Jazda na jubilacie daje wolność nawet zimą
2010-05-17
aktualizacja: 2010-05-17 09:47
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Henryk Pucuła dojeżdża na jubilacie do pracy bez względu na porę roku. Z osiedla Moje Marzenie do jego pracy nie prowadzi ani metr ścieżki rowerowej. Desperat? Nie. Bohater projektu Mimosa dla użytkowników samochodów
ZOBACZ TAKŻE
- Już za miesiąc w Gdańsku będzie jak w Amsterdamie (01-06-10, 08:00)
SONDAŻ
Kiedyś Henryk Pucuła dojeżdżał z domu do gdańskiego magistratu autobusem. Półtora roku temu urzędnik postanowił nie stać więcej w korkach, ściśnięty z porannymi współpasażerami. Przesiadł się na rower i choć zmuszony jest jeździć poboczem (ani chodnika, ani ścieżki rowerowej nigdzie po drodze nie ma), jest zadowolony ze swojej decyzji.
- Rower to wolność, więcej czasu na powietrzu i lepsza kondycja. Dokładnie wiem, ile czasu zajmie mi dojazd do pracy: tylko pół godziny. Czekając w tłumie samochodów, za kierownicą czy w autobusie, człowiek nigdy tego nie wie - opowiada Henryk Pucuła, pracownik wydziału projektów rozwojowych Urzędu Miejskiego w Gdańsku, drogowiec z zawodu. - Przed deszczem chroni mnie nieprzemakalna kurtka. A że spodnie trochę zmokną? Nie szkodzi. W pracy odświeżam się, przebieram i do biurka.
Ostatniej zimy nie jeździł tylko przez trzy dni - kiedy śnieg zalegał na poboczach. W ciągu roku nie widuje po drodze innych rowerzystów. Dopiero jak zaświeci słońce. Np. jadąc w piątek do pracy spotkał dwie osoby na jednośladach. W urzędzie jest niewielu takich jak on. Większość pracowników magistratu dojeżdża samochodami i komunikacją publiczną.
- Każdemu radzę: wsiądź na rower i spróbuj. Raz i drugi przejedziesz się na nim do pracy, to zrozumiesz, jaka to niezależność - mówi Pucuła.
Ten rowerzysta to jeden z bohaterów projektu Civitas Mimosa, który właśnie realizowany jest w: Gdańsku, Utrechcie (Holandia), Bolonii (Włochy), Tallinie (Estonia) i Funchal (Portugalia). Współfinansuje go Unia Europejska. Ma na celu zwiększyć liczbę użytkowników rowerów i transportu publicznego, a zmniejszyć grupę użytkowników samochodów, które zatykają i zanieczyszczają miasta. Ponieważ Mimosa ma na celu zmianę przyzwyczajeń mieszkańców, składa się głównie z serii działań edukacyjnych.
Pierwsze z nich to właśnie rozmowy z urzędnikami jeżdżącymi do pracy na rowerze, osobami w różnym wieku i różnej kondycji.
Drugi to Tydzień Ruchu, który w wielu miastach Europy odbywa się już od lat. W Gdańsku będzie zorganizowany po raz pierwszy we wrześniu, w ramach Dnia bez Samochodu. Przez siedem dni gdańszczanie będą "bombardowani" wiedzą na temat rowerów, ekologicznych pojazdów, alternatywnych paliw i transportu zbiorowego - bo i ten ostatni, a zwłaszcza linia tramwajowa na Chełm, ma być przez Mimosę promowany.
W okolicach przystanków tramwajowych w Gdańsku pojawi się wkrótce 38 dodatkowych kamer przemysłowych. Obserwacja wandali i kieszonkowców będzie powierzona gdańskiej straży miejskiej. Po to, żeby potencjalni pasażerowie komunikacji poczuli się bezpieczniej, ponieważ z badań przeprowadzonych wśród gdańszczan wynika, że dla wielu powodem do omijania tramwajów szerokim łukiem jest strach o portfel czy komórkę.
Na plażach w Gdańsku natomiast do końca czerwca pojawią się stojaki na rowery - po jednym przy każdym wejściu, tak żeby każdy rowerzysta leżący na kocyku mógł rzucić okiem na swój pojazd.
Urzędnicy prowadzący projekt Mimosa (realizuje go wydział programów rozwojowych UM) czekają na sygnały w sprawie ścieżek rowerowych, tramwajów i autobusów na założonym w tym celu blogu, link można znaleźć na stronie http://www.civitas-mimosa.eu/gdansk. Na tym samym blogu sylwetki kolejnych urzędników - rowerzystów.
Konkurs "Moda na rower"
W ramach projektu Mimosa ogłoszony został konkurs na projekt wygodnego stroju na rower i na akcesoria rowerowe. W obu kategoriach można wygrać od 3 do 1 tys. zł (odpowiednio za miejsca I-III) oraz wyprodukowanie serii próbnej produktu. Projektantom powinno przyświecać hasło: modnie i wygodnie na miejskim rowerze. Propozycje można nadsyłać do 15 lipca 2010 r. Regulamin na stronie www.civitas-mimosa.eu/gdansk.
- Rower to wolność, więcej czasu na powietrzu i lepsza kondycja. Dokładnie wiem, ile czasu zajmie mi dojazd do pracy: tylko pół godziny. Czekając w tłumie samochodów, za kierownicą czy w autobusie, człowiek nigdy tego nie wie - opowiada Henryk Pucuła, pracownik wydziału projektów rozwojowych Urzędu Miejskiego w Gdańsku, drogowiec z zawodu. - Przed deszczem chroni mnie nieprzemakalna kurtka. A że spodnie trochę zmokną? Nie szkodzi. W pracy odświeżam się, przebieram i do biurka.
Ostatniej zimy nie jeździł tylko przez trzy dni - kiedy śnieg zalegał na poboczach. W ciągu roku nie widuje po drodze innych rowerzystów. Dopiero jak zaświeci słońce. Np. jadąc w piątek do pracy spotkał dwie osoby na jednośladach. W urzędzie jest niewielu takich jak on. Większość pracowników magistratu dojeżdża samochodami i komunikacją publiczną.
- Każdemu radzę: wsiądź na rower i spróbuj. Raz i drugi przejedziesz się na nim do pracy, to zrozumiesz, jaka to niezależność - mówi Pucuła.
Ten rowerzysta to jeden z bohaterów projektu Civitas Mimosa, który właśnie realizowany jest w: Gdańsku, Utrechcie (Holandia), Bolonii (Włochy), Tallinie (Estonia) i Funchal (Portugalia). Współfinansuje go Unia Europejska. Ma na celu zwiększyć liczbę użytkowników rowerów i transportu publicznego, a zmniejszyć grupę użytkowników samochodów, które zatykają i zanieczyszczają miasta. Ponieważ Mimosa ma na celu zmianę przyzwyczajeń mieszkańców, składa się głównie z serii działań edukacyjnych.
Pierwsze z nich to właśnie rozmowy z urzędnikami jeżdżącymi do pracy na rowerze, osobami w różnym wieku i różnej kondycji.
Drugi to Tydzień Ruchu, który w wielu miastach Europy odbywa się już od lat. W Gdańsku będzie zorganizowany po raz pierwszy we wrześniu, w ramach Dnia bez Samochodu. Przez siedem dni gdańszczanie będą "bombardowani" wiedzą na temat rowerów, ekologicznych pojazdów, alternatywnych paliw i transportu zbiorowego - bo i ten ostatni, a zwłaszcza linia tramwajowa na Chełm, ma być przez Mimosę promowany.
W okolicach przystanków tramwajowych w Gdańsku pojawi się wkrótce 38 dodatkowych kamer przemysłowych. Obserwacja wandali i kieszonkowców będzie powierzona gdańskiej straży miejskiej. Po to, żeby potencjalni pasażerowie komunikacji poczuli się bezpieczniej, ponieważ z badań przeprowadzonych wśród gdańszczan wynika, że dla wielu powodem do omijania tramwajów szerokim łukiem jest strach o portfel czy komórkę.
Na plażach w Gdańsku natomiast do końca czerwca pojawią się stojaki na rowery - po jednym przy każdym wejściu, tak żeby każdy rowerzysta leżący na kocyku mógł rzucić okiem na swój pojazd.
Urzędnicy prowadzący projekt Mimosa (realizuje go wydział programów rozwojowych UM) czekają na sygnały w sprawie ścieżek rowerowych, tramwajów i autobusów na założonym w tym celu blogu, link można znaleźć na stronie http://www.civitas-mimosa.eu/gdansk. Na tym samym blogu sylwetki kolejnych urzędników - rowerzystów.
Konkurs "Moda na rower"
W ramach projektu Mimosa ogłoszony został konkurs na projekt wygodnego stroju na rower i na akcesoria rowerowe. W obu kategoriach można wygrać od 3 do 1 tys. zł (odpowiednio za miejsca I-III) oraz wyprodukowanie serii próbnej produktu. Projektantom powinno przyświecać hasło: modnie i wygodnie na miejskim rowerze. Propozycje można nadsyłać do 15 lipca 2010 r. Regulamin na stronie www.civitas-mimosa.eu/gdansk.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



