Na obchody 30 rocznicy powstania "Solidarności" rząd zarezerwował ok. 20 mln zł. Pieniądze dostanie i rozdzieli Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, ale wnioski akceptować będzie rząd PO.
Władze "Solidarności" poprosiły ECS o równy milion złotych na organizację mszy świętej 30 sierpnia pod pomnikiem Poległych Stoczniowców oraz na uroczysty zjazd delegatów w hali Olivia.
- Ten zjazd to w istocie otwarta konferencja, a pieniądze poszłyby na finałowy koncert, który transmitowałaby telewizja
- mówi Jerzy Langer, wiceprzewodniczący Komisji Krajowej "S".
Związek ma kłopoty z budżetem, a w tym roku musi jeszcze wydać kilkaset tysięcy na swój drugi, tym razem wyborczy, zjazd. Rząd PO już kilkukrotnie odmówił "S" pieniędzy na dokończenie remontu sali BHP w Gdańsku, przez co był krytykowany przez działaczy. Jeśli teraz nie wyda miliona złotych też narazi się na ostre słowa.
- Byłoby skandalem, gdyby wsparcie poszło wyłącznie na przedsięwzięcia mające charakter polityczny. W stosunku do pewnych środowisk, które będą korzystać z rządowych pieniędzy na rocznicę, to my jesteśmy najbardziej uprawnieni - mówi Jerzy Langer.
A Platforma będzie ostrożna rozdzielając pieniądze. - Mam nadzieję, że obchody rocznicy Sierpnia' 80 odbywające się na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi nie zostaną wykorzystane do prowadzenia kampanii wyborczej - mówi Sławomir Nowak, poseł PO. - Trzeba więc zwrócić szczególna uwagę na apolityczny charakter uroczystości, a obecne kierownictwo "Solidarności" wyraźnie sympatyzujące z jednym ugrupowaniem nie daje gwarancji takiego ich przebiegu.
Pięć lat temu podczas uroczystego zjazdu delegatów "S" w Olivii po owacjach na cześć Lecha Kaczyńskiego, szef związku Janusz Śniadek namawiał: "Wykorzystajcie tę energię w wyborach".
Poza wnioskiem "Solidarności" do ECS wpłynęło kilkadziesiąt innych próśb - Ośrodek Karta chciałby dostać wsparcie na wydanie książek, lider Pomarańczowej Alternatywy major Fydrych na wystawę i wydanie książki, Solidarność Walcząca chciałaby zorganizować sesję naukową, a grupa filmowców nakręcić dokumenty.
Zgłosił się tez Instytut Lecha Wałęsy z propozycją organizacji konferencji i spotkań w całym kraju. Wniosków jest tak wiele, że pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich chętnych. Czy jeśli nie dostanie ich "Solidarność", to msza i zjazd się nie odbędą?
- Mamy własne środki na ten cel, szukamy też sponsorów, ale skoro są pieniądze na naszą rocznicę, to powinniśmy je otrzymać - wyjaśnia Jerzy Langer.
- Myślałem, że związek jest na tyle bogaty, ze jest w stanie przygotować swoją rocznicę bez wsparcia - dziwi się tymczasem Lech Wałęsa.
Polecamy - Oszukiwali ubogich i państwo, zarobili 200 tys.