Gaz łupkowy. Wiercą na Kaszubach [wideo, zdjęcia]
11.10.2011
aktualizacja: 2011-10-12 16:24
Na pomorskim "rynku" poszukiwań gazu łupkowego pojawił się nowy gracz. Firma z Kanady swój pierwszy odwiert uruchomiła w Lewinie koło Kartuz
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Gazu łupkowego znów jest dużo, szczególnie na Pomorzu (30-04-12, 08:52)
- Skandal korupcyjny w łupkach. Zatrzymani w spółce Krauzego (10-01-12, 16:09)
- Gaz łupkowy: Będzie wiedza, będzie sukces (15-12-11, 13:49)
- 2012 - Rok Krajobrazów Pomorza. Z wieżami wiertniczymi? (24-10-11, 21:25)
- Elektrownia atomowa, gaz łupkowy - zadania dla pomorskich posłów (12-10-11, 08:00)
- Lotos, łupki, atom. Pomysły potencjalnych posłów (04-10-11, 16:00)
- Gaz łupkowy. Na Pomorzu protesty przeciwko odwiertom (22-03-11, 21:05)
- Prawie całe woj. pomorskie na złożach gazu (10-06-10, 13:51)
SERWISY
Kanadyjska firma Talisman Energy rozłożyła się z instalacjami wiertniczymi niemal w środku niewielkiego Lewina w gminie Linia. - Chcemy się dowiercić do głębokości około 3,5 tys. metrów - mówi Tomasz A. Gryżewski, dyrektor ds. korporacyjnych w TE.
Najwcześniej może się to udać pod koniec października. Wtedy zaczną się pierwsze analizy próbek wydobytych z odwiertu. Potrwają kilka miesięcy. Na wiosnę okaże się, czy TE zostaje w Lewinie i zaczyna wydobywać gaz łupkowy na skalę przemysłową.
- Na świecie trafionych ekonomicznie jest 30 proc. odwiertów. Mamy nadzieję, że na Kaszubach będzie lepiej - mówi Jan Kijowski, szef wierceń w TE.
Lewino to niewielka wioska i ze względu na swoje ustronne położenie ciesząca się powodzeniem wśród letników z Trójmiasta, budujących tam swoje dacze.
Wójt gminy Linia Łukasz Jabłoński musi godzić interesy letników z kanadyjskimi górnikami gazowymi. Na razie jest zadowolony ze współpracy z tymi ostatnimi.
- Utwardzili kilkaset metrów polnej drogi, wyłożyli 20 tys. złotych na dalsze badania archeologiczne odkrytych kilka lat temu średniowiecznych kurhanów. A to ciekawe odkrycie, wykopano tam fragment miecza i tarczy - mówi wójt Jabłoński. - Dobrze nam się współpracuje również dlatego, że zanim zaczęli wiercić, podjęli rozmowy z miejscową społecznością.
To niejedyny element pozyskiwania przychylności miejscowych. Talisman "zaprzyjaźnił się" z miejscową ochotniczą strażą pożarną.
- Ufundowaliśmy im sztandar z okazji 80-lecia jednostki w Lewinie - chwali się dyrektor Gryżewski.
Przyjaźń ze strażą kwitnie. Konferencje z dziennikarzami i spotkania z mieszkańcami odbywają się właśnie w jej siedzibie. Atmosferę ociepla przygotowany na tę okazję katering. Jednak nie przywieziony z odległej restauracji, ale przyrządzony przez miejscowe gospodynie w strażackiej kuchni. Na stołach dania weselne: galareta, sałatki, śledzie, kuchy.
Wszyscy prelegenci z TE wyjaśniający technologiczne zawiłości mówią po polsku. Szef prac wiertniczych jest urodzonym Wielkiej Brytanii synem polskich emigrantów.
Wójt Linii liczy na większe korzyści, bo budżet gminy jest niewielki.
- Nie jesteśmy zamożną gminą, wpływy podatkowe od jednego mieszkańca są bardzo niskie, nie mamy zbyt wiele dochodów własnych - mówi. - Wychodzi mi, że z jednego odwiertu będzie ze 200 tys. zł rocznie. A odwiertów ma być więcej.
Dodatkowe dochody mogą też przynieść 2 proc. podatku od budowli, którymi w tym wypadku będą gazociągi podciągnięte do złoża. Kilka kilometrów rury może przynieść gminie nawet kilkaset tysięcy złotych rocznie.
Są jednak i obawy. Głównie potęgowane wieściami o "buncie" rolników w pobliskiej gminie Sulęczyno. Tamtejsi gospodarze kilka dni temu nie wpuścili na swoje pola pojazdów wykonujących badania sejsmiczne w poszukiwaniu gazu. Napisali protest do wójta, że nie chcą żadnych poszukiwań. W Lewinie boją się też letnicy. O to, że stracą spokój. Już teraz zakłócają go ciężarówki dojeżdżające do wiertni. Miejscowi rolnicy - jak wszędzie - boją się o wodę. O zanieczyszczenie tych gruntowych, ale też o to, co się stanie z wodą zawierającą chemikalia, która wraca ze złoża na powierzchnię.
- To bezpieczny proces - zapewnia inżynier Kijowski. - Doniesienia, o których Państwo słyszycie z innych krajów, miały najczęściej związek z tym, że ktoś chciał większe odszkodowanie za dom.
Nad zawartością chemikaliów ma czuwać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Szefowa gdańskiego oddziału tej instytucji osobiście odwiedziła odwiert w Lewinie.
- Chcemy się dobrze przygotować do wydawania opinii środowiskowych, kiedy firmy zaczną występować o koncesje na wydobycie. Wtedy będziemy oceniać, czy chemikalia używane przez poszczególne firmy są dopuszczalne - mówi Hanna Dzikowska, szefowa RDOŚ w Gdańsku.
Najwcześniej może się to udać pod koniec października. Wtedy zaczną się pierwsze analizy próbek wydobytych z odwiertu. Potrwają kilka miesięcy. Na wiosnę okaże się, czy TE zostaje w Lewinie i zaczyna wydobywać gaz łupkowy na skalę przemysłową.
- Na świecie trafionych ekonomicznie jest 30 proc. odwiertów. Mamy nadzieję, że na Kaszubach będzie lepiej - mówi Jan Kijowski, szef wierceń w TE.
Lewino to niewielka wioska i ze względu na swoje ustronne położenie ciesząca się powodzeniem wśród letników z Trójmiasta, budujących tam swoje dacze.
Wójt gminy Linia Łukasz Jabłoński musi godzić interesy letników z kanadyjskimi górnikami gazowymi. Na razie jest zadowolony ze współpracy z tymi ostatnimi.
- Utwardzili kilkaset metrów polnej drogi, wyłożyli 20 tys. złotych na dalsze badania archeologiczne odkrytych kilka lat temu średniowiecznych kurhanów. A to ciekawe odkrycie, wykopano tam fragment miecza i tarczy - mówi wójt Jabłoński. - Dobrze nam się współpracuje również dlatego, że zanim zaczęli wiercić, podjęli rozmowy z miejscową społecznością.
To niejedyny element pozyskiwania przychylności miejscowych. Talisman "zaprzyjaźnił się" z miejscową ochotniczą strażą pożarną.
- Ufundowaliśmy im sztandar z okazji 80-lecia jednostki w Lewinie - chwali się dyrektor Gryżewski.
Przyjaźń ze strażą kwitnie. Konferencje z dziennikarzami i spotkania z mieszkańcami odbywają się właśnie w jej siedzibie. Atmosferę ociepla przygotowany na tę okazję katering. Jednak nie przywieziony z odległej restauracji, ale przyrządzony przez miejscowe gospodynie w strażackiej kuchni. Na stołach dania weselne: galareta, sałatki, śledzie, kuchy.
Wszyscy prelegenci z TE wyjaśniający technologiczne zawiłości mówią po polsku. Szef prac wiertniczych jest urodzonym Wielkiej Brytanii synem polskich emigrantów.
Wójt Linii liczy na większe korzyści, bo budżet gminy jest niewielki.
- Nie jesteśmy zamożną gminą, wpływy podatkowe od jednego mieszkańca są bardzo niskie, nie mamy zbyt wiele dochodów własnych - mówi. - Wychodzi mi, że z jednego odwiertu będzie ze 200 tys. zł rocznie. A odwiertów ma być więcej.
Dodatkowe dochody mogą też przynieść 2 proc. podatku od budowli, którymi w tym wypadku będą gazociągi podciągnięte do złoża. Kilka kilometrów rury może przynieść gminie nawet kilkaset tysięcy złotych rocznie.
Są jednak i obawy. Głównie potęgowane wieściami o "buncie" rolników w pobliskiej gminie Sulęczyno. Tamtejsi gospodarze kilka dni temu nie wpuścili na swoje pola pojazdów wykonujących badania sejsmiczne w poszukiwaniu gazu. Napisali protest do wójta, że nie chcą żadnych poszukiwań. W Lewinie boją się też letnicy. O to, że stracą spokój. Już teraz zakłócają go ciężarówki dojeżdżające do wiertni. Miejscowi rolnicy - jak wszędzie - boją się o wodę. O zanieczyszczenie tych gruntowych, ale też o to, co się stanie z wodą zawierającą chemikalia, która wraca ze złoża na powierzchnię.
- To bezpieczny proces - zapewnia inżynier Kijowski. - Doniesienia, o których Państwo słyszycie z innych krajów, miały najczęściej związek z tym, że ktoś chciał większe odszkodowanie za dom.
Nad zawartością chemikaliów ma czuwać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Szefowa gdańskiego oddziału tej instytucji osobiście odwiedziła odwiert w Lewinie.
- Chcemy się dobrze przygotować do wydawania opinii środowiskowych, kiedy firmy zaczną występować o koncesje na wydobycie. Wtedy będziemy oceniać, czy chemikalia używane przez poszczególne firmy są dopuszczalne - mówi Hanna Dzikowska, szefowa RDOŚ w Gdańsku.
- 34 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






odtwórz



