Halo, gdzie lądować? Debata prezydentów
2010-03-11
aktualizacja: 2010-03-11 11:20
fot. Dominik Sadowski / AG
Czy lotniska w Gdańsku i Gdyni będą koegzystować w przyjaźni, czy wkrótce czeka nas wykańczająca wojna o pasażerów tanich linii? Jakie plany mają właściciele obu spółek okaże się już dzisiaj, podczas zorganizowanej przez "Gazetę" debaty
ZOBACZ TAKŻE
- Debata prezydentów o lotniskach. Nie ma zgody (11-03-10, 20:08)
- O lotnisku Wojciech Szczurek - prezydent Gdyni (11-03-10, 11:19)
- O lotnisku Paweł Adamowicz - prezydent Gdańska (11-03-10, 11:19)
- Debata Gazety: Adamowicz i Szczurek o lotniskach (09-03-10, 08:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Debata prezydencka na żywo - galeria zdjęć (11-03-10, 13:11)
Rozbudowa lotniska w Gdyni jest równie pewna, jak budowa stadionu PGE Arena Gdańsk na Euro 2012. Gdyńskie lotnisko, o czym nie wszyscy pamiętają, ma bowiem w rządowych planach oficjalny status lotniska zapasowego podczas piłkarskiego turnieju. UEFA i spółka PL2012 oczekują, że do maja 2012 r. na wojskowym lotnisku w Gdyni powstaną nowe parkingi dla samolotów, hangar, remiza dla lotniskowych strażaków i świetlny system pomocy nawigacyjnych. Inwestycje - wyceniane na ponad 100 mln zł - ma sfinansować Gdynia do spółki z gminą Kosakowo.
To nic w porównaniu z inwestycjami, które realizowane są obecnie na lotnisku w Gdańsku. Za ponad 400 mln zł zbudowany będzie tu nowy terminal, który zapewni obsługę do 6 mln pasażerów rocznie (trzy razy więcej niż do tej pory), nowe drogi kołowania i parkingi dla samolotów.
Ale w świecie lotniczym jest tak, że Dawid może wygrać z Goliatem. Regułą niemal we wszystkich dużych europejskich metropoliach, że obok dużego lotniska stosunkowo blisko centrum, istnieje drugie, położone dalej od miasta. Te pierwsze możemy porównać do drogich delikatesów: z eleganckimi poczekalniami, sklepami pełnych ekskluzywnych marek, rękawami, którymi wchodzi się z ekskluzywnego terminalu prosto do samolotu. Drugie to popularne "biedronki" - powstają często na opuszczanych przez wojsko lotniskach (tak jak w Gdyni), gdzie tanim kosztem stawia się najprostszy terminal, a pasażerowie chodzą do samolotów na piechotę. "Biedronki" mają niższe koszty działania, a to działa na tanie linie lotnicze - bijące się o każdego eurocenta oszczędności - jak magnes.
Co ważne - by uruchomić "biedronkę" dla tanich linii nie potrzeba w zasadzie wiele ponad to, co w Gdyni i tak na Euro 2012 powstanie. I właśnie tego obawia się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i menedżerowie zarządzający gdańskim lotniskiem. Obawa jest tym większa, że gdyńskie lotnisko nie ma jeszcze wady innych "biedronek", bo leży również na terenie metropolii, a nie kilkadziesiąt kilometrów dalej.
Co więcej o możliwości walki z Gdańskiem o pasażerów tanich linii mówi w wywiadzie na stronie gdyńskiego lotnika (www.airport.gdynia.pl) wiceszef Urzędu Lotnictwa Cywilnego Ryszard Jaxa-Małachowski: - Ze względu na mniejsze koszty obsług na lotnisku stosunkowo małym, jakim będzie Gdynia-Kosakowo, można stworzyć realną alternatywę dla Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy.
Tymczasem bez tanich linii, zamiast spodziewanych wzrostów, lotnisko w Gdańsku czekałyby spadki! Wystarczy spojrzeć na dzisiejszą strukturę pasażerów - dwóch na trzech pasażerów korzystających obecnie z gdańskiego lotniska (ok. 2 mln ludzi rocznie) korzysta z tanich linii!
Do tej pory prezydent Gdyni Wojciech Szczurek jednoznacznie odpiera zarzuty mówiąc: - Budujemy lotnisko dla małych samolotów. Chcemy być komplementarni, a nie konkurencyjni dla Rębiechowa.
Szybko dodaje jednak: - Lotnisko będzie się rozwijać. O przyszłych funkcjach możemy rozmawiać.
A to właśnie te przyszłe funkcje to główne pytanie. Czy w Gdyni będzie miejsce dla tanich linii, jeśli tak - to od kiedy? Czy prezydentowi można wierzyć na słowo? Czy może potrzebna jest gwarancja w postaci jednego zarządającego?
A może jest inaczej i już teraz trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że konkurencja między lotniskami jest nieunikniona? Jeśli konkurują terminale kontenerowe w Gdańsku i Gdyni, to czemu inaczej powinno być w przypadku lotnisk? Może tańsze lotniska przyciągną do nas kolejnych pasażerów?
Między innymi odpowiedzi na te pytania będziemy szukać podczas dzisiejszej debaty: z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem i prezydentem Gdyni Wojciechem Szczurkiem. Początek transmisji o godz. 14.00. Relację ze spotkania znajdziecie w jutrzejszej "Gazecie".
To nic w porównaniu z inwestycjami, które realizowane są obecnie na lotnisku w Gdańsku. Za ponad 400 mln zł zbudowany będzie tu nowy terminal, który zapewni obsługę do 6 mln pasażerów rocznie (trzy razy więcej niż do tej pory), nowe drogi kołowania i parkingi dla samolotów.
Ale w świecie lotniczym jest tak, że Dawid może wygrać z Goliatem. Regułą niemal we wszystkich dużych europejskich metropoliach, że obok dużego lotniska stosunkowo blisko centrum, istnieje drugie, położone dalej od miasta. Te pierwsze możemy porównać do drogich delikatesów: z eleganckimi poczekalniami, sklepami pełnych ekskluzywnych marek, rękawami, którymi wchodzi się z ekskluzywnego terminalu prosto do samolotu. Drugie to popularne "biedronki" - powstają często na opuszczanych przez wojsko lotniskach (tak jak w Gdyni), gdzie tanim kosztem stawia się najprostszy terminal, a pasażerowie chodzą do samolotów na piechotę. "Biedronki" mają niższe koszty działania, a to działa na tanie linie lotnicze - bijące się o każdego eurocenta oszczędności - jak magnes.
Co ważne - by uruchomić "biedronkę" dla tanich linii nie potrzeba w zasadzie wiele ponad to, co w Gdyni i tak na Euro 2012 powstanie. I właśnie tego obawia się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i menedżerowie zarządzający gdańskim lotniskiem. Obawa jest tym większa, że gdyńskie lotnisko nie ma jeszcze wady innych "biedronek", bo leży również na terenie metropolii, a nie kilkadziesiąt kilometrów dalej.
Co więcej o możliwości walki z Gdańskiem o pasażerów tanich linii mówi w wywiadzie na stronie gdyńskiego lotnika (www.airport.gdynia.pl) wiceszef Urzędu Lotnictwa Cywilnego Ryszard Jaxa-Małachowski: - Ze względu na mniejsze koszty obsług na lotnisku stosunkowo małym, jakim będzie Gdynia-Kosakowo, można stworzyć realną alternatywę dla Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy.
Tymczasem bez tanich linii, zamiast spodziewanych wzrostów, lotnisko w Gdańsku czekałyby spadki! Wystarczy spojrzeć na dzisiejszą strukturę pasażerów - dwóch na trzech pasażerów korzystających obecnie z gdańskiego lotniska (ok. 2 mln ludzi rocznie) korzysta z tanich linii!
Do tej pory prezydent Gdyni Wojciech Szczurek jednoznacznie odpiera zarzuty mówiąc: - Budujemy lotnisko dla małych samolotów. Chcemy być komplementarni, a nie konkurencyjni dla Rębiechowa.
Szybko dodaje jednak: - Lotnisko będzie się rozwijać. O przyszłych funkcjach możemy rozmawiać.
A to właśnie te przyszłe funkcje to główne pytanie. Czy w Gdyni będzie miejsce dla tanich linii, jeśli tak - to od kiedy? Czy prezydentowi można wierzyć na słowo? Czy może potrzebna jest gwarancja w postaci jednego zarządającego?
A może jest inaczej i już teraz trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że konkurencja między lotniskami jest nieunikniona? Jeśli konkurują terminale kontenerowe w Gdańsku i Gdyni, to czemu inaczej powinno być w przypadku lotnisk? Może tańsze lotniska przyciągną do nas kolejnych pasażerów?
Między innymi odpowiedzi na te pytania będziemy szukać podczas dzisiejszej debaty: z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem i prezydentem Gdyni Wojciechem Szczurkiem. Początek transmisji o godz. 14.00. Relację ze spotkania znajdziecie w jutrzejszej "Gazecie".
Polecamy raport specjalny - Co dalej z lotniskiem w Kosakowie?
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Gdańska wyszukiwarka leków podoba się ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Są pieniądze, będzie bezpieczniej w ...
- Trójmiejskie uczelnie mało multimedialne. ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]



