Obywatele do Senatu: Szczurek popiera Lisa
06.09.2011
aktualizacja: 2011-09-06 19:07
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek namawia, by mieszkańcy powiatów gdańskiego, starogardzkiego i tczewskiego wybrali do Senatu Bogdana Lisa.
ZOBACZ TAKŻE
- Prezydent i senator w jednym. Szczurek: czemu nie? (27-01-12, 14:19)
Działacz opozycyjny i sygnatariusz Porozumień Sierpniowych Bogdan Lis kandyduje z okręgu nr 66 obejmującego powiaty gdański, starogardzki, tczewski. W obecnej kadencji jest posłem niezależnym, wszedł do Sejmu z listy Lewicy i Demokratów.
W tych wyborach uzyskał już poparcie SLD. Formalnie należy do Stronnictwa Demokratycznego, startuje zaś z komitetu Unia Prezydentów Obywatele dla Senatu. We wtorek poparł go prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, jeden z samorządowców zaangażowanych w Obywateli dla Senatu. Na wspólnej konferencji prasowej pojawił się też popierający Lisa podróżnik Romuald Koperski.
- Dlaczego kandyduję? Scena polityczna jest tak ukształtowana, że bez dużych partii wejście do Sejmu jest niemożliwe, a ja zawsze byłem niezależny. Senat dla mnie jest izbą osób, które powinny być niezależne od różnego rodzaju szefów partyjnych. Jednomandatowe okręgi wyborcze są taką formułą, która szczególnie mi odpowiada - mówił Bogdan Lis. - Widzimy wzajemną niechęć największych partii, a my mamy zdolność rozmowy bez takich uprzedzeń.
Wojciech Szczurek zastrzegł w jego działaniu nie ma niczego krytycznego wobec partii politycznych. - Udzielam poparcia Bogdanowi Lisowi i czynię to z największą przyjemnością. To osoba z pokolenia, które były dla mnie wzorem. Któż z nas nie pamięta Bogdana Lisa z czasów działalności opozycyjnej. Także w wolnej Polsce pokazał, że potrafi być osobą niezależną i samodzielną - mówił Szczurek. - Żywimy w ramach komitetu przekonanie, że partie mogą porządkować scenę na poziomie Sejmu. Jesteśmy przekonani, że nowa ordynacja daje szansę powrotu do genezy Senatu z 1989 r., by stał się izbą autorytetów i indywidualności - mówił.
Szczurek przekonywał, że ceni sobie osoby, które w swoich głosowaniach nie kierują się partyjnymi instrukcjami. Zapytany przez "Gazetę", czym instrukcje partyjne różnią się od instrukcji w kierowanym przez niego, zdyscyplinowanym klubie Samorządność w radzie miasta odparł: - My kierujemy się tym co dobre dla miasta, a nie dla partii, zaś decyzje są wypracowywane, a nie narzucane.
W okręgu 66 kandydują do Senatu także Andrzej Grzyb (PO), Anna Kurska (PiS), Dariusz Adamowicz (PSL). Do Senatu, zgodnie z ordynacją jednomandatową, dostanie się tylko jeden kandydat z okręgu. - Chciałbym, aby nie doszło do upolitycznienia tych wyborów, aby nie zawężały się do wyboru między PO a PiS - mówił Lis.
W tych wyborach uzyskał już poparcie SLD. Formalnie należy do Stronnictwa Demokratycznego, startuje zaś z komitetu Unia Prezydentów Obywatele dla Senatu. We wtorek poparł go prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, jeden z samorządowców zaangażowanych w Obywateli dla Senatu. Na wspólnej konferencji prasowej pojawił się też popierający Lisa podróżnik Romuald Koperski.
- Dlaczego kandyduję? Scena polityczna jest tak ukształtowana, że bez dużych partii wejście do Sejmu jest niemożliwe, a ja zawsze byłem niezależny. Senat dla mnie jest izbą osób, które powinny być niezależne od różnego rodzaju szefów partyjnych. Jednomandatowe okręgi wyborcze są taką formułą, która szczególnie mi odpowiada - mówił Bogdan Lis. - Widzimy wzajemną niechęć największych partii, a my mamy zdolność rozmowy bez takich uprzedzeń.
Wojciech Szczurek zastrzegł w jego działaniu nie ma niczego krytycznego wobec partii politycznych. - Udzielam poparcia Bogdanowi Lisowi i czynię to z największą przyjemnością. To osoba z pokolenia, które były dla mnie wzorem. Któż z nas nie pamięta Bogdana Lisa z czasów działalności opozycyjnej. Także w wolnej Polsce pokazał, że potrafi być osobą niezależną i samodzielną - mówił Szczurek. - Żywimy w ramach komitetu przekonanie, że partie mogą porządkować scenę na poziomie Sejmu. Jesteśmy przekonani, że nowa ordynacja daje szansę powrotu do genezy Senatu z 1989 r., by stał się izbą autorytetów i indywidualności - mówił.
Szczurek przekonywał, że ceni sobie osoby, które w swoich głosowaniach nie kierują się partyjnymi instrukcjami. Zapytany przez "Gazetę", czym instrukcje partyjne różnią się od instrukcji w kierowanym przez niego, zdyscyplinowanym klubie Samorządność w radzie miasta odparł: - My kierujemy się tym co dobre dla miasta, a nie dla partii, zaś decyzje są wypracowywane, a nie narzucane.
W okręgu 66 kandydują do Senatu także Andrzej Grzyb (PO), Anna Kurska (PiS), Dariusz Adamowicz (PSL). Do Senatu, zgodnie z ordynacją jednomandatową, dostanie się tylko jeden kandydat z okręgu. - Chciałbym, aby nie doszło do upolitycznienia tych wyborów, aby nie zawężały się do wyboru między PO a PiS - mówił Lis.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Lis to zmarnowany mandat sejmowy
notozobaczymy
08.09.11, 00:00
Zasłużony niewątpliwie, wielki bohater opozycji w PRL. Ale dziwaczne wybory polityczne ostatnio i ucieczka z matecznika (strach przed Borusewiczem?), do tego nie widać jakiejś aktywności »
Najczęściej czytane24 htydzień




