Salon piękności dla mam z gdańskiego hospicjum

Alicja Katarzyńska
2010-03-14 aktualizacja: 2010-03-14 19:09
A A A Drukuj
Dziewiętnaście mam, których dzieci przebywają pod opieką hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza w Gdańsku, spędziło dzień w salonie piękności - z fryzjerem, manikiurzystką i na masażu
- Rodzice, szczególnie mamy ciężko chorych dzieci, to osoby żyjące innym rytmem - mówi pielęgniarka Beata Król. - Ich życie wypełnia przede wszystkim opieka nad cierpiącym dzieckiem i zajmowanie się pozostałymi członkami rodziny. Wyjście do fryzjera, kina, na imprezę to naprawdę rzadkość. Jeśli już fryzjer, to zwykle w domu, inne przyjemności prawie się nie zdarzają. Dlatego wymyśliliśmy dla nich niespodziankę.

Panie spotkały się w salonie piękności "Na Grobli Zdrowie i Uroda", do dyspozycji miały fryzjera, kosmetyczkę, manicurzystkę, a nawet półgodzinny masaż. Salon zaoferował swoje usługi bezpłatnie.

- Pierwszy raz w życiu miałam zabiegi na dłonie i malowane paznokcie - mówiła zachwycona i wzruszona mama. - Na co dzień nie mam ani czasu ani pieniędzy na takie rozrywki. Cała energia idzie na opiekowanie się dzieckiem.

Tym razem z chorymi maluchami zostali wolontariusze, żeby mamy mogły relaksować się na spokojnie. Oprócz zabiegów był też czas na kawę, ciasto i rozmowy. - Nie spodziewałam się, że dla mam to będą aż takie emocje - dodaje Beata Król. - Tyle radości, takie oderwanie od codziennych kłopotów.

Wizyta w salonie to jedna z wielu organizowanych przez hospicjum "imprez", dzięki którym rodzice chorych dzieci mogą pełniej uczestniczyć w życiu. Hospicyjne rodziny spotykają się z okazji Wigilii, razem bawią się podczas Dnia Dziecka, Andrzejek i balu karnawałowego, latem organizują grillowe pikniki. Mamy pacjentów razem z pielęgniarkami chodzą do kina, na basen i na kurs tańca, a jedną z nich - dzięki pomocy wielu osób - hospicjum "wysłało" na jeden weekend do Krakowa do spa.

Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza w Gdańsku już od 27 lat opiekuje się ok. tysiącem osób rocznie. Wśród pacjentów jest 28 nieuleczalnie chorych dzieci, głównie z chorobami genetycznymi i metabolicznymi. Wszystkie przebywają we własnych domach, tam odwiedzają je lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, psycholog, ksiądz, pracownik socjalny i wolontariusze.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów