Zdaniem Chrzana. "ŻARNOBYL - DUPA". Ale co dalej?
2010-07-24
aktualizacja: 2010-07-23 20:13
Fot. Renata Dabrowska / AG
Czasu nie cofniemy, ale ja bym obstawiał, że bardziej do "wykitowania" zbliżyły nas w tym czasie działające niemal w centrum Gdańska "Fosfory", niż zrobiłaby to działająca nad Jeziorem Żarnowieckim "atomówka". Teraz powraca temat budowy elektrowni w Polsce, powracają protestujący - opinia Mikołaja Chrzana, "Gazeta Wyborcza Trójmiasto"
ZOBACZ TAKŻE
- PGE: Żarnowiec nie jest przesądzoną lokalizacją (02-11-11, 12:06)
- Atomowe obietnice prezesa PGE dla Pomorza - polemika (03-08-10, 16:57)
SONDAŻ
Wśród transparentów, które wywieszali na przełomie lat 80. i 90. protestujący przeciwko budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu, był m.in. "Żarnobyl - Dupa" i "Dziś nie protestujesz - za rok wykitujesz". Popularne plotki głosiły, że na Pomorzu wykorzystany będzie taki sam reaktor jak w Czarnobylu (choć oczywiste było, że będzie to zupełnie inny model). Mówiło się też o słabej konstrukcji górnego zbiornika elektrowni szczytowo-pompowej (sąsiadującej z elektrownią jądrową). Wał miał się przerwać, hektolitry wody miały zalać reaktory, nastąpić miało "wielkie bum".
Minęło 20 lat. Wał trzyma się mocno. Jeśli ktoś nie wierzy - polecam wycieczkę do Gniewina, na wieżę widokową nazwaną "Kaszubskim Okiem". Czasu nie cofniemy, ale ja bym obstawiał, że bardziej do "wykitowania" zbliżyły nas w tym czasie działające niemal w centrum Gdańska "Fosfory", niż zrobiłaby to działająca nad Jeziorem Żarnowieckim "atomówka".
Teraz powraca temat budowy elektrowni w Polsce, powracają protestujący. W czwartek w gdańskiej redakcji lewicowej "Krytyki Politycznej" spotkali się przeciwnicy korzystania z takiego źródła energii.
Co teraz - ich zdaniem - grozi nam, gdyby na Pomorzu powstała taka elektrownia? W skrócie: z naszego regionu uciekną turyści, Bałtyk będzie jeszcze bardziej skażonym radioaktywnie morzem, a my wszyscy nie udźwigniemy wysokich rachunków za prąd (bo budowa i tak drogiej elektrowni atomowej okaże się na pewno jeszcze droższa...).
Skarżyli się też, że nikt ich nie słucha i pieniądze "na propagandę" mają tylko zwolennicy atomu.
Czy rzeczywiście? Spotkanie w Gdańsku (a wcześniej w położonej nieopodal Żarnowca Białogórze) odbywało się w ramach międzynarodowej akcji "Nuclear Baltic Sea Info Tour". Jej uczestnicy odwiedzali wszystkie kraje nadbałtyckie, organizując happeningi i protestując przeciwko produkcji prądu z atomu. Projekt finansowany był, jak usłyszałem od uczestników, "przez osoby prywatne".
A jak wygląda promocja "za"? W Polskę miał wyruszyć "atombus", który na plażach miał promować zalety elektrowni jądrowych, ale nie wyjechał, bo podobno na razie nie ma na to pieniędzy. Innych przypadków masowej promocji "atomu" nie zauważyłem.
Niewątpliwe jest jednak, że jeśli chcemy poważnej rozmowy, musimy wyjść poza argumenty w stylu "Żarnobyl - Dupa" i "nie budujcie, bo uciekną turyści". Założę się, że podróżując po Europie, nie układamy planów podróży w taki sposób, by uniknąć przebywania w pobliżu "atomówek". Ba, w wielu przypadkach nawet nie wiem, jak blisko niej jesteśmy.
Pomorze czeka debata na temat elektrowni, ale zadbajmy o to, by odbywała się na poważnym poziomie.
PS Zamiast kierować się podpowiedziami agitatorów, najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie na ten temat. Warto odwiedzać w internecie zarówno strony zwolenników energetyki atomowej (np. www.atom.edu.pl), jak i przeciwników (np. www.ian.org.pl).
Minęło 20 lat. Wał trzyma się mocno. Jeśli ktoś nie wierzy - polecam wycieczkę do Gniewina, na wieżę widokową nazwaną "Kaszubskim Okiem". Czasu nie cofniemy, ale ja bym obstawiał, że bardziej do "wykitowania" zbliżyły nas w tym czasie działające niemal w centrum Gdańska "Fosfory", niż zrobiłaby to działająca nad Jeziorem Żarnowieckim "atomówka".
Teraz powraca temat budowy elektrowni w Polsce, powracają protestujący. W czwartek w gdańskiej redakcji lewicowej "Krytyki Politycznej" spotkali się przeciwnicy korzystania z takiego źródła energii.
Co teraz - ich zdaniem - grozi nam, gdyby na Pomorzu powstała taka elektrownia? W skrócie: z naszego regionu uciekną turyści, Bałtyk będzie jeszcze bardziej skażonym radioaktywnie morzem, a my wszyscy nie udźwigniemy wysokich rachunków za prąd (bo budowa i tak drogiej elektrowni atomowej okaże się na pewno jeszcze droższa...).
Skarżyli się też, że nikt ich nie słucha i pieniądze "na propagandę" mają tylko zwolennicy atomu.
Czy rzeczywiście? Spotkanie w Gdańsku (a wcześniej w położonej nieopodal Żarnowca Białogórze) odbywało się w ramach międzynarodowej akcji "Nuclear Baltic Sea Info Tour". Jej uczestnicy odwiedzali wszystkie kraje nadbałtyckie, organizując happeningi i protestując przeciwko produkcji prądu z atomu. Projekt finansowany był, jak usłyszałem od uczestników, "przez osoby prywatne".
A jak wygląda promocja "za"? W Polskę miał wyruszyć "atombus", który na plażach miał promować zalety elektrowni jądrowych, ale nie wyjechał, bo podobno na razie nie ma na to pieniędzy. Innych przypadków masowej promocji "atomu" nie zauważyłem.
Niewątpliwe jest jednak, że jeśli chcemy poważnej rozmowy, musimy wyjść poza argumenty w stylu "Żarnobyl - Dupa" i "nie budujcie, bo uciekną turyści". Założę się, że podróżując po Europie, nie układamy planów podróży w taki sposób, by uniknąć przebywania w pobliżu "atomówek". Ba, w wielu przypadkach nawet nie wiem, jak blisko niej jesteśmy.
Pomorze czeka debata na temat elektrowni, ale zadbajmy o to, by odbywała się na poważnym poziomie.
PS Zamiast kierować się podpowiedziami agitatorów, najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie na ten temat. Warto odwiedzać w internecie zarówno strony zwolenników energetyki atomowej (np. www.atom.edu.pl), jak i przeciwników (np. www.ian.org.pl).
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Zdaniem chrzana: żarnobyl - dupa. ale co dalej?
czernobyl2
24.07.10, 10:02
władza wmawiająca motłochowi jak "dobry" jest atom, wypada szokująco podobniedo pisiorów i kościoła ogłaszającego ze Tusk z Putinem strącili samolot zwycieczką. w obu przypadkach motłoch »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Gdańska wyszukiwarka leków podoba się ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Są pieniądze, będzie bezpieczniej w ...
- Trójmiejskie uczelnie mało multimedialne. ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]



