Od soboty rejon miêdzy wyspami Gotlandia i Olandia patroluj± samoloty szwedzkiej stra¿y przybrze¿nej. Wyposa¿one s± w kamery i radary, ale jak dot±d nie uda³o im siê wypatrzyæ niebezpiecznej zguby. Ostrze¿ono te¿ wszystkie statki p³yn±ce przez ten ruchliwy akwen o zagro¿eniu zderzenia z kontenerem - miêdzy tymi wyspami przep³ywaj± m.in. polskie promy Polferries, kursuj±ce miêdzy Gdañskiem a szwedzkim Nynaeshamn.
Fredrik Eriksson, rzecznik szwedzkiej Stra¿y Ochrony Wybrze¿a, uwa¿a, ¿e wa¿±ce po 20 ton ka¿dy kontenery prawdopodobnie ju¿ zatonê³y. Dodaje, ¿e chemikalia mog± spoczywaæ na g³êboko¶ci od 70 do 100 m. Dopiero po ich zlokalizowaniu bêdzie mo¿na wys³aæ tam p³etwonurków i oceniæ, w jakim stopniu zagra¿aj± ¶rodowisku. Najgro¼niejsze substancje przewo¿ono w szczelnie zamkniêtych beczkach, które nie powinny siê rozszczelniæ.
- Jestem pewien, ¿e szwedzkie s³u¿by b³yskawicznie poradz± sobie z problemem - mówi prof. Krzysztof Skóra, szef stacji morskiej UG w Helu. - Profesjonalnie oceni± stopieñ zagro¿enia i zapewne podejm± decyzjê o wydobyciu. 70 m to nie jest g³êboko, to technicznie mo¿liwe. Tym bardziej ¿e ³adunek jest ¶wie¿y i stosunkowo bezpiecznie mo¿na go podnie¶æ. Inaczej jest w przypadku chemikaliów zatopionych w czasie wojny, które nie wiadomo, jak siê mog± zachowaæ przy próbie wydobycia.
Fiñski frachtowiec "Linda", który zgubi³ ³adunek, na sta³e obs³uguje liniê Rotterdamem-Sankt Petersburg-Hamburg-Rotterdam. To nowa jednostka zbudowana w 2007 r. w Hamburgu dla fiñskiego armatora Langh Ship. W sobotê, gdy dosz³o do wypadku, statek p³yn±³ do Rosji. ¦ledztwo w tej sprawie prowadzi fiñska policja. ¦lady na statku wskazuj±, ¿e trzy kontenery zsunê³y siê do morza, bo pod ich ciê¿arem za³ama³ siê czwarty, na którym by³y ustawione.
W jednym z kontenerów by³o 8,3 ton substancji sklasyfikowanych jako gro¼ne dla ¶rodowiska, 7 ton produktów niebezpiecznych dla organizmów morskich oraz 5,5 ton substancji ³atwopalnych. Jedna z tych substancji, ¶rodek do dezynfekcji vantocil, jest stosowany m.in. przy zwalczaniu ¶wiñskiej grypy.
- Problemem jest nie jeden czy drugi kontener, tylko narastaj±cy ruch statków na Ba³tyku - uwa¿a prof. Krzysztof Skóra. - Do takich i innych wypadków bêdzie dochodziæ coraz czê¶ciej i trzeba zacz±æ my¶leæ o jakim¶ precyzyjnym systemie ich pilotowania. Tu ju¿ nie chodzi nawet o przyrodê, bo ta, za 20, 50 lat, poradzi sobie z zanieczyszczeniem, ale gro¼ne bêd± skutki gospodarcze. Proszê sobie wyobraziæ, co by siê sta³o, gdyby taki kontener z chemi± wpad³ do morza w pobli¿u £eby. Ju¿ sama informacja oznacza³aby ¶mieræ dla miasteczka utrzymuj±cego siê z turystyki.
Polecamy - Polscy rybacy: Nie jeste¶my band± pijaków