http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Trójmiasto >  Sport >  Koszykówka - Lotos Gdynia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Trójmiasto - Gazeta.pl

Nowa koszykarka Lotosu nazywa się... przeziębienie

Marcin Dajos
2009-11-17, ostatnia aktualizacja 2009-11-17 17:57

Od paru tygodniu w Lotosie Gdynia zmagają się z przeziębieniami koszykarek. Wirus tak zadomowił się w drużynie, że pojechał z nią nawet na środowy mecz Euroligi z Frisco Sika Brno

Ivana Matović
Fot. Dominik Sadowski / Agencja
Ivana Matović
O problemie z przeziębieniami w Lotosie czy nawet objawami grypy mówił już przed dwoma tygodniami, po zwycięskim spotkaniu z Tarbes, trener Lotosu Jacek Winnicki. Sytuacja powtórzyła się w ostatni czwartek

- Z Szeviep Szeged graliśmy nierówno. Fajne, skuteczne akcje przeplataliśmy prostymi błędami. Wynikało to z faktu, że dwa tygodnie przed meczem miałem w zespole szpital. Jedne dziewczyny z grypy wyszły, jeszcze inne zachorowały i na treningach miałem problem, aby skompletować dwie piątki. Tym bardziej jestem dumny ze swoich zawodniczek, bo potrafiły wygrać. Zrealizowaliśmy założenia taktyczne, nie daliśmy pograć wysokim zawodniczkom, zdecydowanie zwyciężyliśmy na tablicach - mówił Winnicki.

Także w tym tygodniu problem nie ominął Lotosu. Ponownie trener miał problemy z ustawianiem piątek na treningach. Jeżeli jednak wynik w Brnie będzie podobny do tego z meczów z Tarbes i Szeviep, wówczas o chorobie nikt nie będzie pamiętał.

- Cieszę się, że wspomagam moimi punktami drużynę. Mamy jednak tak dobry zespół, że praktycznie wiele z nas może wziąć na siebie ciężar zdobywania punktów. Forma, jaką prezentuję, oczywiście może być jeszcze lepsza. Gram to czego wymaga ode mnie trener. Po moim przyjeździe tutaj miałam długą rozmowę z trenerem, który wyjaśnił mi dokładnie czego ode mnie chce, oczekuje i wymaga. Gdyby powiedział, że mam przebić głową mur, to też bym to zrobiła - twierdzi Shameka Christon. Amerykanka jest drugą najskuteczniejszą koszykarką Lotosu w Eurolidze - średnio 13,3 pkt. Jej głównym atutem są rzuty za trzy punkty, których w trzech meczach trafił osiem. Christon jest jednak koszykarką, która przed wyjazdem do Brna najbardziej narzekała na stan zdrowia. Drugie spotkanie w Eurolidze, a trzecie w ogóle, rozegra też dziś w Lotosie Alana Beard.

W obozie rywalek jest znacznie lepiej. Na początku sezonu wydawało się, że zespół z Brna po stracie głównego sponsora, browaru Gambrinus, będzie średniakiem Euroligi. Władze klubu zebrały jednak ciekawe koszykarki, które zdołały pokonać już u siebie m.in. Fenerbahce Stambuł 74:66. Najskuteczniejszą zawodniczką Frisco w Eurolidze jest DeWanna Bonner - 12,7 pkt, która we wrześniu, w debiutanckim sezonie, zdobyła z Phoenix Mercury mistrzostwo WNBA (była rezerwową). Przed ostatnim spotkaniem w Eurolidze do drużyny z Brna dołączyła dobrze znana kibicom w Polsce Jelena Skerović (pierwsze spotkanie zagrała wówczas także Hollie Grima). Rozgrywająca w latach 2005-2009 grała w Wiśle Kraków, która w tym czasie czterokrotnie zmierzyła się w finale FGE z Lotosem i przegrała tylko za pierwszym podejściem (sezon 2004/2005). W tym roku Skerović także musiała uznać wyższości Lotosu w play-off, ale było to w półfinale.

Początek meczu Frisco - Lotos o godz. 18.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

2 głosy

Brak komentarzy