Palikot pikietuje siedzibę abp. Głódzia w Oliwie
Maciej Sandecki
2010-11-04
aktualizacja: 2010-11-04 20:41
Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta
Arcybiskupowi Głódziowi można zarzucić wszystkie grzechy główne, oprócz lenistwa - mówił wczoraj w Gdańsku Janusz Palikot. Metropolicie zostawił wódkę i pęto kiełbasy.
Janusz Palikot objeżdża Polskę, spotyka się z sympatykami i zakłada struktury swojej partii. W czwartek był w Gdańsku, w piątek będzie w Toruniu, w sobotę w Bydgoszczy i Łodzi.
Wizytę w Gdańsku rozpoczął od pikiety pod siedzibą kurii gdańskiej w Oliwie. Przyszedł z grupką zwolenników, zjawiła się też niewielka grupa jego przeciwników. Najwięcej było jednak dziennikarzy i fotoreporterów. Palikot wygłosił kilka krytycznych słów na temat Kościoła i po pięciu minutach manifestacja się zakończyła. Pod siedzibą arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia zostawił krzyż ze zdjęciem metropolity, litr wódki oraz sznur kiełbas.
Dwie godziny później spotkał się ze swoimi sympatykami w nabitej po brzegi sali NOT-u: - Właśnie dostałem wiadomość, że prokuratura w Lublinie umorzyła postępowanie przeciwko mnie o obrazę Ducha Świętego. To przykład, że nie jesteśmy państwem nowoczesnym skoro prokuratura zajmuje się takimi absurdami.
Na imprezę przyszli głównie młodzi ludzie, średnia wieku uczestników to ok. 30 lat. - Zanim tu przyjechałem byłem pod siedzibą chyba najgorszego biskupa w Polsce - mówił Palikot wzbudzając oklaski. - Kiedy rewolucja francuska wyznaczała kamień milowy w rozdziale Kościoła od państwa, Polska straciła niepodległość. I w tej sferze zostaliśmy w epoce Oświecenia. My nie walczymy z Kościołem, chcemy tylko, żeby Kościół i państwo były sferami nie pokrywającymi się ze sobą.
Palikot opowiadał się za liberalizacją ustawy aborcyjnej, wprowadzeniem parytetów dla kobiet, legalizacją miękkich narkotyków oraz liberalnym podejściem do zapłodnienia in vitro. - To fałszywy mit Donalda Tuska, że nowoczesna Polska to autostrady i stadiony - mówił. - Infrastrukturą nie zmieni się mentalności.
Poseł odpowiadał potem na pytania, a pytającym wręczał egzemplarze swojej książki "Ja, Palikot" z autografem.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
23
głosy