Kaczyńska i Dubieniecki, czyli ich dwoje i stryj

Zuzanna Maj, Marek Wąs
26.02.2011 aktualizacja: 2011-02-25 16:10
A A A Drukuj
Marta Kaczyńska-Dubieniecka i Marcin Dubieniecki Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
  • Marta Kaczyńska-Dubieniecka z mężem i córką
  • Marta Kaczyńska-Dubieniecka z mężem i córką
  • Marta Kaczyńska-Dubieniecka
Na razie stryj uciął wszelkie spekulacje - Marcin może zapomnieć o polityce, a Marta ma się zająć dziećmi
Poznali się podczas szkolenia aplikantów prawniczych w Darłówku, we wrześniu 2006 r. Ona, Marta Kaczyńska-Smuniewska, mama i mężatka, córka prezydenta Polski. On, Marcin Dubieniecki, syn prominentnego prawnika i polityka SLD z prowincjonalnego Kwidzyna. Do niedawna również w poważnym związku - z córką przyszłego posła PO.

Gdy między dwojgiem młodych (rocznik 1980) prawników wybuchła namiętność, z miejsca stali się ulubieńcami tabloidów. I na tym by się skończyło, gdyby nie katastrofa pod Smoleńskiem, w której zginęła prezydencka para, rodzice Marty. Z dnia na dzień stali się osobami publicznymi.

Wszyscy czekali na to, co powie Marta. Czy zajmie się polityką? Zaatakuje Tuska?

Co z jej nowym mężem Marcinem? Pójdzie w posły, europosły, a może zostanie ministrem? No i z której partii, SLD czy z PiS-u?

A przede wszystkim, co zrobi faktyczna głowa rodziny, stryj Marty Jarosław Kaczyński?

Wydarzenia ostatnich dni wskazują, że stryj spacyfikował ambicje młodych. Ale czy na długo?

Marcin Dubieniecki wchodzi na scenę

Jarosław Kaczyński nie pojawił się na ślubie Marty i Marcina wiosną 2007 r. Oficjalnie z braku czasu, opiekował się wówczas chorą matką. Nieoficjalnie, bo nie akceptował tego związku - z uwagi na okoliczności, w jakich doszło do małżeństwa.

Jeszcze jesienią 2005 r. na klipach wyborczych Lecha Kaczyńskiego można było zobaczyć szczęśliwą, wielopokoleniową rodzinę - Lech i Maria Kaczyńscy, ich córka Marta z mężem Piotrem Smuniewskim i wnuczką Ewą. Marta była na początku kariery prawniczej, jej ówczesny mąż, ekonomista Piotr, pracował w dziale monitoringu SKOK.

W tym czasie Marcin Dubieniecki nie wychylał jeszcze nosa z Kwidzyna. Też początkujący prawnik, pracował w kancelarii swojego ojca Marka. I podobnie jak ojciec, działacz SLD, szukał swojej szansy na lewicy - został członkiem Stowarzyszenia Ordynacka i Stowarzyszenia "Czerwonej Róży". Marcin, jeszcze na studiach na Uniwersytecie Gdańskim związał się z Aleksandrą, córką kwidzyńskiego prawnika i działacza PO (wkrótce potem posła) Jerzego Kozdronia. Planowali ślub. Ojciec Oli pracował dla Powiślańskiego Banku Spółdzielczego w Kwidzynie - tak się złożyło, że jego przyszły zięć został wkrótce szefem filii PBŚ w Gdańsku. Posadę stracił zaraz po tym, jak... rozstał się z panną Kozdroniówną.

W 2006 r., wkrótce po wrześniowym spotkaniu Marty i Marcina w Darłówku okazało się, że ona jest w ciąży. Sprawy nabrały przyspieszenia. W lutym 2007 Marta rozwiodła się z Piotrem Smuniewskim, 28 kwietnia poślubiła Marcina, 6 czerwca urodziła się Martyna.

Pierwszy mąż Marty nie rościł żadnych praw do młodszej dziewczynki, ale do starszej, Ewy, już tak. I wówczas spotkała go przykra niespodzianka. Była żona wytoczyła mu przed sopockim sądem proces o zaprzeczenie ojcostwa. Skończyło się na badaniach genetycznych, które, według tygodnika "Nie", przyznały rację mamie.

Szpan, PiS i kolorowe magazyny

W dniu pogrzebu rodziców Marta z Ewą odbierały kondolencje na dziedzińcu zamku wawelskiego. To były wzruszające sceny, gdy mało znana, szczupła, ubrana na czarno kobieta z córeczką u boku odbiera kondolencje głów państw. Potem córka prezydenta Kaczyńskiego milczała. Konsekwentnie odmawiała wywiadów, gdy "odmieniony" stryj Jarosław Kaczyński walczył z Bronisławem Komorowskim o prezydenturę. Dziękował braciom Rosjanom i rozgrzeszał Edwarda Gierka i Józefa Oleksego z reżymowej przeszłości. Ale przegrał.

Wtedy Marta zaczęła pojawiać się w mediach. Ale jeszcze częściej pojawiał się jej mąż.

- Mąż Marty doprowadza prezesa do białej gorączki - mówi jeden z wysoko postawionych funkcjonariuszy PiS. - Ale w obecnej sytuacji nie wiadomo, co z tym facetem zrobić. W innych okolicznościach zostałby skreślony już choćby za życiorys.

Rodzina Dubienieckich może się poszczycić licznymi zasługami dla PRL. W PZPR byli ojciec i dziadek Marcina. Ten pierwszy również "w służbach".

Dubieniecki wspominał dla "Gali" swoją pierwszą rozmowę z Lechem Kaczyńskim: "Powiedziałem panu prezydentowi od razu, że tata był w służbach. On tylko się upewnił: Ojciec nie był w SB? To pewnie był w MSW, w inspektoracie II. To jest kontrwywiad".

Sam Marcin już w 2002 r. kandydował na radnego Kwidzyna z listy SLD, dostał 34 głosy. Jeszcze w ubiegłym roku uczestniczył w zjeździe "Ordynackiej" z udziałem Aleksandra Kwaśniewskiego i Włodzimierza Czarzastego. Ale to było w marcu 2010 r. Samolot rozbił się w kwietniu.

Po Smoleńsku mąż Marty zaczął zachowywać się jak wieloletni PiS-owiec. Ogłosił np., że katastrofa mogła być zamachem na prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Podziel się

  • 216 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    137 głosów

  • Przenajświętsza Redakcjo... tibnor 26.02.11, 13:04

    Mam gorącą prośbę - czy mogłabyś zaprzestać zaśmiecania przestrzeni publicznej "news'ami" o Rodzinie Kaczyńskich?Uzasadnienie jest proste: oni dostarczyli nam już wszelkie możliwe emocje: od»

  • stryj do sulejowka szambo i perfumeria prof-antoni 28.02.11, 07:22

    niech jarek zrozumie przegral kolejne wybory»

  • Re: Marta i Marcin, czyli ich dwoje i stryj bogda35 28.02.11, 12:03

    jakoś nikomu nie przeszkadza jeszcze jedno fałszerstwo ś.p.Prezydenta? szczęśliwa rodzinka na bilbordzie z córeczka w innym zwiazku niz ten publicznie pokazany ? No i jak to było z »