Radny pomorskiego sejmiku z PiS przed sądem

mac
2010-03-09 aktualizacja: 2010-03-09 14:54
A A A Drukuj
Bracia, a może lepiej pan prezydent i pan premier, nigdy się nie sprzeniewierzyli - sądzi Waldemar Bonkowski pełnomocnik powiatowy PiS w Koscierzynie (na zdjęciu)
Pod zarzutem fałszowania dokumentacji i zastraszania pracowników stanął przed sądem rejonowym w Elblągu wiceprzewodniczący sejmiku pomorskiego Waldemar Bonkowski z PiS.
Wiceprzewodniczący sejmiku Waldemar Bonkowski to bohater wielu artykułów "Gazety". O tym co działo się

gdy był on prezesem gospodarstwa rolniczego Bielnik, pod Elblągiem, pisaliśmy już dwa lata temu. Bonkowski został prezesem spółki "Bielnik" za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Należy ona do państwowego koncernu Energa. Ujawniliśmy, że Bonkowski w czasie żniw wypożyczył spółce swój prywatny kombajn, na czym zarobił 60 tys. zł. W czerwcu 2008 r. walne zgromadzenie wspólników zwolniło go z tej funkcji, a nowy prezes dodatkowo skierował przeciwko niemu zawiadomienie do prokuratury.

- Zarzucił mu niegospodarność, w tym tankowanie paliwa rolniczego do samochodu osobowego - mówiła nam Jolanta Rudzińska, zastępca prokuratora rejonowego w Elblągu. - Jest też mowa o namawianiu pracowników do fałszowania dokumentacji, używaniu brzydkich wyrazów przez prezesa, a także mobbingowanie załogi.

Choć do odwołania doszło w czerwcu 2008, to przez długi czas nie można było go formalnie zwolnić, bo Bonkowski wziął wielomiesięczne zwolnienie lekarskie. Poza tym zgodnie z ustawą o samorządzie, radnego można zwolnić z pracy po wcześniejszej zgodzie innych radnych. Stało się to dopiero w lutym 2009 roku.

Podczas pierwszej rozprawy przed sądem w poniedziałek, zeznawały dwie pracownice spółki "Bielnik". Potwierdziły one, że za prezesury Bonkowskiego dochodziło do fałszowania dokumentacji. Bonkowski odpowiedział na to, że oskarżenie ma charakter polityczny. Takie też oświadczenie chciał złożyć podczas rozprawy, jednak przerwała mu sędzia. W związku z tym adwokat radnego złożył wniosek o wyłączenie sędziego ze sprawy ze względu na podejrzenie o stronniczość. Do czasu rozpatrzenie wniosku rozprawę odroczono. Jeśli sąd uzna winę Bonkowskiego, to może on zostać skazany nawet na 5 lat więzienia, straci również mandat w sejmiku.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów