Zlecił gwałt na żonie, bo nie chciała wziąć kredytu
2010-07-30
aktualizacja: 2010-07-30 15:25
Fot. RED
Za zlecenie brutalnego gwałtu na swojej żonie Wojciech P., właściciel zakładu stolarskiego w Kościerzynie, ma spędzić w więzieniu osiem lat. Gwałciciele zostali skazani na kary od dwóch do siedmiu lat pozbawienia wolności
Wyrok zapadł w piątek przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Zwyrodnialcom groziło do 15 lat więzienia. Nie wiadomo, dlaczego sąd był łagodny dla oskarżonych, bo uzasadnienie wyroku, tak jak cały proces, było niejawne. Od razu po ogłoszeniu werdyktu sędzia Sebastian Brzozowski kazał dziennikarzom i publiczności opuścić salę rozpraw.
- Jestem zszokowany - powiedział dziennikarzom ojciec zgwałconej Marioli P. - Przecież to było zabójstwo psychiczne mojej córki. Najbardziej dziwię się, że taki łagodny wyrok dostał mój były zięć. Kiedy ci trzej pastwili się nad moją córką, to on bawił się nad jeziorem z dziećmi i konkubiną. Cały czas był w kontakcie telefonicznym z gwałcicielami. Gdzie mamy szukać sprawiedliwości?
Do zgwałcenia 40-letniej Marioli P. doszło dwa lata temu. Gdy do jej domu na przedmieściach Kościerzyny wtargnęło trzech mężczyzn, kobieta była sama.
Zamaskowani sprawcy - na głowach mieli kominiarki, a na dłoniach lateksowe rękawiczki - związali i pobili kobietę, a po wyjątkowo brutalnym zgwałceniu obcięli jej włosy. Gdy gwałciciele opuścili dom, kobiecie udało się oswobodzić. Wydostała się na podwórko i zawołała na pomoc sąsiadów.
Jak prowadzący śledztwo funkcjonariusze z gdańskiej Komendy Wojewódzkiej Policji ustalili sprawców? Z zeznań ofiary wynikało, że gwałciciele doskonale orientowali się w rozkładzie pomieszczeń domu. Oznaczało to, że albo byli tam wcześniej, albo zostali szczegółowo przez kogoś poinstruowani. Dlatego sprawców poszukiwano m.in. wśród osób, które dobrze znały ofiarę i jej męża.
Osiem miesięcy po zdarzeniu został aresztowany 37-letni Grzegorz S. z Gdyni. M.in. dzięki jego zeznaniom funkcjonariusze dotarli do kolejnych podejrzanych: 31-letniego Piotra G. i 46-letniego Janusza W. (obaj z Trójmiasta). Na końcu aresztowano 40-letniego Wojciecha P. który zlecił popełnienie przestępstwa.
- Wojciech P. zapłacił Grzegorzowi S. 5 tys. zł, a on znalazł sobie dwóch wspólników, z którymi dokonał gwałtu - mówi Dariusz Załucki z Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie.
Dlaczego P. zlecił gwałt?
- Zrobił to z zemsty. Tuż przed zdarzeniem zięć nakłaniał córkę do wzięcia kredytu na kilkaset tysięcy złotych, ale ona nie zgodziła się, bo wiedziała, że wkrótce czeka ich rozwód - mówi ojciec Marioli P.
Wyrok jest nieprawomocny. Obrońcy oskarżonych i prokurator najprawdopodobniej wniosą apelację.
- Jestem zszokowany - powiedział dziennikarzom ojciec zgwałconej Marioli P. - Przecież to było zabójstwo psychiczne mojej córki. Najbardziej dziwię się, że taki łagodny wyrok dostał mój były zięć. Kiedy ci trzej pastwili się nad moją córką, to on bawił się nad jeziorem z dziećmi i konkubiną. Cały czas był w kontakcie telefonicznym z gwałcicielami. Gdzie mamy szukać sprawiedliwości?
Do zgwałcenia 40-letniej Marioli P. doszło dwa lata temu. Gdy do jej domu na przedmieściach Kościerzyny wtargnęło trzech mężczyzn, kobieta była sama.
Zamaskowani sprawcy - na głowach mieli kominiarki, a na dłoniach lateksowe rękawiczki - związali i pobili kobietę, a po wyjątkowo brutalnym zgwałceniu obcięli jej włosy. Gdy gwałciciele opuścili dom, kobiecie udało się oswobodzić. Wydostała się na podwórko i zawołała na pomoc sąsiadów.
Jak prowadzący śledztwo funkcjonariusze z gdańskiej Komendy Wojewódzkiej Policji ustalili sprawców? Z zeznań ofiary wynikało, że gwałciciele doskonale orientowali się w rozkładzie pomieszczeń domu. Oznaczało to, że albo byli tam wcześniej, albo zostali szczegółowo przez kogoś poinstruowani. Dlatego sprawców poszukiwano m.in. wśród osób, które dobrze znały ofiarę i jej męża.
Osiem miesięcy po zdarzeniu został aresztowany 37-letni Grzegorz S. z Gdyni. M.in. dzięki jego zeznaniom funkcjonariusze dotarli do kolejnych podejrzanych: 31-letniego Piotra G. i 46-letniego Janusza W. (obaj z Trójmiasta). Na końcu aresztowano 40-letniego Wojciecha P. który zlecił popełnienie przestępstwa.
- Wojciech P. zapłacił Grzegorzowi S. 5 tys. zł, a on znalazł sobie dwóch wspólników, z którymi dokonał gwałtu - mówi Dariusz Załucki z Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie.
Dlaczego P. zlecił gwałt?
- Zrobił to z zemsty. Tuż przed zdarzeniem zięć nakłaniał córkę do wzięcia kredytu na kilkaset tysięcy złotych, ale ona nie zgodziła się, bo wiedziała, że wkrótce czeka ich rozwód - mówi ojciec Marioli P.
Wyrok jest nieprawomocny. Obrońcy oskarżonych i prokurator najprawdopodobniej wniosą apelację.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Gdańska wyszukiwarka leków podoba się ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Są pieniądze, będzie bezpieczniej w ...
- Trójmiejskie uczelnie mało multimedialne. ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]



