Będzie radośniej przed trójmiejskimi szkołami

Izabela Jopkiewicz
2010-03-28 aktualizacja: 2010-03-28 21:06
A A A Drukuj
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
Wiadomo już, które podstawówki będą miały w tym roku nowe place zabaw. Kuratorium rozstrzygnęło konkurs na ministerialne dotacje na budowę przyszkolnych huśtawek, zjeżdżalni i drabinek
Ta wiadomość najbardziej ucieszy samych uczniów, bo dla gmin oznacza spore wydatki. Za mały plac zabaw (ok. 240 m kw.) zapłacą do 63 tys. zł, za duży (ok. 540 m kw.) maksymalnie 115 tys. Drugie tyle dopłaci Ministerstwo Edukacji w ramach programu "Radosna szkoła". Program ten, m.in. poprzez tworzenie placów zabaw i zakup pomocy edukacyjnych, ma sprawić, że podstawówka będzie bardziej przyjaznym miejscem dla najmłodszych uczniów. Sześciolatki (bo o nich mowa) na razie idą do klas I na życzenie rodziców. Od 2012 r. wszystkie dzieci w tym wieku mają już być pierwszakami. O dofinansowanie mogą występować podstawówki samorządowe i niepubliczne - chętnych jest oczywiście więcej niż pieniędzy.

Decydując o przyznaniu dotacji kuratorium kierowało się przede wszystkim liczbą sześciolatków w klasach I w danej szkole. Które podstawówki z Trójmiasta uznano za najbardziej potrzebujące placu zabaw? W Gdańsku są to: SP nr 5, 21, 59, 81; w Gdyni: SP nr 11, 34, 35, 39, 44 i 48; w Sopocie: SP nr 1, 8 i 9. Dotacje otrzymały także niepubliczne Gdańska Autonomiczna SP i Sopocka Autonomiczna SP - będą musiały same wyasygnować brakującą połowę pieniędzy.

- W zeszłym roku tylko ze środków gminy wybudowaliśmy i doposażyliśmy więcej placów zabaw, niż będzie to możliwe w tym roku - mówi Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni ds. edukacji. - Wymagania MEN wobec placów są bardzo wysokie. Chcą specjalnych sztucznych nawierzchni, my budowaliśmy taniej, na trawie. Teraz trzeba utwardzać teren pod plac, potrzebne jest więc pozwolenie na budowę. Nie obejdzie się też bez przetargu, bo przy takiej cenie jest już wymagany. Mam nadzieję, że mimo wydłużających cały proces procedur na 1 września place zabaw będą gotowe.

Wiceprezydent Łowkiel nie uważa, by to właśnie plac zabaw był argumentem dla rodzica, by posłał dziecko wcześniej do szkoły. - Raczej opieka drugiego nauczyciela i zajęcia do godziny 17, jak w przedszkolu - dodaje.

Renata Jurkiewicz, dyrektor SP nr 49 w Gdańsku, która od zeszłego roku szkolnego ma nowoczesny plac zabaw, uważa, że przyciąga on rodziców potencjalnych uczniów. - Pytają przede wszystkim o warunki w świetlicy i oglądają nasz plac. Już w tym roku mamy w klasach I po 3-4 sześciolatków, sądzę że za rok będzie ich przynajmniej tyle samo. Poza tym to miejsce jest ważne dla dzieci mieszkających w okolicy. Nie zamykamy bram szkoły w weekendy, zawsze jest ich tu dużo.

Potrzeby małych mieszkańców okolic szkoły zadecydowały o tym, że także przy SP nr 2 w Gdańsku powstanie plac zabaw - finansowany już wyłącznie przez gminę. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, która nadzoruje placowe inwestycje, szacuje, że budowa ruszy w III kwartale 2010 r.



Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy