Mniej huczne obchody 30. rocznicy powstania "S"

Krzysztof Katka
2010-07-28 aktualizacja: 2010-07-28 21:03
A A A Drukuj
25 lat Solidarności Stocznia Gdańska - koncert Jean Michel Jarre fot. Rafal Malko / Agencja Gazet
  • 25 lat Solidarności Stocznia Gdańska - koncert Jean Michel Jarre
  • 25 lat Solidarności Stocznia Gdańska - koncert Jean Michel Jarre
  • 25 lat Solidarności Stocznia Gdańska - koncert Jean Michel Jarre
30. rocznica powstania "S" będzie obchodzona oszczędnie i bez szczególnego entuzjazmu. Na niespełna trzy tygodnie przed początkiem świętowania nie ma programu, nie wydrukowano nawet zaproszeń dla gości
ZOBACZ TAKŻE
Na ćwierćwiecze podpisania Porozumień Sierpniowych do Gdańska przyjechali przywódcy ponad 20 państw. Gratulowali Polakom pokojowego zwycięstwa nad komunizmem, podpisali akt erekcyjny Europejskiego Centrum Solidarności. O rocznicy było głośno w Europie, a w Polsce wspomnienie sierpniowego karnawału wolności wywoływało entuzjastyczne reakcje. Sejm ustanowił 31 sierpnia Dniem Wolności i Solidarności, w Gdańsku blisko 100 tys. osób bawiło się na koncercie Jeana-Michela Jarre'a. Ulicami udekorowanego miasta przechadzały się tłumy, większość z koszulkami, znaczkami, flagami i chorągiewkami z barwami narodowymi i logo "S".

A to miała być zaledwie przygrywka do 30. rocznicy. Minęło pięć lat i na niespełna trzy tygodnie przed rocznicą wybuchu strajku w Stoczni Gdańskiej 14 sierpnia niewiele można powiedzieć o obchodach.

W poniedziałek po raz kolejny spotkał się komitet koordynujący uroczystości złożony z przedstawicieli premiera, prezydenta RP, Lecha Wałęsy, miasta Gdańska, Europejskiego Centrum Solidarności i NSZZ "Solidarność".

- Rozmawiano na temat koordynacji inicjatyw, o tym, kogo zaprosić, żeby nie pominąć ważnych dla rocznicy osób, a także jak przygotować same zaproszenia - mówi Emilia Salach z Urzędu Miasta Gdańska.

Pięć lat temu mówiono o "umiędzynarodowieniu" Sierpnia '80. Teraz zaproszeń na 31 sierpnia nie dostali przedstawiciele innych państw. Dlaczego? - To pytanie do kancelarii premiera i Ministerstwa Spraw Zagranicznych - mówią gdańscy urzędnicy.

MSZ odpowiada, że nie jest organizatorem uroczystości, a w biurze rzecznika rządu Pawła Grasia odmówiono nam informacji na ten temat.

Nieznany jest też oficjalny program uroczystości, a jedynie niektóre jego punkty. Wiadomo, że Solidarność organizuje zjazd delegatów i mszę św. 31 sierpnia. Związek otworzy też wyremontowaną salę BHP Stoczni Gdańskiej, w której podpisano porozumienia strajkujących z władzą.

Wieczorem 31 sierpnia odbędzie się "pokaz, jakiego w Polsce nie było" przygotowany przez Roberta Wilsona na terenie stoczni. Wydarzenie zatytułowane "Twój anioł wolność ma na imię" przygotowuje ECS. Wilson zaprosi "artystów sztuk różnych", m.in. grupę pirotechniczną.

Przygotowaniom do świętowania jak zawsze nie sprzyjają różnice polityczne i oskarżenia o zawłaszczanie rocznicy. Rząd, mając w pamięci groźbę manifestacji "S" podczas uroczystości 4 czerwca 2009 r. w Gdańsku, która skutkowała przeniesieniem obchodów do Krakowa, odpuścił starania o upamiętnienie Sierpnia '80.

Na przygotowania do 30. rocznicy wpłynęła też powódź. Przez nią rząd nie tylko okroił budżet na uroczystości, ale przyznał środki dopiero przed miesiącem. - Jako instytucja publiczna nie mogliśmy zaciągać zobowiązań bez pokrycia, a o przyznaniu nam pieniędzy dowiedzieliśmy się 30 czerwca - mówi Aleksandra Dulkiewicz z ECS.

ECS zamiast 20 mln zł dostał 11 mln. To i tak dużo, choć z powodu oszczędności nie odbędzie się Festiwal Solidarności, a Express Solidarności, wożący młodych ludzi ze świata po Polsce i naszej historii, zredukowany został do stacji Gdańsk.

Po katastrofie smoleńskiej w rządzie nie myślano o świętowaniu, a że zginął w niej także wiceminister Tomasz Merta, czuwający nad przygotowaniami, to sprawy organizacyjne utknęły na wiele tygodni.

- Te smutne wydarzenia nie nastrajają do radosnych działań i kładą się cieniem na rocznicy. Niestety, będą to obchody skromniejsze i mniej huczne - ocenia Krzysztof Dośla, szef regionu gdańskiego Solidarności.

Bogdan Lis, jeden z sygnatariuszy Porozumień Sierpniowych: - Nie ma centralnych obchodów, nie widzę niczego, co podkreśliłoby, że to 30. rocznica - mówi z żalem. - Na 30. rocznicę miało być otwarcie siedziby ECS, a nie ma nic, nawet łopaty nie wbito. Co się dzieje, że się nic nie dzieje?

Lis wytyka także, że 25. rocznica kosztowała jedynie 6 mln zł.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów