Gdańsk. Przyjaciele żegnali Arama

was
2010-04-10 aktualizacja: 2010-04-10 20:57
A A A Drukuj
Przyjaciele składają znicze pod biurem poselskim posła Arkadiusza Rybickiego Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
  • Przyjaciele składają znicze pod biurem poselskim posła Arkadiusza Rybickiego
  • Przyjaciele składają znicze pod biurem poselskim posła Arkadiusza Rybickiego
  • Przyjaciele składają znicze pod biurem poselskim posła Arkadiusza Rybickiego
  • Przyjaciele składają znicze pod biurem poselskim posła Arkadiusza Rybickiego
Ponad sto osób, przyjaciół i znajomych Arkadiusza Rybickiego wspominało go przed jego biurem poselskim w Gdańsku-Wrzeszczu.
GALERIA ZDJĘĆ
Ludzie skrzyknęli się sami, dzwoniąc, wysyłając SMS-y, przez Internet. O godz. 19.30 przed kamienicą przy ul. Kossaka 1 leżało już dziesiątki wiązanek kwiatów. Znicze płonęły na chodniku, wzdłuż płotu, na schodach prowadzących do biura. Przyszli przyjaciele Arama, trójmiejscy politycy, ludzie kultury. Znicz owinięty biało-zielonym szalikiem zapalili też kibice Lechii.

Wewnątrz, w dawnym gabinecie zmarłego stało jego zdjęcie, kwiaty, bliscy zmawiali tam różaniec. Dziennikarzy i operatorów kamer poproszono, żeby nie zakłócali tej modlitwy. Ludzi było tak dużo, że nie mieścili się wewnątrz. Dopiero gdy jedna grupa wychodziła z biura, mogła tam wejść kolejna.

Większość żałobników stała na zewnątrz, w skupieniu, wielu się modliło. Inni w krótkich, ściszonych zdaniach wspominali posła: "świetny facet", "znałem go 25 lat", "tak młodo odszedł".

W pewnej chwili z budynku wyszedł gdyński poseł PO Tadeusz Aziewicz i wyraźnie wzruszony, ze łzami w oczach, poprosił o wspólne zmówienie modlitwy. Zebrani kilkakrotnie odmówili "Wieczny odpoczynek".

- Mam nadzieję, że wszyscy spotkamy się dziś wieczorem na mszy w katedrze oliwskiej - powiedział po modlitwie poseł Aziewicz.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów