Przedszkolne roszady w Gdyni
18.05.2009
aktualizacja: 2009-05-18 19:35
Zakończył się nabór do gdyńskich przedszkoli. Miasto przygotowało 270 miejsc więcej niż rok wcześniej, ale i tak nie starczyło dla wszystkich chętnych. Są jednak jeszcze placówki, do których można zapisać malucha.
W tym roku Gdynia (po negatywnych doświadczeniach elektronicznej rekrutacji w ub.r.) postanowiła wrócić do tradycyjnego naboru. Jednak odbywał się on na zmienionych zasadach, bo pierwszeństwo na listach mają pięciolatki. To skutek zapisu w nowej ustawie oświatowej, który rodzicom pięciolatków gwarantuje miejsca w przedszkolach. - Dla nas to oznacza obowiązek przyjęcia każdego dziecka w tym wieku, choćby miało zabraknąć miejsc dla innych - tłumaczy Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni.
W Gdyni 5-letnich dzieci jest 2179. Teraz do przedszkola uczęszcza 1200 z nich, od września rodzice zapisali 270 pięciolatków, które dotąd do przedszkoli nie chodziły. Co ciekawe, aż 54 rodziców zapisało swoje pięcioletnie pociechy do szkolnych zerówek. W SP 47 powstanie nawet 23-osobowa klasa pięciolatków.
- I choć w nowym roku planujemy w przedszkolach pięć tysięcy miejsc, czyli o 270 więcej niż dotąd, znów będzie ich za mało. Mimo zwiększenia liczby grup nie możemy przyjąć 50 trzy- i czterolatków, a 220 sześciolatków będzie musiało pójść do szkoły - mówi Ewa Łowkiel. Obowiązek przyjęcia pięciolatków spowodował, że w czterech gdyńskich przedszkolach w ogóle nie ma miejsc dla starszych dzieci.
- Do końca tygodnia rodzice niezadowoleni z wyników rekrutacji mogą składać odwołania. Każdy przypadek będziemy rozpatrywać indywidualnie - dodaje wiceprezydent.
Ale są też dobre informacje. W niektórych placówkach w mieście są jeszcze wolne miejsca (w sumie 52). Jak to możliwe, skoro 270 dzieci odesłano z kwitkiem? Rodzice, wypełniając kwestionariusz, wybierają trzy placówki. Te, które mają wolne miejsca, rodzice wskazywali najrzadziej. W rezultacie można jeszcze zapisać dziecko do przedszkola nr 4, 7, 9, 16, 18, 19, 25, 30 i 51.
W Gdyni 5-letnich dzieci jest 2179. Teraz do przedszkola uczęszcza 1200 z nich, od września rodzice zapisali 270 pięciolatków, które dotąd do przedszkoli nie chodziły. Co ciekawe, aż 54 rodziców zapisało swoje pięcioletnie pociechy do szkolnych zerówek. W SP 47 powstanie nawet 23-osobowa klasa pięciolatków.
- I choć w nowym roku planujemy w przedszkolach pięć tysięcy miejsc, czyli o 270 więcej niż dotąd, znów będzie ich za mało. Mimo zwiększenia liczby grup nie możemy przyjąć 50 trzy- i czterolatków, a 220 sześciolatków będzie musiało pójść do szkoły - mówi Ewa Łowkiel. Obowiązek przyjęcia pięciolatków spowodował, że w czterech gdyńskich przedszkolach w ogóle nie ma miejsc dla starszych dzieci.
- Do końca tygodnia rodzice niezadowoleni z wyników rekrutacji mogą składać odwołania. Każdy przypadek będziemy rozpatrywać indywidualnie - dodaje wiceprezydent.
Ale są też dobre informacje. W niektórych placówkach w mieście są jeszcze wolne miejsca (w sumie 52). Jak to możliwe, skoro 270 dzieci odesłano z kwitkiem? Rodzice, wypełniając kwestionariusz, wybierają trzy placówki. Te, które mają wolne miejsca, rodzice wskazywali najrzadziej. W rezultacie można jeszcze zapisać dziecko do przedszkola nr 4, 7, 9, 16, 18, 19, 25, 30 i 51.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




