Spór o nazwę "pierogarnia" przed Urzędem Patentowym
2010-02-09
aktualizacja: 2010-02-10 07:48
Fot. Rafał Malko / Agencja Gazet
- Nie poddam się - zapowiada gdański radny Piotr Dzik, założyciel "Pierogarni u Dzika", któremu warszawska spółka chce odebrać prawo do zużywania słowa "pierogarnia".
Rok temu Piotr Dzik dostał pismo od firmy "Polskie Pierogarnie": - Wezwali mnie wtedy, żebym w ciągu 21 dni usunął z nazwy lokalu to słowo, bo oni je zarejestrowali w Urzędzie Patentowym. Nie zrobiłem tego. Zamiast tego wystąpiłem do urzędu o unieważnienie tej rejestracji. Jestem chyba jednym z niewielu w Polsce, który im się oparł.
Pierwsza rozprawa przed Urzędem Patentowym odbędzie się 16 lutego. - Boje się, bo jak przegram, to tak jakbym stracił własne dziecko. A poza tym pojawią się koszty: trzeba będzie zmienić wizytówki, dokumenty, filiżanki, talerze... Nie chce mi się nawet myśleć - mówi Dzik.
"Polskie Pierogarnie" to firma z Warszawy, która prowadzi kilka lokali - m.in. w stolicy, Krakowie i Zamościu. W lutym 2009 r. wysłała do restauracji używających słowa "pierogarnia" wezwanie do jego usunięcia z szyldów, wizytówek, dokumentów.
- Sami wymyśliliśmy tę nazwę, a w 2002 r. uzyskaliśmy ochronę prawną na znak towarowy "pierogarnia" - argumentowała wtedy na łamach "Gazety" Renata Biskupska, prezes "Polskich Pierogarni". - Dowód? Śledzę rynek restauratorów i nie przypominam sobie, żeby w latach 90. były inne pierogarnie. Na pierwszym festiwalu pierogów w 2002 roku w Krakowie wśród restauracji prezentujących pierogi byliśmy jedyną pierogarnią.
Dzik do obrony swoich praw wynajął mecenasa Jerzego Potockiego. - Fakt posiadania rejestracji znaku nie jest jakimś żelaznym glejtem. Może być przecież tak, że została uzyskana w złej wierze albo niezgodnie z przepisami, np. o uczciwej konkurencji. I tu taka sytuacja ma miejsce - twierdzi mecenas Dzika.
We wtorek nie udało nam się uzyskać stanowiska "Polskich Pierograni".
Czytaj też:
Wojna piergowa. Kłótnia o nazwę "pierogarnia"
Pierwsza rozprawa przed Urzędem Patentowym odbędzie się 16 lutego. - Boje się, bo jak przegram, to tak jakbym stracił własne dziecko. A poza tym pojawią się koszty: trzeba będzie zmienić wizytówki, dokumenty, filiżanki, talerze... Nie chce mi się nawet myśleć - mówi Dzik.
"Polskie Pierogarnie" to firma z Warszawy, która prowadzi kilka lokali - m.in. w stolicy, Krakowie i Zamościu. W lutym 2009 r. wysłała do restauracji używających słowa "pierogarnia" wezwanie do jego usunięcia z szyldów, wizytówek, dokumentów.
- Sami wymyśliliśmy tę nazwę, a w 2002 r. uzyskaliśmy ochronę prawną na znak towarowy "pierogarnia" - argumentowała wtedy na łamach "Gazety" Renata Biskupska, prezes "Polskich Pierogarni". - Dowód? Śledzę rynek restauratorów i nie przypominam sobie, żeby w latach 90. były inne pierogarnie. Na pierwszym festiwalu pierogów w 2002 roku w Krakowie wśród restauracji prezentujących pierogi byliśmy jedyną pierogarnią.
Dzik do obrony swoich praw wynajął mecenasa Jerzego Potockiego. - Fakt posiadania rejestracji znaku nie jest jakimś żelaznym glejtem. Może być przecież tak, że została uzyskana w złej wierze albo niezgodnie z przepisami, np. o uczciwej konkurencji. I tu taka sytuacja ma miejsce - twierdzi mecenas Dzika.
We wtorek nie udało nam się uzyskać stanowiska "Polskich Pierograni".
Czytaj też:
Wojna piergowa. Kłótnia o nazwę "pierogarnia"
- 58 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Spór o nazwę "pierogarnia" przed Urzędem Patent...
jasio.4
10.02.10, 18:29
Kilka lat temu Poczta Polska walczyła o wyłączność używania nazwy "poczta".Nie pamiętam czym się ta awantura skończyła.»
-
Spór o nazwę "pierogarnia" przed Urzędem Patent...
jaro7474
10.02.10, 23:29
A dlaczego ta firma ograniczyła sie tylko da zastrzeżenia nazwy "pierogarnia" ? Powinni zastrzec od raz słowo "pierogi", i tak przy okazji: bigos, pyzy, żurek, kapuśniak, french fried i »
-
Spór o nazwę "pierogarnia" przed Urzędem Patent...
emeryt21
11.02.10, 08:09
W moich uszach nazwa "pierogarnia" brzmi dosc cudacznie.Walka o patent na taka nazwe do chyba jeszcze wieksze cudactwo niz sama nazwa.A moze opatentowac nazwe "pierogi"? Byloby jeszcze »
Najczęściej czytane24 htydzień



