Prokom zatrzymany. Nie zdobędzie Pucharu Polski

gesi
2010-02-15 aktualizacja: 2010-02-15 20:07
A A A Drukuj
Trajan Langdon. Fot. Alexander Zemlianichenko AP
Grający bez Qyntela Woodsa koszykarze Prokomu, przegrali pierwszy w tym sezonie mecz w kraju. W półfinale Pucharu Polski lepszy był AZS Koszalin, który rzucił aż 103 pkt.
Dwa dni wcześniej obie drużyny spotkały się w lidze w Gdyni, i Prokom wygrał 97:79. Koszykarze z Koszalina dobrze zaczęli tamto spotkanie, ale mistrz Polski szybko wrócił do gry. W PP (Prokom znów grał bez Woodsa - podkręcona kostka) było odwrotnie. To Prokom miał inicjatywę na początku, ale nie na długo. Kiedy gospodarzom zaczęły wpadać trójki, AZS błyskawicznie odskoczył - 54:43 w 17 min. Na 11 pierwszych rzutów z dystansu, graczom AZS wpadło aż dziewięć! Kiedy trójki przestały jednak wpadać, Prokom potrzebował chwili, aby znów być blisko, a na początku trzeciej kwarty objął prowadzenie 58:57. Od tego momentu zaczęła się walka kosz za kosz, aż do początku ostatniej kwarty. Tę część AZS zaczął od prowadzenia 11:0 (w lidze to Prokom zaczął czwartą kwartę od 19:0) i uciekł na 84:75. W Prokomie walczył Ronnie Burrell (4/6 za trzy), ale w AZS w końcówce punktowali niemal wszyscy, którzy pojawiali się na parkiecie (głównie Dante Swanson).

AZS Koszalin - Asseco Prokom Gdynia 103:97. Kwarty: 24:30, 33:26, 16:19, 30:22. AZS: Reese 28 (3), Swanson 23 (1), Arabas 8 (2), Tica 4, Surmacz 2 oraz Kuebler 15 (3), Balcerzak 12 (4), Metelski 6, Kovac 5. Prokom: Logan 21 (2), Burrell 20 (4), Ewing 16 (2), Hrycaniuk 10, Szczotka 7 oraz Varda 13, Jagla 5 (1), Zamojski 3 (1), Seweryn 2, Harrington 0.

Podziel się

  • 8 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Człowieku,otrzeźwiej! eurotram 15.02.10, 22:57

    Co jest większą stawką:ten tak zwany Puchar Polski (którego zdobycie nic nie daje) czy najbliższy mecz Euroligi (mogący rozstrzygnąć o awansie Prokomu do Top 8)? Wiadomo było,że w meczu »