Poszukiwania gazu łupkowego koło autostrady A1
09.08.2011
aktualizacja: 2011-08-08 23:41
Szyb wiertniczy stanął we wsi Stanisławie w powiecie tczewskim, tuż obok węzła autostrady A1. To już kolejny odwiert na Pomorzu. Wydobycie gazu może ruszyć w ciągu pięciu lat
ZOBACZ TAKŻE
- Toruń cieszy się z A1: bliżej do Gdańska i na lotnisko (14-10-11, 19:17)
- Na A1 zatankujesz na Lotosie, zjesz w McDonald's (14-10-11, 12:13)
- 10 rzeczy, które musisz wiedzieć o nowym odcinku A1
- Autostradą A1 do Torunia: od piątku 14 października (26-09-11, 07:00)
- Mała Łeba buduje duży kościół (25-08-11, 12:27)
- Drogi i tramwaje dla gdańskiego Południa. Do 2020 roku (24-08-11, 18:26)
- Pomorze może być potentatem gazu łupkowego (18-08-11, 08:00)
- Sopot: miasto szykuje rewitalizację Al. Niepodległości (18-08-11, 06:00)
- Stocznia Crist potrzebuje pieniędzy - idzie na giełdę (09-08-11, 06:00)
- Gaz łupkowy. Na Pomorzu protesty przeciwko odwiertom (22-03-11, 21:05)
- Kanadyjczycy szukają gazu łupkowego na Pomorzu (17-06-10, 09:59)
- Prawie całe woj. pomorskie na złożach gazu (10-06-10, 13:51)
- Pomorze jak Katar. Ruszają odwierty gazu łupkowego (08-06-10, 08:00)
Wieża wiertnicza pod miejscowością Stanisławie stanęła tuż obok autostrady - doskonale widzą ją wszyscy jadący tą trasą kierowcy. To już kolejny odwiert firmy amerykańsko-włosko-austriackiej Saponis Investment (jednym z udziałowców jest wywodząca się z Kalifornii firma BNK Petroleum).
Pierwsze odwierty ta firma wykonała pod Słupskiem i Sławnem. Za każdym razem cel jest ten sam: wywiercenie otworu o głębokości ok. 3,5 km i wydobycie fragmentów skał łupkowych. Tak wydobyte próbki poddane są później laboratoryjnym badaniom - dzięki nim wiadomo, czy dalsze prace są ekonomiczne uzasadnione.
- Badania próbek są już na ukończeniu. Ich wyniki pozwolą nam zaprojektować szczelinowanie i do niego przystąpić - mówi "Gazecie" Jacek Wróblewski, przedstawiciel Saponis.
Szczelinowanie to charakterystyczna dla wydobycia gazu łupkowego operacja. Polega na wtłoczeniu pod wysokim ciśnieniem w odwiert mieszaniny wody, substancji chemicznych i piasku. Robi się to w celu powiększenia szczelin w skałach i uwolnienia znajdującego się tam gazu. Najpierw robi się ją w pionowej części szybu, a w kolejnym etapie w poziomej.
W Stanisławiu odwierty maja się zakończyć pod koniec sierpnia. Saponis przygotowuje się tam obecnie do szczelinowania pionowego.
Nowy szyb wydobywczy wzbudził niepokój mieszkańców - na spotkaniach z przedstawicielami firmy Saponis skarżyli się na to, że nikt z nimi ustawienia szybu nie konsultował. Jak się okazuje, firma nie miała jednak takiego obowiązku.
- Stało się tak, bo koncesja m.in. dla tej firmy została przyznana przed zmianą rozporządzenia ministra środowiska. Teraz konieczne jest posiadanie decyzji środowiskowych, która zapewnia udział społeczeństwa w ocenie inwestycji - mówi Hanna Dzikowska, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Inwestor zapewnia jednak, że przestrzega wszystkich procedur zabezpieczających środowisko. A Dzikowska dodaje, że nowe koncesje (np. takie umożliwiające wydobycie gazu w miejscach, w których poszukiwanie przyniosą pozytywne rezultaty) będą wydawane już na nowych zasadach.
Niedawno Dzikowska opublikowała też swoje stanowisko w sprawie wydobycia gazu łupkowego na Pomorzu. Zwraca uwagę na czynniki, które firmy zajmujące się wydobyciem muszą koniecznie brać pod uwagę (chodzi m.in. o konieczność oczyszczania wody użytej do szczelinowania i ochronę mieszkańców przed hałasem).
W województwie pomorskim koncesje na poszukiwania gazu łupkowego ma siedem firm. Niektóre z nich wykonały już odwierty, inne dopiero zaczną wiercić. Najbardziej zaawansowana jest amerykańska firma Lane Energy. Wykonała już trzy odwierty i w jednym z nich prowadzi poziome szczelinowania. Samo poszukiwanie oznacza spore inwestycje - koszt wykonania jednego odwiertu w Polsce szacowany jest na 40-50 mln zł.
Ale boom na poszukiwania gazu łupkowego trwa. Wczoraj Orlen poinformował, że Ministerstwo Środowiska przyznało mu kolejne dwie koncesje na poszukiwanie i rozpoznanie gazu ziemnego w "złożach niekonwencjonalnych" (jak określa się poszukiwania gazu m.in. w skałach łupkowych). Chodzi o obszary w zachodniej części województwa łódzkiego.
Orlen informował, że prace nad przygotowaniem pierwszych złóż do wydobycia gazu łupkowego mogą zakończyć się w latach 2014-2016. Według wiceminister skarbu Mikołaja Budzanowskiego produkcja gazu łupkowego w Polsce ruszy przed 2020 r.
Zasoby gazu łupkowego w Polsce mogłyby sprawić, że - w sytuacji gdyby wydobycie ruszyło pełną parą - Polska z importera mogłaby stać się eksporterem gazu ziemnego.
Pierwsze odwierty ta firma wykonała pod Słupskiem i Sławnem. Za każdym razem cel jest ten sam: wywiercenie otworu o głębokości ok. 3,5 km i wydobycie fragmentów skał łupkowych. Tak wydobyte próbki poddane są później laboratoryjnym badaniom - dzięki nim wiadomo, czy dalsze prace są ekonomiczne uzasadnione.
- Badania próbek są już na ukończeniu. Ich wyniki pozwolą nam zaprojektować szczelinowanie i do niego przystąpić - mówi "Gazecie" Jacek Wróblewski, przedstawiciel Saponis.
Szczelinowanie to charakterystyczna dla wydobycia gazu łupkowego operacja. Polega na wtłoczeniu pod wysokim ciśnieniem w odwiert mieszaniny wody, substancji chemicznych i piasku. Robi się to w celu powiększenia szczelin w skałach i uwolnienia znajdującego się tam gazu. Najpierw robi się ją w pionowej części szybu, a w kolejnym etapie w poziomej.
W Stanisławiu odwierty maja się zakończyć pod koniec sierpnia. Saponis przygotowuje się tam obecnie do szczelinowania pionowego.
Nowy szyb wydobywczy wzbudził niepokój mieszkańców - na spotkaniach z przedstawicielami firmy Saponis skarżyli się na to, że nikt z nimi ustawienia szybu nie konsultował. Jak się okazuje, firma nie miała jednak takiego obowiązku.
- Stało się tak, bo koncesja m.in. dla tej firmy została przyznana przed zmianą rozporządzenia ministra środowiska. Teraz konieczne jest posiadanie decyzji środowiskowych, która zapewnia udział społeczeństwa w ocenie inwestycji - mówi Hanna Dzikowska, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Inwestor zapewnia jednak, że przestrzega wszystkich procedur zabezpieczających środowisko. A Dzikowska dodaje, że nowe koncesje (np. takie umożliwiające wydobycie gazu w miejscach, w których poszukiwanie przyniosą pozytywne rezultaty) będą wydawane już na nowych zasadach.
Niedawno Dzikowska opublikowała też swoje stanowisko w sprawie wydobycia gazu łupkowego na Pomorzu. Zwraca uwagę na czynniki, które firmy zajmujące się wydobyciem muszą koniecznie brać pod uwagę (chodzi m.in. o konieczność oczyszczania wody użytej do szczelinowania i ochronę mieszkańców przed hałasem).
W województwie pomorskim koncesje na poszukiwania gazu łupkowego ma siedem firm. Niektóre z nich wykonały już odwierty, inne dopiero zaczną wiercić. Najbardziej zaawansowana jest amerykańska firma Lane Energy. Wykonała już trzy odwierty i w jednym z nich prowadzi poziome szczelinowania. Samo poszukiwanie oznacza spore inwestycje - koszt wykonania jednego odwiertu w Polsce szacowany jest na 40-50 mln zł.
Ale boom na poszukiwania gazu łupkowego trwa. Wczoraj Orlen poinformował, że Ministerstwo Środowiska przyznało mu kolejne dwie koncesje na poszukiwanie i rozpoznanie gazu ziemnego w "złożach niekonwencjonalnych" (jak określa się poszukiwania gazu m.in. w skałach łupkowych). Chodzi o obszary w zachodniej części województwa łódzkiego.
Orlen informował, że prace nad przygotowaniem pierwszych złóż do wydobycia gazu łupkowego mogą zakończyć się w latach 2014-2016. Według wiceminister skarbu Mikołaja Budzanowskiego produkcja gazu łupkowego w Polsce ruszy przed 2020 r.
Zasoby gazu łupkowego w Polsce mogłyby sprawić, że - w sytuacji gdyby wydobycie ruszyło pełną parą - Polska z importera mogłaby stać się eksporterem gazu ziemnego.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Re: Poszukiwania gazu łupkowego koło autostrady A
chemik1949
09.08.11, 10:40
Cos duzo analfabetow w Gazecie! "Wierze wiertnicze"»
Najczęściej czytane24 htydzień









