Wyszkowski nie naruszył dóbr osobistych Wałęsy

Grzegorz Szaro
2010-08-31 aktualizacja: 2010-08-31 17:13
A A A Drukuj
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
  • Sławomir Cenckiewicz zeznaje w sądzie
Publicysta Krzysztof Wyszkowski nie zniesławił Wałęsy nazywając go współpracownikiem SB "Bolkiem" - stwierdził we wtorek Sąd Okręgowy w Gdańsku i oddalił powództwo byłego prezydenta
Dlaczego Wyszkowski - choć nie ma dowodów, że Wałęsa prowadził w latach 70-tych działalność agenturalną pod pseudonimem "Bolek" - nie musi przepraszać Wałęsy? Bo, zdaniem sądu, "oparł się na badaniach historyków i osób, które miał prawo uważać za wiarygodne".

- W tej sprawie nie chodziło o ustalenie faktu historycznego, ale o wolność słowa i prawo do wypowiedzi na temat postaci historycznej jaką jest Lech Wałęsa. - uzasadniła wyrok sędzia Urszula Malak. - Nie można domagać się od sądu, żeby zakazał osobom badającym przeszłość wypowiadania się na ten temat.

O tym że w latach 70. Wałęsa miał donosić bezpiece za pieniądze Wyszkowski powiedział w listopadzie 2005 r. w telewizji. Krótko przed tym b. prezydent otrzymał z IPN status osoby pokrzywdzonej. Obrażony skierował pozew. Domagał się od Wyszkowskiego przeprosin oraz wpłaty 40 tys. zł na cel charytatywny. Pierwszy wyrok - korzystny dla Wałęsy - zapadł dwa lata temu, ale Wyszkowski odwołał się i Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał sądowi pierwszej instancji ponownie zająć się sprawą. Drugi proces Wałęsa również wygrał, ale i tym razem Wyszkowski skutecznie wniósł apelację. W efekcie doszło do trzeciego procesu.

Wśród powołanych przez Wyszkowskiego świadków był m.in. emerytowany funkcjonariusz SB, który twierdzi, że w latach 70-tych prowadził teczkę personalną Wałęsy i Sławomir Cenckiewicz, współautor wydanej dwa lata temu książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do Biografii".

Na ogłoszenie wyroku nie przyszedł ani Wałęsa ani Wyszkowski. Po wyjściu z sali pełnomocnik Wałęsy, adwokat Ewelina Wolańska powiedziała dziennikarzom, że na sto procent będzie apelacja: - Sąd sam stwierdził w uzasadnieniu, że nie ma żadnych dowodów na prawdziwość słów Wyszkowskiego. Jestem bardzo zaskoczona tym co się dziś stało. Nie rozumiem tego wyroku.

- Wygrała wolność słowa. O tę wolność "Solidarność" walczyła 30 lat temu. Zapadł mądry wyrok, który, jestem przekonana, wybroni się w apelacji - stwierdziła adwokat Jolanta Strzelecka, która reprezentowała Wyszkowskiego.

Podziel się

  • 27 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Wyszkowski nie naruszył dóbr osobistych Wałęsy henryk-sikora 31.08.10, 16:49

    Wyszkowski nazywając Lecha Wałęsę agentem Bolkiem naruszył nie tylko jego dobra osobiste, ale milionów ludzi dla których Lech Wałęsa uosabia wielką wspaniałą pokojową rewolucję. Lech Wałęsa »

  • Wyszkowski stwierdził jedynie fakt. nigero 31.08.10, 21:48

    A o faktach się nie dyskutuje, więc nie wiem po co tu sąd.Idioci nie przyjmujący do wiadomości, że Lech Wałęsa to Tajny Współpracownikps. "Bolek" są najzwyklejszymi zaślepionymi frajerami, »

  • Wyszkowski nie naruszył dóbr osobistych Wałęsy 31paluszkow 01.09.10, 11:49

    Czy polski sąd będzie wreszcie obiektywny??? Przecież gołym okiem widać, że nazwanie znanej osoby SB - kiem szkodzi jegokarierze. »