Gdańsk: Odkrywamy tajemnice romańskich piwnic

Jowita Kiwnik
08.12.2009 aktualizacja: 2009-12-07 20:00
A A A Drukuj
Po 16 godzin na dobę w piwnicach pracują ekipy konserwatorskie, archeologiczne i budowlane (na pierwszym planie Maciej Szyszka, który kieruje ekipą archeologów) Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
  • Po 16 godzin na dobę w piwnicach pracują ekipy konserwatorskie, archeologiczne i budowlane
  • Po 16 godzin na dobę w piwnicach pracują ekipy konserwatorskie, archeologiczne i budowlane
  • Po 16 godzin na dobę w piwnicach pracują ekipy konserwatorskie, archeologiczne i budowlane
  • Po 16 godzin na dobę w piwnicach pracują ekipy konserwatorskie, archeologiczne i budowlane
Dwa lata temu miały zniknąć pod ziemią, teraz nad uratowaniem zabytkowych romańskich piwnic pracują archeolodzy, konserwatorzy i budowlańcy
Jeszcze kilka tygodni temu na wygrodzonym placu przy gdańskiej Hali Targowej królowało błoto i powiewały smętnie skrawki folii. Plastik miał zabezpieczać sensacyjne archeologiczne znalezisko - zabytkowe piwnice romańskie z XIII w. - ale się podarł. Do ceglanych wnętrz powoli lała się woda. Ale dzisiaj 260-metrowy placyk przy ul. Pańskiej zmienił się nie do poznania. Znikły poszarpane płachty, podziemia zostały porządnie zabezpieczone i przykryte dachem. Nad uratowaniem zabytku pracują ekipy konserwatorskie, archeologiczne i budowlane - po 16 godzin dziennie. - To najstarsze zachowane wnętrze w Gdańsku - mówi Maciej Szyszka, który kieruje pracami archeologicznymi. - A pod względem oryginalności zastosowanych rozwiązań jest to obiekt wyjątkowy na skalę kraju. Sala ma ok. 52 m kw., jest wsparta na jednym filarze, przykryta czterema sklepieniami o przekroju eliptycznym. Każde z nich wsparte jest w narożu na czterech tzw. żagielkach, pozwalających na przejście z planu prostokątnego na owalny.

- Do końca roku od strony kościoła św. Mikołaja postawimy mury oporowe, żeby dodatkowo zabezpieczyć wnętrza - mówi Henryk Paner, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, który sprawuje pieczę nad obiektem.

Trwają też prace nad konserwacją murów. - Do stycznia gotowa będzie ściana wschodnia - zapewnia Szyszka. - Bo w XVIII w. piwnice były przebudowywane, usuniemy wszystkie nawarstwienia.

Podziemia metodycznie przeszukują archeolodzy. - Znaleźliśmy groby i tzw. ossuaria, gdzie składowane były ekshumowane szczątki zmarłych w sytuacji, gdy np. likwidowany był stary cmentarz albo czyszczona krypta - tłumaczy Szyszka. - Pochowane tu były tysiące gdańszczan. Odkryliśmy tony kości. Głównie z XVI-XVII i XVIII wieku. Oczekujemy, że trafimy też na groby wcześniejsze z XIII, a nawet XI w. Trumny, które odkrywamy, zwykle są zbutwiałe. Czasem trafiamy na szczątki szat, czy okucia trumienne.

Po remoncie piwnica ma być dostępna dla turystów. Obok niej, także pod ziemią, powstanie salka dydaktyczna. Całość przykryta zostanie żelbetową płytą, wejście do piwnic zlokalizowane zostanie w specjalnym pawilonie. U góry, nad zabytkiem staną stragany owocowo-warzywne - tak jak to trzy lata temu zaplanowali Kupcy Dominikańscy. Bo los zabytku długo był niepewny. Awantura o piwnice zaczęła się w 2006 r. Wtedy kupcy, dzierżawcy terenu, postanowili zaadaptować na handel plac przy Hali Targowej. Wykopaliska nie miały być głębokie, ale na miejsce i tak przybyli archeolodzy. Naukowcy odkryli pod ziemią XIII-wieczne piwnice, część najstarszego klasztoru dominikańskiego, który założył św. Jacek Odrowąż. Klasztor był później przebudowywany. Spłonął w XIX w., jego mury rozebrano, a na tym miejscu utworzono plac ćwiczeń dla wojska, a później targowisko. Obok powstała gdańska hala targowa. Niestety na zachowanie zabytku nie było pieniędzy. Dlatego na początku 2007 r. wielkopolski konserwator zabytków, Aleksander Starzyński, który nadzorował prace, postanowił zasypać 750-letnie piwnice. Decyzja wywołała oburzenie naukowców i gdańszczan. Bój o piwnice rozgrywał się także na łamach "Gazety". W końcu udało się znaleźć część środków na uratowanie zabytku (500 tys. dał Urząd Marszałkowski, kolejne 500 tys. przekaże miasto). Cały projekt zrealizowany powinien być w dwa lata. Będzie kosztował ok. 3 mln zł. O brakującą sumę Muzeum Archeologiczne będzie wnioskowało do Ministerstwa Kultury.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów