Specjalnością jadłodajni "Toscana" z Lęborka są pizze rodzinne. To ogromne placki o średnicy 40 cm z wieloma innymi dodatkami. Zazwyczaj jedna taka pizza wystarczy dla dwóch, trzech dorosłych osób.
W sobotni wieczór, tuż przed godz. 22., trzech młodych mężczyzn pijących alkohol w mieszkaniu zamówiło dla siebie po jednym Torreadorze, każdy w rozmiarze pizzy rodzinnej oraz po butelce coli.
Za wszystko mieli zapłacić 119 zł. Posiłek dostarczył im 23-letni Tomasz, dla którego był to pierwszy dzień w pracy.
- Po wejściu do
mieszkania mężczyźni odebrali mu pizzę i ciosem z łokcia w kark pozbawili go przytomności - mówi mł. asp. Daniel Pańczyszyn z komendy policji w Lęborku. - Następnie nieprzytomnego wyprowadzili go za drzwi, by spokojnie zjeść pizzę.
Po chwili dostawca doszedł do siebie i o napaści powiadomił policję. Napastnicy zostali szybko zatrzymani w okolicy mieszkania i trafili do aresztu. Są w wieku 21, 24 i 25 lat. W poniedziałek zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty popełnienia rozboju, za co grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
- Byli nam wcześniej znani - podkreśla Pańczyszyn.
W Prokuraturze Rejonowej w Lęborku ustalono, iż "pizza nie została odzyskana". Współwłaściciel lokalu "Toscana" poinformował nas, że debiutujący dostawca po napaści na niego zrezygnował z pracy.
- Ma uszkodzone kręgi szyjne i musi chodzić w gorsecie. Szkoda, że tak zakończył się jego pierwszy dzień w pracy - mówi szef lokalu. - Dziękujemy policji za szybkie ujęcie sprawców. Funkcjonariuszy zapraszamy na pizzę rodzinną.
Polecamy - Kartuzy: jedyne polskie miasto bez śniegu. Dzięki PiS