Dwuetapowy przetarg na dzierżawcę PGE Areny ogłosiła prowadząca inwestycję spółka BIEG 2012. Żeby w ogóle przystąpić do jego pierwszej części, trzeba było spełnić wstępne warunki. Kandydaci na dzierżawcę musieli m.in. wykazać się doświadczeniem w zarządzaniu obiektem mogącym pomieścić co najmniej 35 tys. osób oraz zorganizowaniem na nim w trzech ostatnich latach co najmniej 100 imprez masowych. Z tego 40 miały to być zawody sportowe najwyższej klasy rozgrywkowej lub rozgrywki rangi międzynarodowej.
Termin upływa dzisiaj do północy.
- Jeżeli do tej pory nikt więcej nie przystąpił do przetargu, to już raczej żaden nowy gracz się nie pojawi - mówił późnym popołudniem Ryszard Trykosko, prezes spółki BIEG 2012.
Ofertę złożyło konsorcjum firm Lechia Operator, Sportfive oraz HSG Zender. Dwie ostatnie zarządzają razem stadionami we Frankfurcie oraz Hamburg.
- Jesteśmy zadowoleni. Możemy mieć bardzo dobrego partnera z wielkim doświadczeniem - mówi Adam Kalata, wiceprezes BIEGu.
Teraz komisja przetargowa musi sprawdzić złożone przez konsorcjum dokumenty. Jeżeli nie będzie w nich błędów, jeszcze w tym tygodni otrzyma, zaproszenie do złożenia ostatecznej oferty.
Dzierżawca zostanie wybrany na 10 lat. Będzie musiał płacić czynsz. Jego roczną kwotę w warunkach przetargu ustalono na minimum 2 mln zł. Dodatkowo będzie musiał oddawać do BIEGu kilka procent od uzyskanego przychodu. Te pieniądze, wraz ze środkami uzyskanymi ze sprzedaży prawa do nazwy stadionu, posłużą m.in. do spłaty kredytów zaciągniętych na budowę stadionu.
Polecamy - Na Zatoce Puckiej ma powstać podwodny terminal gazowy