Konserwator kontra władze Gdańska. Bielawski ripostuje

cg
2010-02-05 aktualizacja: 2010-02-05 15:11
A A A Drukuj
Wiesław Bielawski fot. Renata Dabrowska / AG
- Nie można tworzyć skansenów w żywej tkance miasta. Dla kogo restrykcyjne ustalenia konserwatora ? Przede wszystkim dla konserwatora - ripostuje wiceprezydent Gdańska Wiesław Bielawski wywołany do tablicy w wywiadzie Gazety z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków Marianem Kwapińskim
Pragnę ustosunkować się do wywiadu udzielonego red. Sławomirowi Sowuli przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Pana Mariana Kwapińskiego.

Niezrozumiałe dla mnie jest dlaczego p. Kwapiński przedstawia swoje wymagania jako jedynie słuszny interes mieszkańców Gdańska.

W opisywanych sprawach mogę odwrócić zarzut p. Kwapińskiego, że interes konserwatorski jest zupełnie inny niż interes mieszkańców Gdańska, którzy chcą przecież jak największej ilości mieszkań i usług w centrum miasta, w pięknej lokalizacji, a nie martwych ulic w tak prestiżowych miejscach. Invest Komfort jest firmą trójmiejską, jej pracownicy są mieszkańcami metropolii gdańskiej. Nie jest to firma z Gabonu, lecz jak już powiedziałem z Naszej metropolii. Dla kogo te mieszkania ? Do czyjego użytku projektowane usługi ? Oczywiście przede wszystkim dla Gdańszczan. A dla kogo restrykcyjne ustalenia konserwatora ? Przede wszystkim dla konserwatora.

Poszanowanie historii, szczególnie w urbanistyce, nie polega na restrykcyjnym hołdowaniu jej reliktom, lecz mądrym łączeniu dzisiejszych wymagań zabudowy dużych miast, z zachowaniem naprawdę niezbędnych elementów historycznych. Nie można tworzyć skansenów w żywej tkance miasta.

Całe szczęście, że p. Kwapiński sam określił swoją rolę jako "hamulcowego" inwestycji w Gdańsku. Coś w tym jest, niestety.

Ja sobie na ten luksus nie mogę pozwolić. Nie taka jest moja rola jako zastępcy prezydenta miasta, zajmującego się m.in. gospodarką przestrzenną.

Nie tego ode mnie oczekują mieszkańcy Gdańska, liczący na prężny rozwój inwestycyjny naszego miasta, skutkujący coraz wyższymi wskaźnikami rozwoju społeczno-gospodarczego. Te dwie - tak różne role - to wektory o przeciwnych kierunkach. Z natury rzeczy muszą powodować spory.

Co do "administracyjnej wpadki" służb konserwatorskich, dotyczącej braku uzgodnienia planu zagospodarowania, w obszarze, którego realizowane ma być Muzeum II Wojny Światowej, którą to wpadkę Konserwator Wojewódzki ocenił na "pół argumentu", ja oceniam na 100 %. Pragnę tejże samej wpadki konserwatorskiej w przypadku zaskarżenia planu miejscowego do sądu administracyjnego.

Wiesław Bielawski

Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy