Szef Maratonu Solidarności przeprasza kobiety
kfk, ola
2010-08-25
aktualizacja: 2010-08-25 11:52
Fot. Renata Dabrowska / Agencja
Wszystkie uczestniczki, które poczuły się niedowartościowane finansowo - przepraszamy i zapraszamy za rok - oświadcza Kazimierz Zimny, dyrektor Maratonu Solidarności. Wcześniej Partia Kobiet zarzuciła organizatorom dyskryminację kobiet, którą miały być wyższe nagrody dla mężczyzn.
Sponsorowany przez grupę Energa maraton 15 sierpnia przebiegł ulicami Gdyni, Sopotu i Gdańska. Nagroda za I miejsce dla mężczyzn wynosiła 10 tys. zł, dla kobiet 5 tys. zł. - To jawna dyskryminacja - zaprotestowała Partia Kobiet.
Co ważne, to nie były zwykłe zawody sportowe. Celem imprezy jest bowiem "Uczczenie Ofiar Grudnia '70 i Poległych Stoczniowców oraz popularyzacja i upowszechnianie biegania jako najprostszej formy rekreacji". - Gdzie tu
Solidarność? Gdzie popularyzacja sportu? Przecież to jawna dyskryminacja kobiet i zniechęcanie ich do udziału w tego typu zawodach - oburzała się Marika Lisowska z Partii Kobiet.
Polecamy - Partia Kobiet oprotestowała regulamin Maratonu
Początkowo Kazimierz Zimny, organizator maratonu dziwił się zamieszaniu. - Nie widzę żadnej dyskryminacji. Kobiety po prostu mniej trenują i mniej ich startuje w maratonie - w tym roku na 480 mężczyzn pobiegło zaledwie 26 kobiet, słabiej też biegają - stąd niższe nagrody - tłumaczy.
Zmienił jednak zdanie i wydał oświadczenie. Czytamy w nim "Zarząd Stowarzyszenia Maratonu "Solidarność" oświadcza że w związku z oprotestowaniem wysokości nagród dla kobiet w XVI ENERGA Maratonie "Solidarności" podjął decyzję o zmianie pkt. "NAGRODY " w regulaminie biegu na przyszłe lata. Wszystkie uczestniczki, które poczuły się niedowartościowane finansowo - PRZEPRASZAMY i zapraszamy za rok !!!!!!! Dyrektor maratonu Kazimierz Zimny".
Polecamy - Historyczna sala BHP już otwarta. Z klimą, ale bez bohaterów
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19
głosów