprawie statutu został znokautowany przez wojewodę.
Mimo sprzeciwu radnych PO uchwała o odwołaniu się w sprawie statutu do WSA została przegłosowana przez radnych Kocham Sopot i PiS.
Na sesji rada zdecydowała też o podwyżkach opłat i podatków lokalnych w przyszłym roku. Wzrosną one nie więcej niż o 4,2 proc., czyli o wskaźnik inflacji. Radni uchwalili również, że plac przy Ergo Arenie będzie nosił nazwę plac Dwóch Miast.
Pomysły na statut Sopotu Fułek zaczerpnął ze statutów kilkudziesięciu polskich miast, z których wybrał najciekawsze rozwiązania.
19 października wojewoda pomorski uchylił jednak ten dokument, stwierdzając niezgodność z prawem w 22 punktach. Cześć uwag wojewody było zasadnych, bo niektóre zapisy w statucie odbiegały od sformułowań zawartych w Ustawie o samorządzie gminnym. Co do innych zastrzeżeń wojewody prawnicy mieli podzielone zdania. Dlatego Wojciech Fułek postanowił odwołać się od decyzji wojewody do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Projekt uchwały upoważniający go do tego przyniósł na piątkową sesję rady Sopotu. Nie przedstawił natomiast radnym treści samego odwołania do WSA. Wywołało to gorącą dyskusję.
- Odwołujemy się od decyzji wojewody, ale nie wiemy, dlaczego, w jakich punktach. Jak mamy głosować za czymś, czego nie znamy? - dopytywał Grzegorz Wendykowski z PO. - Pański projekt statutu okazał się być totalną, polityczną klęską, a teraz nie chce pan udostępnić treści odwołania, aby tę swoją klęskę przykryć - atakował Fułka wiceprezydent Sopotu Bartosz Piotrusiewicz. - Hucpa ze statutem miasta kosztowała już sopocian 24 tysiące złotych, bo tyle wziął za swoją pracę mecenas Michał Majkowski. Teraz chce pan zrobić kolejną polityczną awanturę, w imię czego? Czy nie można pochylić się nad zastrzeżeniami wojewody i jeszcze raz popracować nad statutem?
- To jest spór prawników wojewody i Sopotu, o interpretacje przepisów ustawy, więc najlepiej, aby wątpliwości rozstrzygnął właśnie sąd - stwierdził radny Kazimierz Jeleński z PiS.
Małgorzata Maj zapowiedziała, że na najbliższej sesji złoży wniosek o odwołanie Fułka ze stanowiska. - Przewodniczący Fułek nie radzi sobie na tym stanowisku, choć po tylu latach pracy w samorządzie powinien być w tych sprawach oblatany - powiedziała "Gazecie" radna. - Przychodzi na sesje nieprzygotowany, uchwały, które wnosi, zawierają mnóstwo błędów, radnym opozycji bez przerwy odbiera głos, a w sprawie statutu został znokautowany przez wojewodę.
Mimo sprzeciwu radnych PO uchwała o odwołaniu się w sprawie statutu do WSA została przegłosowana przez radnych Kocham Sopot i PiS.
Na sesji rada zdecydowała też o podwyżkach opłat i podatków lokalnych w przyszłym roku. Wzrosną one nie więcej niż o 4,2 proc., czyli o wskaźnik inflacji. Radni uchwalili również, że plac przy Ergo Arenie będzie nosił nazwę plac Dwóch Miast.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień






