Uwaga plażowicze! Rozpędzone skutery między bojami

ak
2010-07-02 aktualizacja: 2010-07-02 17:00
A A A Drukuj
Fot. Damian Kramski / AG
Wraz z amatorami morskich kąpieli przy trójmiejskich plażach pojawili się amatorzy skuterów wodnych. Turyści skarżą się, że czasami skutery zagrażają bezpieczeństwu pływających
- Wybrałam się z dziećmi na plażę w Gdańsku Brzeźnie - mówi Anna Jukowska z Gdańska. - Ciepła woda, słońce, dobry czas na kąpiel. Miło było tylko przez pierwsze piętnaście minut, bo na obszar kąpieliska ogrodzonego żółtymi bojami zaczęły wjeżdżać rozpędzone skutery. Struchlałam. Wystarczyłoby, że moje dziecko wynurzyłoby się przed skuterem w nieodpowiednim momencie i śmierć na miejscu. Próbowałam dowiedzieć się od tych ludzi, czy zdają sobie sprawę jakim są zagrożeniem. Tłumaczyli że z kimś się dogadali i mogą tu pływać. Uciekli dopiero kiedy sięgnęłam po komórkę i zaczęłam dzwonić na policję.

Problem skuterów wodnych, motorówek ciągnących na tzw. bananach plażowiczów, czy nawet żeglarzy na deskach windsurfingowych zaczyna się wraz z sezonem na kąpiele. Dla kąpiących się to utrapienie, także z powodu hałasu ale przede wszystkim groźby zderzenia się czy potracenia przez rozpędzoną maszynę.

- Są jasne zasady korzystania z akwenów wodnych przez osoby pływające na skuterach, motorówkach itp. - mówi Leszek Paszkowski dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku. - Oznaczone i strzeżone kąpieliska są przeznaczone tylko dla osób kapiących się i tylko dla nich. Skutery wodne nie mogą tu wpływać, musze też zachowywać bezpieczną odległość od kąpielisk - 50 metrów. Jeśli wpływają wśród kąpiących się, łamią prawo. Mogą poruszać się po określonych torach wodnych, cumować czy odpływać też tylko z wyznaczonych miejsc.

W praktyce niełatwo te zasady egzekwować choć trójmiejskie plaże są pilnowane przez ratowników, codziennie też objeżdżają je wodne patrole policji.

- Na gdańskich plażach policjanci wodni są praktycznie od rana do wieczora na - zapewnia Aleksandra Malinowska rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Pilnują bezpieczeństwa na plażach w Brzeźnie, Jelitkowie, Stogach. Zawsze interweniują, jeśli skutery pływają zbyt blisko kąpielisk. Problem w tym że kierowcy widząc policyjne patrole, starają się zachować odpowiednią odległość. Mimo tego zawsze jeździmy do takich interwencji, są sporadyczne ale kilka przypadków mandatów było.

Co robić, gdy będziemy świadkiem takiego wydarzenia? Jeśli na plaży jest ratownik (pracują od 9.20 do 17.30) wystarczy poprosić go o interwencję. Aleksandra Malinowska radzi też, by dzwonić na numer alarmowy 112, a dyżurny miasta powiadomi znajdujący się najbliżej wodny patrol policji, który dotrze do łamiących prawo kierowców skuterów.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów