Ludzie nie znikają bez śladu - protest w Sopocie

ms, rod
2010-08-14 aktualizacja: 2010-08-14 18:11
A A A Drukuj
Marsza dla Iwony Fot. Polsat
Nie zgadzamy się na to by ludzie znikali bez śladu w środku naszego miasta - mówią organizatorzy "marszu dla Iwony". W sobotniej demonstracji wzięło udział ok. 200 osób.


Marsz rozpoczął się przy molo w Sopocie, a skończył przy słynnym już wejściu nr 63 w Gdańsku Jelitkowie. To właśnie tędy 17 lipca o 4.12 Iwona Wieczorek wracała do domu i została nagrana na miejski monitoring. Jest to ostatni ślad po 19-latce.

Na czele pochodu szła mama i ojczym Iwony oraz najbliżsi przyjaciele. Wszyscy ciągle jeszcze mają nadzieję na odnalezienie dziewczyny żywej. Większość protestujących ubrana była w białe koszulki ze znakiem zapytania. Zostały one przygotowane przez organizatorów marszu.

Bez żadnych rezultatów zakończyły się wcześniejsze przeszukiwania okolicznych terenów parkowo-leśnych. Na nic zdały się też przesłuchania znajomych Iwony. Do policji zgłosili się już prawie wszyscy, którzy tak jak Iwona w okolicy godz. 4 nagrał monitoring. Od kilku dni przez media poszukiwała ich prokuratura. Ich przesłuchania nie wniosły nic do sprawy, większość z nich po prostu nic nie pamiętała, ani nie kojarzyła Iwony.

W sobotnim marszu uczestniczył prezydent Sopotu Jacek Karnowski. W rozmowie z mamą Iwony był krytyczny wobec policji, która jego zdaniem w pierwszych dniach po zaginięciu dziewczyny działała opieszale. - W tej sprawie należało zrobić więcej i szybciej - mówi Karnowski. - Tymczasem policja obudziła się dopiero, gdy o zaginięciu Iwony zaczęły mówić media. Nie wiem czy ten stracony czas można jeszcze odrobić.

Mimo, że dziewczyna zaginęła w Gdańsku, a nie jak się początkowo wydawało w Sopocie, Karnowski nadal oferuje nagrodę w wysokości 20 tys. zł. za pomoc w wyjaśnieniu losów dziewczyny. W sobotę zadeklarował też rodzicom Iwony, że mogą zwracać się do niego z każdym problemem.

Zaraz po marszu część osób, głównie młodych poszła wraz z detektywem Krzysztofem Rutkowskim przeszukiwać lasy oliwskie w okolicach ulicy Spacerowej. - Mam sygnał, że dziewczyna gdzieś tam jest - mówi Rutkowski. - I nie jest to informacja od jasnowidza.

Jednak i te poszukiwania zakończyły się fiaskiem.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów