Grzegorz Kubicki: Grudzień będzie gorący
08.12.2009
aktualizacja: 2009-12-08 18:33
Zanim koszykarze Prokomu siądą przy świątecznym stole, rozegrają cztery niezwykle istotne mecze, które mogą mieć duży wpływ na sytuację mistrza Polski w tym sezonie
ZOBACZ TAKŻE
- Zdaniem Kubickiego: Jak się chce, to można (04-01-10, 18:06)
- Zdaniem Chrzana. Przedwczesna radość władz Gdańska (17-12-09, 21:11)
- Zdaniem Daszczyńskiego: Senator i dzieje grzechu (16-12-09, 22:03)
- Włoska droga po awans (16-12-09, 17:41)
- Górlikowski: Cud w Kamienicy Szlacheckiej (14-12-09, 20:38)
- Zwycięstwo, jakiego nie było (10-12-09, 17:07)
- Prokom lepszy od Realu! (09-12-09, 22:13)
- Prokom bliski kontraktu (09-12-09, 20:43)
- Daszczyński: Sztuczki motyla (09-12-09, 19:05)
- Królewscy w Trójmieście (08-12-09, 18:30)
RAPORTY
SERWISY
Drużyna z Gdyni zmierzy się kolejno z Realem (9 grudnia), Anwilem Włocławek (13), Armani Jeans Mediolan (17) i Turowem Zgorzelec (19). To będzie 11 gorących dni, po których rozstrzygnie się, jak wygląda zespół mistrza Polski przed drugą częścią sezonu.
Szczególnie ważna jest sytuacja w Eurolidze. Wygrana z Realem byłaby oczywiście cudem, ale już spotkanie w Mediolanie będzie najważniejsze w tym sezonie. Jeśli Prokom po raz drugi pokona Włochów, niemal na 100 proc. zapewni sobie czwarty w historii awans do Top 16. Zrealizuje tym samym postawiony cel, ale będzie mógł także pomyśleć, co zrobić (np. wzmocnić skład), aby tym razem gra w najlepszej szesnastce nie skończyła się wstydem.
W PLK sytuacja jest znacznie bardziej klarowna. Prokom jako jedyny w lidze nie przegrał jeszcze żadnego meczu i jeśli w dwóch ostatnich spotkaniach pierwszej rundy pokona Anwil i Turów, będzie już mógł właściwie szykować się do startu w play-off z pierwszej pozycji. A to ułatwi też znacznie przygotowania mistrza Polski do gry w Eurolidze - oczywiście, jeśli Prokom awansuje do Top 16.
Szczególnie ważna jest sytuacja w Eurolidze. Wygrana z Realem byłaby oczywiście cudem, ale już spotkanie w Mediolanie będzie najważniejsze w tym sezonie. Jeśli Prokom po raz drugi pokona Włochów, niemal na 100 proc. zapewni sobie czwarty w historii awans do Top 16. Zrealizuje tym samym postawiony cel, ale będzie mógł także pomyśleć, co zrobić (np. wzmocnić skład), aby tym razem gra w najlepszej szesnastce nie skończyła się wstydem.
W PLK sytuacja jest znacznie bardziej klarowna. Prokom jako jedyny w lidze nie przegrał jeszcze żadnego meczu i jeśli w dwóch ostatnich spotkaniach pierwszej rundy pokona Anwil i Turów, będzie już mógł właściwie szykować się do startu w play-off z pierwszej pozycji. A to ułatwi też znacznie przygotowania mistrza Polski do gry w Eurolidze - oczywiście, jeśli Prokom awansuje do Top 16.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień






