Lek na obowiązkową maturę z matematyki? Więcej lekcji

Katarzyna Fryc
15.03.2010 aktualizacja: 2010-03-15 18:25
A A A Drukuj
Sopot, 3 listopada 2009. Próbna matura z matematyki w II Liceum Ogólnokształcącym Fot. Rafa3 Malko / Agencja Gazet
W trójmiejskich liceach i technikach mobilizacja przed obowiązkową maturą z matematyki. W każdej szkole lekcji matematyki jest więcej, a po zajęciach jeszcze indywidualne konsultacje. Próbne matury z tego przedmiotu uczniowie piszą po kilka razy.
SERWISY
W maju pierwsza od lat obowiązkowa matura z matematyki. Dla wielu uczniów, szczególnie z klas humanistycznych, ta perspektywa spędza sen z powiek. Bo przez lata słaby poziom wiedzy z przedmiotów ścisłych był polską specjalnością. Pokazywały to wyniki matur. - Egzaminy z matematyki od lat wypadały gorzej niż inne - przyznaje Irena Łaguna, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Gdańsku.

Żeby ratować sytuację, trójmiejskie samorządy przeznaczają dodatkowe pieniądze na nadprogramowe lekcje. Gdynia od dwóch lat finansuje dodatkowe zajęcia, w tym roku szkolnym mają je wszyscy uczniowie szkół kończących się maturą. Do nauczania matematyki miasto dokłada rocznie milion złotych.

Gdańsk na nadrabianie zaległości w matematyce przeznaczył 400 tys. zł. Dyrektorzy sami decydują, którym klasom dodatkowe lekcje są najbardziej potrzebne. W Sopocie dodatkowymi lekcjami matematyki objęte są już dzieci od IV klasy podstawówki. Miasto współpracuje też z Politechniką Gdańską, której kadra prowadzi w szkołach średnich i gimnazjach zajęcia z nauk ścisłych.

Pieniędzy nie oszczędzają też rodzice: coraz chętniej opłacają prywatne korepetycje (cena za godzinę wzrosła do 30-50 zł) oraz dodatkowe zajęcia w szkole. - U nas część zajęć finansowana jest z funduszy rady rodziców - przyznaje Wiesław Kosakowski, dyrektor III LO w Gdyni.

Każdy maturzysta w jego szkole ma też jedną dodatkową lekcję opłacaną przez miasto, indywidualne konsultacje organizowane w ramach tzw. "karcianej godziny" (19. godzina nauczycielskiego pensum), a próbną maturę z matematyki pisali tam kilka razy. W VII LO w Gdańsku klasy matematyczno-fizyczne mają tylko jedną dodatkową lekcję, ale pozostałe klasy już po dwie. A po lekcjach konsultacje. - Już po nocach śni mi się ta matma - skarży się Ania, maturzystka z Przymorza.

Podobnie w szkołach niepublicznych. - W siatce godzin mamy dodatkowe dwie matematyki dla każdej trzeciej klasy - mówi Ilona Wieczorek, matematyczka z Liceum Jezuitów w Gdyni.

Także inne uczelnie nie siedzą z założonymi rękami - dla przyszłych studentów organizują bezpłatne kursy dokształcające i próbne matury.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos