Rozłam w PiS: Szczypińska kontra Kurski

Maciej Sandecki
2010-03-16 aktualizacja: 2010-03-16 07:57
A A A Drukuj
Jacek Kurski Fot. Renata Dabrowska / Agencja Gazeta
  • Między innymi Jolanta Szczypińska wystąpiła do prezesa Jarosława Kaczyńskiego o odwołanie Kurskiego z funkcji szefa PiS na Pomorzu
Jarosław Kaczyński dostał wczoraj wniosek o odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji szefa PiS na Pomorzu. Podpisane: Jolanta Szczypińska i Hanna Foltyn-Kubicka. Konflikt ujawnia "Gazeta Wyborcza Trójmiasto".
O tym, że Jacek Kurski może przestać być szefem pomorskiego PiS pisaliśmy w "Gazecie" już kilka miesięcy temu. W styczniu Kurski przestał być prezesem okręgowym PiS w okręgu gdańskim. Stracił tę funkcję, gdyż nowy statut partii zakładał, że okręgiem nie może kierować europoseł. Na stanowisku zastąpiła go Hanna Foltyn-Kubicka, była eurodeputowana.

Kurski pełni w partii jednak nadal funkcję przewodniczącego rady regionalnej PiS na Pomorzu. Teraz i z tym stanowiskiem może się pożegnać. Hanna Foltyn-Kubicka i nie mniej wpływowa posłanka Jolanta Szczypińska, która szefuje PiS w okręgu gdyńsko-słupskim, wystąpiły wczoraj do prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego o odwołanie go z tej funkcji.

- Jacek Kurski jest europosłem z Warmii i Mazur i powinien skupić się na pracy w tamtym regionie - mówi Jolanta Szczypińska. - Łączenie pracy w jednym regionie z szefowaniem partią w innym powoduje tylko bałagan. Ani jednej, ani drugiej funkcji nie może pełnić dobrze.

Relacje Kurskiego z obiema paniami od dawna nie układały się dobrze. Czarę goryczy przelało jego wczorajsze oświadczenie w obronie Karola Guzikiewicza, wiceszefa "S" w Stoczni Gdańsk, który dostał prokuratorskie zarzuty napaści na policjanta. Kurski napisał, że występuje w imieniu całego pomorskiego PiS.

- Ja się pod tym oświadczeniem podpisuję, ale Jacek Kurski z nikim tego nie konsultował, to też pokazuje jego styl - dodaje Hanna Foltyn-Kubicka.

- Nie bardzo chce mi się wierzyć w to by ktokolwiek w chwili, gdy Jarosław Kaczyński czuwa w szpitalu przy chorej mamie zdecydował się zaprzątać mu głowę tego rodzaju sprawami - mówi Jacek Kurski. - Mam wielki szacunek dla obu Pań, jedną z nich wsparłem dla dobra partii na p.o. prezesa w Gdańsku. W każdej partii są różnice zdań ale PiS potrzebuje jedności i konsolidacji. Jak zapewnił mnie J. Brudziński wniosek taki, jeśli w ogóle by istniał - nie ma jakiegokolwiek umocowania ani legitymacji w statucie ani woli Prezesa. Na szefa Rady Regionalnej zostałem wybrany na wniosek j.Kaczyńskiego jednogłośnie 23 głosami działaczy obu okregów PiS.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    79 głosów