Tak działają tajemnicze "fale GDN". Miasto wydało 2 mln zł na odważną kampanię promocyjną. Stylizowane na amatorskie nagrania filmy obejrzały już 2 mln osób.
To wstęp do większej kampanii zatytułowanej "Gdańsk. Dotknij Wolności", która ma od 13 września zagościć nawet w CNN. Tam będzie można obejrzeć profesjonalny spot, ukazujący Gdańsk jako miasto ludzi kreatywnych, wolnych radosnych.
"Amatorskie filmiki" - dostępne tylko w sieci - to etap teaserowy kampanii - czyli zwiastujący ją, zachęcjący do obejrzenia dalszego ciągu. Pokazują one, że fale GDN mają inspirujące i pozytywne działanie na tych, którzy znajdują się pod ich wpływem.
Czy pomysł zaskoczył: wśród komentarzy internautów pojawiają wypowiedzi typu: "i to za publiczne pieniądze?". Ale najwięcej jest takich jat te: "spadłem z krzesła" oraz "I wish I knew polish".
- Etap teaserowy wzbudził ogromne zainteresowanie, co nas bardzo cieszy - mówi Grażyna Adamska, kierownik referatu wizerunku miasta. I wyjaśnia cele kampanii: - Nie chodzi nam tym razem o przyciągnięcie większej liczby turystów. Raczej o to, jakie miejsce będzie zajmował Gdańsk w ratingach, które wpływają na wizerunek miasta m.in. u inwestorów. Łączy się to także ze staraniami o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r. Jesteśmy miastem wolności, kreatywności, sztuki. I to pokazujemy.