Nergal usłyszy zarzut znieważenia uczuć religijnych?

Grzegorz Szaro
2010-02-15 aktualizacja: 2010-02-15 20:46
A A A Drukuj
Adam Darski czyli Nergal Fot. Renata Dabrowska / AG
  • <b>Andrzej Jaworski (PiS)</b><br> 
  Traktat Lizboński - przeciw 
  Parytety dla kobiet - przeciw 
  Zmniejszenie składek do OFE - przeciw. 
Do Sejmu wszedł w 2009 roku za Tadeusza Cymańskiego, który został europosłem. Złożył 32 interpelacje m.in. w sprawie Gazociągu Północnego czy Stoczni Gdańskiej, której za rządów PiS był prezesem. Kandyduje ponownie. <br>
<b>JAK OCENIASZ POSŁA?</b>
Głos na TAK - SMS pod numer 72466 o treści TRO.22.TAK Głos na NIE - SMS pod numer 72466 o treści TRO.22.NIE
Czy Adam Darski, wokalista deathmetalowego zespołu Behemoth, stanie przed sądem za podarcie Biblii na gdyńskim koncercie w 2007 roku? Dowiemy się za kilka dni, bo prokuratorskie postępowanie dobiega końca
- Sprawa idzie w kierunku umorzenia, czy zanosi się, że tym razem artysta usłyszy zarzut znieważenia uczuć religijnych? - zapytaliśmy Marzannę Majstrowicz, szefową Prokuratury Rejonowej w Gdyni.

- Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła - odpowiedziała Majstrowicz. - Prokurator, który się tym zajmuje, musi jeszcze dokładnie przeanalizować cały zgromadzony materiał dowodowy, a więc opinię biegłego z zakresu religioznawstwa z Uniwersytetu Jagiellońskiego [stwierdził, że każdy egzemplarz Biblii można uznać za przedmiot kultu religijnego - red.], zeznania wokalisty Behemotha i kilku osób, które twierdzą, że ich uczucia religijne zostały urażone jego zachowaniem podczas koncertu w klubie Ucho.

Od trzech lat do postawienia Adama "Nergala" Darskiego przed sądem usiłuje doprowadzić Ryszard Nowak, były poseł UP z Jeleniej Góry, aktualnie przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami. Za jego sprawą postępowanie w sprawie domniemanej obrazy uczuć religijnych przez "Nergala", gdyńska prokuratura prowadzi już po raz drugi. Pierwsze wszczęto w lutym 2008 r., ale po kilku miesiącach zostało umorzone, bo Nowak był jedyną osobą, która zgłosiła w prokuraturze, że jej uczucia religijne zostały przez "Nergala" urażone. Tymczasem polskie prawo wymaga w takiej sytuacji co najmniej dwóch "pokrzywdzonych".

Po umorzeniu sprawy Nowak skierował do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko liderowi Behemotha. Ale gdyński sąd również nie dopatrzył się przestępstwa.

Komentując to, w wywiadzie udzielonym jednej z internetowych gazet, Nowak nazwał Darskiego "przestępcą". W efekcie wokalista wytoczył mu proces cywilny o ochronę dóbr osobistych. Rok temu Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że dobra osobiste muzyka faktycznie zostały narażone na szwank. Nowak miał za to przeprosić Darskiego w prasie i wpłacić 3 tys. zł na konto gdyńskiego schroniska dla psów. Nie zrobił jednak tego. Odwołał się, skutecznie, bo dwa miesiące temu Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

- Akta wróciły do naszego sądu w ubiegłym tygodniu, ale termin pierwszej rozprawy jeszcze nie został wyznaczony - usłyszeliśmy w gdańskim Sądzie Okręgowym.

Po wygranej apelacji, Nowak podjął kolejną próbę postawienia wokalisty przed sądem. Tym razem udało mu się znaleźć innych pokrzywdzonych. Do zawiadomienia, które w styczniu trafiło do gdyńskiej prokuratury, Nowak dołączył oświadczenia trojga posłów PiS: Zbigniewa Kozaka, Andrzeja Jaworskiego i Jolanty Szczypińskiej oraz działaczki tej partii, byłej eurodeputowanej Hanny Fołtyn-Kubickiej.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni wszyscy zostali przesłuchani w prokuraturze. Potwierdzili, że czują się obrażeni przez Darskiego, mimo, że nie byli na koncercie Behemotha. - Dla katolika Biblia to rzecz święta - mówili zgodnie.

Adam Darski, który składał wyjaśnienia jako pierwszy, twierdzi, że nie zamierzał nikogo obrażać. Incydent z Biblią był, według niego, formą wyrazu artystycznego wpisaną w koncert jego grupy.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów