TVP Gdańsk - dobry partyjny łup. Dlaczego?
2010-02-08
aktualizacja: 2010-02-08 11:19
Człowiek SLD ma zostać nowym szefem gdańskiego ośrodka TVP. - Dni dyrektora Ostrowskiego są policzone, bo nie ma politycznego poparcia - zapewniają informatorzy Gazety.
ZOBACZ TAKŻE
- Telewizja Gdańsk traci pasmo na antenie "Dwójki" (22-04-10, 09:45)
- TVG ledwo zipie. W ramówce zostanie tylko Panorama? (14-02-10, 20:10)
- Pobili dostawcę i zjedli pizzę [zdjecia podejrzanych] (08-02-10, 15:14)
- Skutki na wizji (08-02-10, 08:00)
- Stolica tnie w TVP Gdańsk (23-08-09, 20:37)
- Jak wyciekły pieniądze z TVP Gdańsk (04-08-09, 21:39)
- Promocja działaczy Ligi w TVP Gdańsk (08-05-09, 22:28)
Wśród kandydatów wymienianych jest kilka nazwisk.
- Wiele osób funkcjonuje na "giełdzie" - przyznaje Janusz Trus, znany gdański dziennikarz telewizyjny. - Wiem o tym, że moje nazwisko było brane pod uwagę. Dziękuję, nie skorzystam.
Obecnie mowa jest o Marianie Zacharewiczu, dziennikarzu muzycznym, przed laty współzałożycielu radia Eska Nord. W grę wchodzi też Michał Dąbrowski - działacz lewicy i stowarzyszenia "Ordynacka", który w latach 80. był w TV Gdańsk kierownikiem produkcji. Pod uwagę brane jest też trzecie nazwisko: Dorota Sobieniecka-Kańska, związana dziś z gdańskim ośrodkiem telewizji b. dziennikarka "Głosu Wybrzeża".
Poszukiwania nowego szefa TVP Gdańsk wynikają z koalicji, jaką w celu przejęcia władzy w mediach publicznych zawarły PiS i SLD. Według nieoficjalnego "rozdzielnika" tam gdzie w regionie telewizję bierze SLD, tam radio przypada politykom PiS - i na odwrót. Gdański ośrodek TVP znalazł się w gestii polityków SLD.
- Nic mi o tym nie wiadomo - zapewnia Andrzej Różański z pomorskiego SLD, który według nieoficjalnych informacji ma wpływ na wybór nowego szefa gdańskiej telewizji. - To nie jest pytanie do mnie, lecz do prezesa TVP, pana Romualda Orła. On podejmuje decyzje kadrowe. Gdańsk miałby przypaść SLD? Nie sądzę. Przecież telewizją rządzi PiS.
- SLD nie przyzna się do tego - zapewniają nasi informatorzy. - Starają się działać dyskretnie i nie chcą zadzierać z PiS. Obecny dyrektor TVP Gdańsk, Piotr Ostrowski, nie utrzyma się, bo swoje porachunki ma z nim Jacek Kurski.
TVP Gdańsk znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. W zeszłym roku jej budżet wynosił 30 mln zł, w tym - 16 mln, z tego tylko 3 mln zł zostaje na produkcję programów. Część 78-osobowego zespołu może stracić pracę.
- To nie jest problem panów z PiS i SLD - mówi jeden z dziennikarzy. - Telewizyjna "Panorama" będzie się ukazywać do wyborów, a oni chcą pomóc społeczeństwu w wyborze najlepszych kandydatów.
- Wiele osób funkcjonuje na "giełdzie" - przyznaje Janusz Trus, znany gdański dziennikarz telewizyjny. - Wiem o tym, że moje nazwisko było brane pod uwagę. Dziękuję, nie skorzystam.
Obecnie mowa jest o Marianie Zacharewiczu, dziennikarzu muzycznym, przed laty współzałożycielu radia Eska Nord. W grę wchodzi też Michał Dąbrowski - działacz lewicy i stowarzyszenia "Ordynacka", który w latach 80. był w TV Gdańsk kierownikiem produkcji. Pod uwagę brane jest też trzecie nazwisko: Dorota Sobieniecka-Kańska, związana dziś z gdańskim ośrodkiem telewizji b. dziennikarka "Głosu Wybrzeża".
Poszukiwania nowego szefa TVP Gdańsk wynikają z koalicji, jaką w celu przejęcia władzy w mediach publicznych zawarły PiS i SLD. Według nieoficjalnego "rozdzielnika" tam gdzie w regionie telewizję bierze SLD, tam radio przypada politykom PiS - i na odwrót. Gdański ośrodek TVP znalazł się w gestii polityków SLD.
- Nic mi o tym nie wiadomo - zapewnia Andrzej Różański z pomorskiego SLD, który według nieoficjalnych informacji ma wpływ na wybór nowego szefa gdańskiej telewizji. - To nie jest pytanie do mnie, lecz do prezesa TVP, pana Romualda Orła. On podejmuje decyzje kadrowe. Gdańsk miałby przypaść SLD? Nie sądzę. Przecież telewizją rządzi PiS.
- SLD nie przyzna się do tego - zapewniają nasi informatorzy. - Starają się działać dyskretnie i nie chcą zadzierać z PiS. Obecny dyrektor TVP Gdańsk, Piotr Ostrowski, nie utrzyma się, bo swoje porachunki ma z nim Jacek Kurski.
TVP Gdańsk znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. W zeszłym roku jej budżet wynosił 30 mln zł, w tym - 16 mln, z tego tylko 3 mln zł zostaje na produkcję programów. Część 78-osobowego zespołu może stracić pracę.
- To nie jest problem panów z PiS i SLD - mówi jeden z dziennikarzy. - Telewizyjna "Panorama" będzie się ukazywać do wyborów, a oni chcą pomóc społeczeństwu w wyborze najlepszych kandydatów.
Polecamy - W 2010 trudniej się dostać do lekarzy specjalistów
- 18 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
problem abonamentu
michelange75
08.02.10, 08:24
I macie najczystsza odpowiedz dlaczego ludzie nie chca placic abonamentu telewizyjnego,ktory tak naprawde ma za zadanie pokryc koszty gierek i zabaw tych ktorzy sa u koryta wladzy i »
-
TVP Gdańsk - dobry partyjny łup
anna12-3
08.02.10, 10:36
Wogole nie rozumiem co z tego artykulu mawyniknac.Twierdzenia-zaprzeczenia-nie ulatwiają zrozumienia tekstu.Jest jednakzawarta teza,ktorą probuje sie mętnie udowodnic,a tą tezą jest Tytul »
Najczęściej czytane24 htydzień





