Groźne wypadki na A1. Na bramce sprawdzą twoją prędkość

Grzegorz Szaro
2010-07-29 aktualizacja: 2010-07-29 16:24
A A A Drukuj
  • Myto za podróż na wakacje? Jest rozporządzenie
  • Rusocin - wydruk biletu w punkcie wjazdu na autostradę A1
Coraz niebezpieczniej robi się na pomorskim odcinku autostrady A1, bo kierowcy przekraczają dozwoloną prędkość 130 km/h. Do walki z piratami ruszają kolejne nieoznakowane radiowozy wyposażone w radary
RAPORTY
SERWISY
SONDAŻ
Czy system poboru opłat na autostradzie A1 powinien służyć także do karania przekraczających prędkość kierowców?

Tak, dzięki temu będzie bezpieczniej
Nie, od wystawiania mandatów jest policja
Wszystko mi jedno, nie korzystam z autostrady

Tylko w czerwcu i lipcu na A1 doszło do trzech śmiertelnych wypadków. Wcześniej przez dwa lata zginęła jedna osoba. Ostatni tragiczny wypadek miał miejsce w poniedziałek - śmierć poniosła pasażerka w ciąży, bo kierujący fiatem dublo najechał na plamę oleju napędowego, wpadł w poślizg, a następnie uderzył w ciężarówkę stojącą na pasie awaryjnym (ciężarówka chwilę wcześniej uderzyła w barierką i uszkodziła zbiornik z paliwem).

Na autostradzie jest także coraz więcej wypadków i kolizji.

Obejrzyj - Zdjęcia z ostatnich wypadków na autostradzie A1



Dlaczego się tak dzieje, skoro autostrada A1 spełnia najwyższe standardy dla tego typu dróg?

- Kierowcy jeżdżą za szybko. Dla wielu z nich przejazd autostradą jest okazją do sprawdzenia możliwości pojazdu - mówi Ewa Łydkowska z konsorcjum Gdańsk Transport Company, operatora autostrady.

Z badań, które przeprowadzono w 2009 r. wynika, że na A1 prędkość o 10-50 km/h przekracza średnio co trzeci kierujący. Oznacza to, że rozpędzają się do ponad 180 km/h. Zdarzały się także policyjne pościgi za samochodami jadącymi ponad 200 km/h. Sami kierowcy przyznają, że do tak szybkiej jazdy zachęca idealnie gładka nawierzchnia, prosta trasa i brak skrzyżowań.

- Jazda autostradą nie wymaga wzmożonej uwagi, więc szybko przyzwyczajamy się do prędkości i niezauważany, jak licznik przekracza dozwoloną prędkość - dodaje Łydkowska.

Tymczasem idealne warunki jazdy często powodują również, że jazda po A1 jest monotonna i zmęczony kierowca może zacząć zasypiać.

Przykładem jest śmiertelny wypadek sprzed tygodnia. Gdy pasażer auta zauważył, że kierowcy zamykają się oczy i zaczyna zjeżdżać z trasy, gwałtownie skręcił kierownicą. Jadący z dużą prędkością samochód wpadł w poślizg i rozbił się na barierce.

Poza tym, kierowcy w większości nie stosują się do ograniczeń prędkości (spowodowanych np. wyłączeniem z ruchu jednego pasa z powodu robót albo wypadku). Nie zwalniają wystarczająco wcześnie i w ostatniej chwili gwałtownie zmieniają pasy ruchu itp. Stwarza to duże zagrożenie dla innych użytkowników drogi.

Dlatego na autostradzie ma być coraz więcej policyjnych radiowozów, przede wszystkim tych nie oznakowanych. Policja nie ujawnia szczegółowych grafików patroli, ale wiadomo, że codziennie, przez większość dnia, po A1 jeździ kilka radiowozów, w tym dwa są nie oznakowane. - Bardziej wzmożonych patroli należy spodziewa się szczególnie w letnie weekendy - usłyszeliśmy w KWP.

Z miesiąca na miesiąc rośnie także liczba wystawianych na autostradzie mandatów za prędkość - w lipcu każdego dnia wystawia się ich od 10 do 30. Średnia wysokość mandatu to 200-300 zł.

Być może wkrótce do wyłapywania piratów drogowych będą również wykorzystywane... urządzenia systemu poboru opłat za przejazd autostradą.

- Umożliwiają one mierzenie średniej prędkości przejazdów - mówi Ewa Łydkowska. - Jeśli samochód zbyt szybko dojedzie do bramek wyjazdowych, będzie oznaczało, że przekroczył prędkość. Kierowca otrzyma od naszego pracownika ulotkę z informacją, o ile przekroczył średnio prędkość i o każdym takim przypadku będzie powiadamiana policja.

- To dobry sposób na utemperowanie piratów. Będziemy to traktować jako zawiadomienia o wykroczeniu drogowym - mówi Robert Nowicki z Wydziału Ruchu Drogowego Wojewódzkiej Komendy Policji w Gdańsku.

Niestety, policja nie może na tej podstawie wystawić mandatu, bo urządzenia systemu poboru opłat za przejazd autostradą nie posiadają niezbędnej do tego legalizacji. Funkcjonariusze będą jednak dawać stosowne pouczenia.

Na A1 jeszcze w tym roku pojawić się mają także specjalne znaki informujące o zalecanej odległości pomiędzy pojazdami.

Ile aut na A1?

Od grudnia 2007 roku do tej pory autostradą A1 przejechało ponad 15 milionów pojazdów. (zdecydowana większość to samochody osobowe). W tym czasie doszło na niej do blisko ponad 40 wypadków (w tym czterech śmiertelnych) i ponad 600 kolizji. Średnie dzienne natężenie ruchu w lipcu br. Wynosi 27 tysięcy aut, czyli o ponad 2 tys. więcej niż w lipcu ub. roku.

Polecamy - Monitoring w Jelitkowie. Kto szedł za Iwoną?



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów