Nowy ślad w sprawie Iwony? Mężczyzna w bermudach

ms, rod
2010-10-21 aktualizacja: 2010-10-21 13:03
A A A Drukuj
Powiększenie mężczyzny w bermudach przy Cafe Sanatorium
  • Nagranie z kamery monitoringu przy wejściu na plażę nr 63 w Jelitkowie
  • Iwona Wieczorek
  • Powiększenie mężczyzny w bermudach zarejestrowanego przy wejściu na plażę nr 63
  • Nagranie z monitoringu z okolic Cafe Sanatorium
Prokuratura sprawdza nowy ślad w sprawie zaginięcia 19-letniej Iwony Wieczorek. Tym razem jest to mężczyzna w jasnych bermudach, który najprawdopodobniej szedł za dziewczyną przez ponad godzinę. Na dwóch niezależnych zapisach monitoringu odnalazł go detektyw Krzysztof Rutkowski
Iwona Wieczorek tuż przed zaginięciem została nagrana przez dwie uliczne kamery. Najpierw w Sopocie, na początku samotnej wędrówki do domu - o 3.07. Następnie w Gdańsku - o 4.12. Obie kamery w tym czasie nagrały też inną osobę - młodego mężczyznę w jasnych spodniach typu bermudy, jasnej niebieskiej koszuli i ciemnych butach.

Na pierwszym filmie mężczyzna znajduje się za Iwoną, przechodzi koło restauracji Sanatorium dwie i pół minuty po niej. Najprawdopodobniej rozmawia przez telefon komórkowy. W tym czasie Iwona pokonuje zebrę na ruchliwej ul. Grunwaldzkiej, by dotrzeć na nadmorską promenadę. Niewykluczone, że mężczyzna ma z nią kontakt wzrokowy.

Na drugim filmie osobnik w bermudach pojawia się dwie minuty przed Iwoną. Kręci się po ul. Piastowskiej, która prowadzi do wejścia na plażę nr 63.

- To ten sam facet, identycznie ubrany, tak samo wypchana kieszeń, ta sama sylwetka, fryzura i sposób chodzenia - mówi Rutkowski.

O godz. 4.12 przy wejściu 63 pojawia się Iwona. Tuż za nią idzie inny - znany już z poszukiwań i dotąd niezidentyfikowany - mężczyzna z ręcznikiem.

- To aż dziwne, że do teraz nikt tego nie zauważył. Mężczyzna w bermudach może mieć dla sprawy pierwszorzędne znaczenie - mówi Krzysztof Rutkowski. - Jeżeli przyjmiemy hipotezę, że Iwona została uprowadzona, to obecność na dwóch filmach tego samego mężczyzny jest wysoce podejrzana. Filmy zostały nagrane w odstępie przeszło godziny, w dwóch punktach odległych o kilka kilometrów. Jeśli sprawca został zarejestrowany przez monitoring, to ten facet pasuje najbardziej z wszystkich. Warto się zastanowić, czy nie współdziałał z "panem ręcznikiem".

Rutkowski o swoich podejrzeniach powiadomił prokuraturę. Jego zdaniem odnalezienie obu mężczyzn jest w tej chwili kluczowe dla sprawy.

- Pan Rutkowski skontaktował się z nami w poniedziałek wieczorem i zapowiedział, że w sprawie Iwony Wieczorek ma nowy wątek, który przekazuje dziennikarzom - mówi Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Chodzi o mężczyznę w krótkich spodniach.

To nowy wątek? - Według moich informacji nie. Wiemy już o tym od co najmniej dwóch tygodni. Wcześniej tego mężczyznę próbowali zidentyfikować internauci.

Czy zatem mężczyzna został już zidentyfikowany? Wawryniuk: - Jeszcze nie wiem. Czekam na informacje od prowadzących śledztwo.

Iwona zaginęła 17 lipca br. nad ranem. Była przedtem w sopockiej dyskotece Dream Club, w towarzystwie czterech znajomych. Około trzeciej pokłóciła się z nimi i zdecydowała się sama wracać do domu. Ruszyła w dół Monte Cassino do nadmorskiej promenady. O 3.07 minęła restaurację Sanatorium. O 3.49 jej telefon się rozładował. O 4.12 minęła kamerę monitoringu przy wejściu na plażę nr 63 w Jelitkowie. Nie wiadomo, co stało potem, do domu oddalonego już wtedy o 20 minut marszu nigdy nie dotarła. Jej droga wiodła przez park Reagana. Poszukiwania ciała w tej okolicy nic nie dały. Śledczy uznali, że najbardziej prawdopodobne jest, że dziewczyna dotarła do ul. Czarny Dwór. Stamtąd - żywa lub martwa - została wywieziona samochodem.







Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów