Dzisiaj prowadząca do stadionu ulica nosi tymczasową, roboczą nazwę ulicy Stadionowej. Wciąż jednak trwają dyskusje, jaką nazwę powinna otrzymać w przyszłości. Debata na ten temat odbyła się już na początku listopada w siedzibie komisji Kultury i Sportu Rady Miasta w Gdańsku. - Spotkaliśmy się ze wszystkimi zainteresowanymi stronami - mówi Marek Bumblis, szef komisji ostatniej kadencji Rady Miasta. - Radą Dzielnicy, radnymi z Letnicy, kibicami Lechii i przedstawicielami klubu. Padły różne propozycje: Naszej Lechii, Biało-Zielonych czy Pokoleń Lechii. Postanowiliśmy, że nazwa powinna zostać wybrana podczas konsultacji społecznych.
Zanim jednak konsultacje ruszyły, na pomysł ochrzczenia przystadionowej ulicy wpadli okoliczni mieszkańcy. - Rada Osiedla
Letnica podjęła jednogłośnie uchwałę, by ulicę obok stadionu nazwać ulicą Redewki. Tam, gdzie teraz stoi PGE Arena, kiedyś płynęła rzeka Redewka. Chcemy w ten sposób przypomnieć historię tego miejsca, na zawsze zmienionego przez inwestycję - tłumaczy Tomasz Snarski, mieszkaniec dzielnicy.
- Uważamy, że to nazwa najmniej kontrowersyjna, a jednocześnie kojarzona z dzielnicą. I znacznie lepiej do niej pasująca niż na przykład ul. Lechistów - dodaje Łukasz Słódzinka, jeden z członków rady. - Poza tym wydaje się być łatwa do wymówienia przez obcokrajowców, co też jest nie bez znaczenia.
I co najważniejsze - jak twierdzą mieszkańcy - idealnie wpisuje się w historię tej do niedawna zapomnianej cześci miasta.
Andrzej Januszajstis, miłośnik Gdańska i znawca jego historii: - To bardzo ciekawy pomysł. Bo ul. Uczniowska właśnie tak sie kiedyś nazywała, podobnie jak przepływająca obok niewielka rzeczka. To niewątpliwie kaszubska, słowiańska nazwa. Rdzeń jest taki jak w nazwie
Reda czy
Radunia, "reda"-"rada" oznacza bystry nurt.
Czy propozycja mieszkańców zyska poparcie? Na odpowiedź trzeba trochę poczekać. - Po wyborach właściwa komisja Rady Miasta która zajmie się tą kwestią - wyjaśnia Bumblis.