Min. Hall w Gdańsku. Nauczyciele mają pomóc MEN
18.01.2010
aktualizacja: 2010-01-18 19:32
Fot. Dominik Sadowski / AG
Minister edukacji Katarzyna Hall rozpoczęła ogólnopolskie konsultacje z dyrektorami szkół na temat zmian w kształceniu zawodowym młodzieży i edukacji uczniów ze specjalnymi potrzebami. Jako pierwsi nowe pomysły MEN poznali nauczyciele z Pomorza.
ZOBACZ TAKŻE
- Mobilizacja szóstoklasistów. W czwartek egzamin (07-04-10, 19:02)
- Przedszkolaków dużo, miejsc mało. Wyniki rekrutacji (07-04-10, 08:00)
- Ruszyła rekrutacja do gdyńskich przedszkoli (22-03-10, 22:45)
- Lek na obowiązkową maturę z matematyki? Więcej lekcji (15-03-10, 18:25)
- Przedszkola: Gorący czas naboru maluchów (07-03-10, 18:21)
- Szkoły usychają z braku uczniów. I znikają (16-01-10, 07:00)
- Nowa szkoła, czyli... Gdańsk robi musicale (14-12-09, 20:41)
- Dyslektyczka: Trzeci raz na pierwszym roku studiów (01-08-11, 00:00)
- Sonda o maturze (03-11-09, 20:42)
SERWISY
Jakie zmiany przewiduje MEN? Projekty, o których w poniedziałek minister Hall opowiadała szefom pomorskich placówek oświatowych, sprowadzają się do dwóch pomysłów. Pierwszy dotyczy zindywidualizowania pracy z dziećmi w podstawówkach, zwłaszcza tych, które mają szczególne potrzeby edukacyjne. To z jednej strony np. dzieci przewlekle chore, niepełnosprawne, z zaburzeniami, a z drugiej strony uczniowie wybitnie zdolni.
- Chodzi o to, by nauczyciel w większym stopniu indywidualizował pracę z dziećmi. By patrzył na każde dziecko z osobna i przygotowywał indywidualne programy. Duże możliwości daje nowa podstawa programowa w szkołach podstawowych - mówi szefowa MEN.
W jaki sposób nauczyciel ma to robić? Najpierw rozpoznać potrzeby dzieci, potem różnicować pracę w klasie, a dodatkowo wykorzystywać w tym celu 19. godzinę nauczycielskiego pensum (w ub. r. nauczyciele dostali podwyżkę, ale w zamian za to w br. mają pracować przy tablicy nie 18, lecz 19 godzin, a w przyszłym roku nawet 20).
Jak twierdzi MEN, szkoły nie zostaną same z tym zadaniem. - Każda podstawówka, która zdiagnozuje potrzeby swoich uczniów i zgłosi plan indywidualnej pracy z nimi, dostanie 30 tys. zł na dodatkowe zajęcia i pomoce naukowe - zapowiada min. Hall.
Pomysły MEN mają być wdrażane już od września br. Wtedy trafi do podstawówek pierwszy zastrzyk gotówki.
Natomiast wprowadzenie drugiego pomysłu MEN - zmian w kształceniu zawodowym młodzieży - nastąpi nie wcześniej niż za dwa lata. - Chodzi o dostosowanie kształcenia zawodowego do oczekiwań rynku pracy - mówi Zbigniew Włodkowski, podsekretarz stanu w MEN. By kształcenie zawodowe odpowiadało potrzebom pracodawców trzeba przygotować nową klasyfikację zawodów (obecnie na ministerialnej liście figuruje 208 zawodów, ale resort chce pogrupować zawody pokrewne), ujednolicić system egzaminów zawodowych, przygotować nowe podstawy programowe, a także wysłać nauczycieli przedmiotów zawodowych na kursy do pracodawców, by poznawali najnowsze wymogi kształcenia.
Wczorajsza konferencja w Gdańsku zapoczątkowała cykl 16. spotkań we wszystkich województwach, które są elementem konsultacji społecznych na temat planowanych zmian.
- Prosimy wszystkich zainteresowanych zmianami o zgłaszanie swoich opinii i uwag za pośrednictwem strony internetowej - apeluje min Hall. Szczegóły na temat planów MEN i formularz do przesyłania opinii można znaleźć na stronie www.konferencje.men.gov.pl.
Co na ten temat sądzą w Gdańsku? Zdzisław Szudrowicz, pomorski kurator oświaty: - To zmiany w dobrym kierunku. W Gdańsku od lat sprawdza się kształcenie zawodowe prowadzone bezpośrednio przez pracodawców z cechu rzemiosł.
Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska d.s. społecznych: - My to robimy od dawna. Jako pierwsi w Polsce eksperymentalnie wprowadziliśmy trzy ścieżki edukacyjne dla uczniów ze szczególnymi potrzebami.
Franciszek Potulski, były poseł i wiceminister oświaty: - To nic nowego. Postulat indywidualnego podejścia do ucznia zapisany jest w ustawie o systemie oświaty. Problemem jest natomiast kształcenie nauczycieli, którzy zapominają, że przede wszystkim są pedagogami, a dopiero potem nauczycielami przedmiotowymi.
- Chodzi o to, by nauczyciel w większym stopniu indywidualizował pracę z dziećmi. By patrzył na każde dziecko z osobna i przygotowywał indywidualne programy. Duże możliwości daje nowa podstawa programowa w szkołach podstawowych - mówi szefowa MEN.
W jaki sposób nauczyciel ma to robić? Najpierw rozpoznać potrzeby dzieci, potem różnicować pracę w klasie, a dodatkowo wykorzystywać w tym celu 19. godzinę nauczycielskiego pensum (w ub. r. nauczyciele dostali podwyżkę, ale w zamian za to w br. mają pracować przy tablicy nie 18, lecz 19 godzin, a w przyszłym roku nawet 20).
Jak twierdzi MEN, szkoły nie zostaną same z tym zadaniem. - Każda podstawówka, która zdiagnozuje potrzeby swoich uczniów i zgłosi plan indywidualnej pracy z nimi, dostanie 30 tys. zł na dodatkowe zajęcia i pomoce naukowe - zapowiada min. Hall.
Pomysły MEN mają być wdrażane już od września br. Wtedy trafi do podstawówek pierwszy zastrzyk gotówki.
Natomiast wprowadzenie drugiego pomysłu MEN - zmian w kształceniu zawodowym młodzieży - nastąpi nie wcześniej niż za dwa lata. - Chodzi o dostosowanie kształcenia zawodowego do oczekiwań rynku pracy - mówi Zbigniew Włodkowski, podsekretarz stanu w MEN. By kształcenie zawodowe odpowiadało potrzebom pracodawców trzeba przygotować nową klasyfikację zawodów (obecnie na ministerialnej liście figuruje 208 zawodów, ale resort chce pogrupować zawody pokrewne), ujednolicić system egzaminów zawodowych, przygotować nowe podstawy programowe, a także wysłać nauczycieli przedmiotów zawodowych na kursy do pracodawców, by poznawali najnowsze wymogi kształcenia.
Wczorajsza konferencja w Gdańsku zapoczątkowała cykl 16. spotkań we wszystkich województwach, które są elementem konsultacji społecznych na temat planowanych zmian.
- Prosimy wszystkich zainteresowanych zmianami o zgłaszanie swoich opinii i uwag za pośrednictwem strony internetowej - apeluje min Hall. Szczegóły na temat planów MEN i formularz do przesyłania opinii można znaleźć na stronie www.konferencje.men.gov.pl.
Co na ten temat sądzą w Gdańsku? Zdzisław Szudrowicz, pomorski kurator oświaty: - To zmiany w dobrym kierunku. W Gdańsku od lat sprawdza się kształcenie zawodowe prowadzone bezpośrednio przez pracodawców z cechu rzemiosł.
Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska d.s. społecznych: - My to robimy od dawna. Jako pierwsi w Polsce eksperymentalnie wprowadziliśmy trzy ścieżki edukacyjne dla uczniów ze szczególnymi potrzebami.
Franciszek Potulski, były poseł i wiceminister oświaty: - To nic nowego. Postulat indywidualnego podejścia do ucznia zapisany jest w ustawie o systemie oświaty. Problemem jest natomiast kształcenie nauczycieli, którzy zapominają, że przede wszystkim są pedagogami, a dopiero potem nauczycielami przedmiotowymi.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
to MEN zniszczył zawodówki i technika!!!
jolkak11
06.02.10, 14:41
wprowadzono tzw. reformę która niszczy nie tylko oświatę ale prowadzi do niszczenia młodzieży. Wprowadzono nikomu niepotrzebne demoralizujące gimnazja, a słabym uczniom każą uczęszczac nie »
Najczęściej czytane24 htydzień



