Wybrzeże nad przepaścią
2009-09-06
aktualizacja: 2009-09-06 20:52
Fot. Wojciech Kardas / Agencja G
W pierwszym meczu barażowym o utrzymanie gdańska drużyna przegrała z Atlasem Wrocław różnicą 12 punktów. Tylko dzięki dobremu finiszowi Wybrzeże zachowało jeszcze szanse na uniknięcie degradacji.
ZOBACZ TAKŻE
- Ząbik w Lotosie (27-01-10, 21:09)
- Atlasu Wrocław mecz o życie (04-09-09, 15:01)
- Podsumowanie rundy zasadniczej żużlowej ekstraligi: Atlas rozczarował (11-08-09, 17:30)
- Atlas Wrocław - Polonia Bydgoszcz 51:39 (02-08-09, 21:22)
- Atlas pojedzie o utrzymanie (30-07-09, 21:00)
- Wybrzeże Gdańsk - Atlas Wrocław 50:40 (26-07-09, 21:00)
- Wysoka porażka Lotosu Wybrzeże z Falubazem (03-05-09, 21:46)
Lotos Wybrzeże wystąpił we Wrocławiu z dwójką Duńczyków - grożącymi wcześniej bojkotem Kennethem Bjerre i Hansem Andersenem. Obaj znakomicie znają wrocławski tor, kibice Wybrzeża liczyli więc na korzystny wynik przed rewanżem, który za tydzień odbędzie się w Gdańsku. Ale srogo się przeliczyli.
Z każdym biegiem gospodarze uciekali gdańszczanom. Biegi nr 6, 7 i 8 zakończyły się podwójnymi zwycięstwami Atlasa, który prowadził już 33:15.
Nadzieję dał wyścig 10. Martin Vaculik i Magnus Zetterstroem wygrali podwójnie z Danielem Jeleniewskim i Daveyem Wattem i dystans zmalał do 14 punktów. Lotos nie poszedł jednak za ciosem i to, co wywalczył, oddał już w następnym biegu. Do biegów nominowanych podopieczni Roberta Sawiny przystępowali jednak z wynikiem 31:47, bo z zębem zaczął jeździć młodzieżowiec Martin Vaculik, który ratował honor swojej drużyny.
W pierwszym z biegów nominowanych Vaculik pojechał z Bjerre, który odwrotnie niż gdański junior po mocnym początku z każdym biegiem gasł. Sawina bardzo liczył jednak na Duńczyka i wystawił go także w 15. biegu. I w sumie ten manewr się opłacił. W 14. gonitwie co prawda Bjerre ponownie zawiódł dając na trasie wyprzedzić się Jeleniewskiemu, ale na szczęście poza zasięgiem był Vaculik, który przywiózł kolejne trzy punkty. Bjerre w końcu jednak odżył i w ostatniej gonitwie pokonał lidera gospodarzy Jasona Crumpa, który także nie miał najlepszego dnia. 10 pkt żużlowca zmierzającego po tytuł mistrza świata to na pewno sporo poniżej oczekiwań. Z czterech ostatnich biegów Lotos Wybrzeże trzy wygrał po 4:2 i zachował nadzieje na utrzymanie. Są one jednak bardzo wątłe. - Ten wynik obrazuje siłę, jaką dzisiaj dysponowaliśmy, czyli niewielką. Ale w rewanżu może się to jeszcze zmienić. Nie ma innego wyjścia, trzeba w to wierzyć - powiedział Adam Skórnicki, który znów totalnie zawiódł.
Atlas: Crump 10 (1,3,3,3,0), Nicholls 7 (2,2,0,3,0), Jeleniewski 9 (3,1,1,2,2), Watt 4 (1,3,0,0), Jędrzejak 10 (1,3,2,2,2), Madsen 10 (3,2,2,3,0), Janowski 1 (1).
Wybrzeże: Bjerre 10 (3,2,0,1,1,3), Skórnicki 1 (0,d,1), Gafurov 3 (d,0,2,1), Andersen 7 (2,1,1,2,1), Zetterstroem 6 (3,0,2,0,1), Sperz 0 (0), Vaculik 12 (2,0,1,3,3,3).
Z każdym biegiem gospodarze uciekali gdańszczanom. Biegi nr 6, 7 i 8 zakończyły się podwójnymi zwycięstwami Atlasa, który prowadził już 33:15.
Nadzieję dał wyścig 10. Martin Vaculik i Magnus Zetterstroem wygrali podwójnie z Danielem Jeleniewskim i Daveyem Wattem i dystans zmalał do 14 punktów. Lotos nie poszedł jednak za ciosem i to, co wywalczył, oddał już w następnym biegu. Do biegów nominowanych podopieczni Roberta Sawiny przystępowali jednak z wynikiem 31:47, bo z zębem zaczął jeździć młodzieżowiec Martin Vaculik, który ratował honor swojej drużyny.
W pierwszym z biegów nominowanych Vaculik pojechał z Bjerre, który odwrotnie niż gdański junior po mocnym początku z każdym biegiem gasł. Sawina bardzo liczył jednak na Duńczyka i wystawił go także w 15. biegu. I w sumie ten manewr się opłacił. W 14. gonitwie co prawda Bjerre ponownie zawiódł dając na trasie wyprzedzić się Jeleniewskiemu, ale na szczęście poza zasięgiem był Vaculik, który przywiózł kolejne trzy punkty. Bjerre w końcu jednak odżył i w ostatniej gonitwie pokonał lidera gospodarzy Jasona Crumpa, który także nie miał najlepszego dnia. 10 pkt żużlowca zmierzającego po tytuł mistrza świata to na pewno sporo poniżej oczekiwań. Z czterech ostatnich biegów Lotos Wybrzeże trzy wygrał po 4:2 i zachował nadzieje na utrzymanie. Są one jednak bardzo wątłe. - Ten wynik obrazuje siłę, jaką dzisiaj dysponowaliśmy, czyli niewielką. Ale w rewanżu może się to jeszcze zmienić. Nie ma innego wyjścia, trzeba w to wierzyć - powiedział Adam Skórnicki, który znów totalnie zawiódł.
| Atlas Wrocław | 51 |
| Lotos Wybrzeże Gdańsk | 39 |
Wybrzeże: Bjerre 10 (3,2,0,1,1,3), Skórnicki 1 (0,d,1), Gafurov 3 (d,0,2,1), Andersen 7 (2,1,1,2,1), Zetterstroem 6 (3,0,2,0,1), Sperz 0 (0), Vaculik 12 (2,0,1,3,3,3).
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




